Zamknij
Ważne

Właścicielka pubu na starówce nie wytrzymała! "Nie mam już na to wszystko siły"

 17:00, 19.07.2023 Aktualizacja: 20:29, 25.10.2025
Właścicielka pubu na starówce nie wytrzymała! "Nie mam już na to wszystko siły" Zdjęcia ilustracyjne. Fot. depositphotos.com

Problemem na toruńskiej starówce nie są tylko pijani klienci. Krwi potrafią też psuć inni, o czym wspomniała na facebooku właścicielka jednego z popularnych pubów. 

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

To zdecydowanie nie jest dobry okres dla toruńskiej branży, zarówno gastronomicznej, jak i "imprezowej". W ostatnich tygodniach informowaliśmy m.in. o wystawieniu na sprzedaż dwóch popularnych w mieście klubów tanecznych - Bajki i Cubano. Z kolei inny właściciel chce się pozbyć restauracji "U Kucharzy".

Spory problem...

Spory problem panuje też w toruńskich pubach, o czym możemy przeczytać na facebookowym profilu jednego z nich. Chodzi o... klientów.

- Wiemy jak jest ciężko teraz nam wszystkim, podwyżki prądu, czynszu, gazu, podatki,do tego u mnie dochodzi towar, opłaty za muzykę, księgowość i zobowiązania pozostałe po pandemii. Nie wspomnę o rachunkach za mieszkanie, utrzymanie moich zwierzaków... Do tego lato na które wszyscy czekaliśmy z utęsknieniem, ale które nie jest łaskawe dla pubów bo wszyscy wolimy siedzieć na powietrzu . Ale do czego ja zmierzam?

- pisze na swoim fanpagu właścicielka Toruńskiego pubu pod Papugami.

Kobieta zwraca uwagę na to, że do lokalu nagminnie jest wnoszony alkohol kupiony poza pubem.

- Jest mi niezmiernie przykro kiedy po zwróceniu uwagi że przecież lokal posiada bar i tam należałoby go zakupić to klienci obrzucają mnie nie jednokrotnie wyzwiskami i bardzo nie fajnymi komentarzami . Jeśli chcesz wnosić swój alkohol to może będziesz uczestniczył /uczestniczyła w kosztach utrzymania mojego lokalu? [...] Bo ja naprawdę pomału nie mam już na to wszystko siły - dodaje.

Co grozi za takie "akcje"?

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, spożywanie alkoholu w miejscach, gdzie jest to dozwolone, jednak wtedy, gdy nie będzie to napój kupiony na miejscu, jest karane. Jak podaje portal bezprawnik.pl, za picie swojego alkoholu w miejscu, gdzie jest sprzedawany można zapłacić nawet 5000 zł grzywny.

Zobacz także:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%