Bez wielkich konferencji i fleszy aparatów każdego dnia robią coś, czego większość mieszkańców nawet nie widzi. Pracownicy MPO w kilka dni usunęli z Torunia ponad 10 ton odpadów.
::photoreport{"type":"see-button","item":"15365"}
Na co dzień pracują gdzieś w tle. Często niezauważeni, zwykle wtedy, gdy większość mieszkańców jest już w pracy albo wraca do domu. Tym razem efekty ich działań są jednak trudne do przeoczenia. W ciągu zaledwie kilku dni z nielegalnych wysypisk na terenie Torunia usunięto ponad 10 ton odpadów.
To kolejna akcja sprzątania terenów zielonych i gminnych, która pokazuje skalę problemu z dzikimi wysypiskami. Ale pokazuje też ogrom pracy wykonywanej przez pracowników MPO i miejskich służb.
Akcja prowadzona była od 6 do 10 maja. Jednym z najbardziej zaśmieconych miejsc była Winnica. To właśnie stamtąd usunięto około jednej tony zużytych opon samochodowych.
Na innych terenach gminnych pracownicy usunęli ponad 3 tony odpadów przy pomocy pojazdu kontenerowego wyposażonego w HDS. Kolejne 6 ton śmieci zostało zebranych ręcznie przez pracowników MPO.
To właśnie ten fragment robi największe wrażenie. Bo za każdą toną odpadów stoją ludzie, którzy muszą wejść w zarośla, lasy czy nieużytki i własnymi rękami zbierać wszystko to, co ktoś po prostu wyrzucił.
Lista znalezionych odpadów jest długa. Wśród śmieci były części samochodowe, sprzęt AGD, ceramika łazienkowa, wykładziny PCV, odpady wielkogabarytowe, plastikowe opakowania, puszki i butelki. Nie brakowało także opon samochodowych i rowerowych.
Część śmieci była pozostawiona w workach typu Big Bag. To oznacza, że odpady zostały tam podrzucone celowo, często po remontach lub większych porządkach.
Miasto przypomina, że większość takich odpadów można legalnie i bezpłatnie oddać do PSZOK-ów przy ul. Kociewskiej 35 oraz ul. Dwernickiego 15. Funkcjonuje również mobilny punkt MPSZOK.
Jak podkreśla miasto, mieszkańcy mają również możliwość skorzystania z usług MPO związanych z podstawieniem kontenera, wynajmem worków Big Bag lub worków jutowych. Po zapełnieniu odpady są odbierane przez spółkę.
Urzędnicy apelują także, by reagować na przypadki zaśmiecania terenów zielonych i zgłaszać je do Wydziału Gospodarki Komunalnej lub Straży Miejskiej.
Bo choć tony śmieci zniknęły z mapy Torunia, problem nadal wraca. A po tych samych terenach za kilka tygodni znów mogą chodzić ci sami cisi bohaterowie miasta – zbierając to, czego ktoś inny nie chciał wyrzucić legalnie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz