Pogrom na Motoarenie! PRES Toruń rozbił wielokrotnych mistrzów Polski aż 61:29 i zgarnął punkt bonusowy.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Takiego meczu na Motoarenie kibice żużla nie oglądali od bardzo dawna. PRES Grupa Deweloperska Toruń nie tylko pokonała ekipę z Lublina, ale wręcz zdemolowała ich 61:29, zdobywając również niezwykle cenny punkt bonusowy.
Przed spotkaniem niewielu spodziewało się tak jednostronnego widowiska. W końcu naprzeciw siebie stanęły drużyny, które od kilku sezonów należą do ścisłej krajowej czołówki. Tym razem jednak na torze istniał praktycznie tylko jeden zespół.
Torunianie od pierwszych biegów pokazali, że są doskonale przygotowani do tego spotkania. Już po dwóch wyścigach prowadzili 10:2, a przewaga rosła z każdym kolejnym biegiem.
Dobrze prezentowali się zarówno liderzy drużyny, jak i młodzieżowcy. Antoni Kawczyński i Mikołaj Duchiński rozpoczęli mecz od podwójnego zwycięstwa, dając sygnał, że gospodarze nie zamierzają kalkulować.
Prawdziwy koncert jazdy dał Emil Sajfutdinow. Rosjanin z polskim paszportem był niemal bezbłędny i zdobył 12 punktów w czterech startach.
Szczególne wrażenie robił sposób, w jaki wyprzedzał rywali na dystansie. W ósmym biegu długo szukał sposobu na Kacpra Worynę, by na ostatnim okrążeniu przeprowadzić skuteczny atak, który poderwał kibiców z miejsc. Sajfutdinow udowodnił, że na toruńskim owalu czuje się znakomicie i był jednym z głównych architektów sensacyjnie wysokiego zwycięstwa.
Po stronie Motoru Lublin praktycznie tylko Bartosz Zmarzlik prezentował poziom godny wielokrotnych mistrzów Polski. Pięciokrotny mistrz świata zdobył aż 14 punktów, jednak nie miał wystarczającego wsparcia ze strony kolegów.
Pozostali zawodnicy gości regularnie przegrywali z Torunianami zarówno na starcie, jak i na dystansie. Szczególnie bolesna dla lublinian była druga część zawodów, kiedy gospodarze seryjnie wygrywali biegi 5:1.
Kluczowy okazał się końcowy fragment spotkania. Torunianie nie tylko utrzymali wysokie prowadzenie, ale zdołali odrobić straty z pierwszego meczu i sięgnąć po punkt bonusowy.
Po trzynastym wyścigu było już jasne, że goście zostali całkowicie rozbici. Kolejne podwójne zwycięstwa gospodarzy tylko potwierdzały dominację drużyny prowadzonej przez Piotra Barona.
Ostatecznie PRES Grupa Deweloperska Toruń zwyciężyła aż 61:29, wygrywając również dwumecz 95:85.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz