Miał być symbol naukowego rozwoju regionu, a jest coraz większy konflikt między samorządem województwa a największymi uczelniami. Po protestach UMK i Politechniki Bydgoskiej do sprawy włącza się teraz wojewoda kujawsko-pomorski.
Jeszcze kilka tygodni temu projekt nowej siedziby Kujawsko-Pomorskiego Centrum Naukowo-Technologicznego im. Jana Czochralskiego przedstawiano jako jedną z najważniejszych inwestycji naukowych w regionie. Dziś wokół przedsięwzięcia narasta jednak poważny konflikt.
Przypomnijmy, że w połowie kwietnia marszałek województwa Piotr Całbecki oraz prezydent Torunia Paweł Gulewski poinformowali o porozumieniu dotyczącym budowy nowej siedziby Centrum Czochralskiego. Kompleks laboratoryjno-biurowo-dydaktyczny miałby powstać przy Szosie Okrężnej, w pobliżu głównego kampusu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
::news{"type":"see-also","item":"80828"}
Według zapowiedzi inwestycja miałaby kosztować około 100 milionów złotych. W planach znalazły się między innymi laboratoria związane z biochemią, medycyną, suplementami diety oraz technologiami kwantowymi.
Sprawa szybko wywołała jednak bardzo mocny sprzeciw środowiska akademickiego. Senat Uniwersytetu Mikołaja Kopernika przyjął jednogłośną uchwałę krytykującą zarówno lokalizację, jak i sposób finansowania inwestycji.
W dokumencie podpisanym przez rektora prof. Andrzeja Tretyna podkreślono, że decyzje dotyczące projektu miały zostać podjęte bez konsultacji z uczelnią.
– Decyzja ta nie była w żadnej formie z nami konsultowana ani uzgadniana. Wpisuje się ona w ciąg zaskakujących i niekorzystnych decyzji kierunkowych dotyczących finansowania działalności badawczej w naszym regionie
– czytamy w uchwale Senatu UMK.
Uniwersytet zwrócił również uwagę na kwestie związane z finansowaniem projektu ze środków publicznych: – W sytuacji chronicznego i zawstydzającego niedofinansowania polskiej nauki arbitralne kierowanie tak dużego strumienia publicznych pieniędzy w stronę jednej spółki, pozostającej de facto poza systemem instytucjonalnym polskiej nauki, musi budzić wątpliwości – podkreślono.
Do protestu dołączyła także Politechnika Bydgoska. Rektor uczelni prof. Marek Adamski poinformował, że uczelnia nie zamierza korzystać z proponowanego przez urząd marszałkowski modelu finansowania nauki i innowacji. W oficjalnym stanowisku wskazano między innymi na nierówny podział środków i preferencyjne traktowanie toruńskiej spółki KPCNT.
W poniedziałek, 11 maja, pojawił się kolejny ważny ruch w tej sprawie. Z Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazano informację, że wojewoda Michał Sztybel zdecydował o zwołaniu posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego dotyczącego finansowania działalności badawczo-rozwojowej w regionie ze środków europejskich.
Jak podkreślono w komunikacie, decyzja ma związek z uwagami zgłaszanymi przez UMK, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego oraz Politechnikę Bydgoską.
Wojewoda zwrócił się już do marszałka Piotra Całbeckiego o wskazanie terminów, w których mógłby osobiście uczestniczyć w posiedzeniu.
– W związku z pojawiającymi się publicznie informacjami dotyczącymi braku właściwych konsultacji w powyższym zakresie, a także mając na uwadze wagę sprawy oraz konieczność odpowiedzialnego wydatkowania środków publicznych, Wojewoda uznał, że WRDS jest właściwym miejscem do prowadzenia dialogu oraz poszukiwania rozwiązań korzystnych dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego
– przekazał urząd wojewódzki.
Spór wokół Centrum Czochralskiego coraz wyraźniej wychodzi więc poza poziom akademickiej dyskusji i staje się jedną z najgłośniejszych regionalnych debat dotyczących podziału środków na rozwój nauki i innowacji. Jak będzie dalej? Poczekamy, zobaczymy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz