Wiadomości

Zamknij

Przerażające okoliczności ataku w "Kwadracie". Zazdrość, która wymknęła się spod kontroli?

Daniel Wiśniewski Daniel Wiśniewski 08:36, 16.04.2026 Aktualizacja: 09:04, 16.04.2026
Skomentuj Przerażające okoliczności ataku w "Kwadracie". Zazdrość, która wymknęła... Fot. Daniel Wiśniewski

Najpierw dramatyczna relacja Czytelnika i akcja służb, potem pierwsze ustalenia policji. Teraz pojawiają się nowe, nieoficjalne informacje, które rzucają zupełnie inne światło na sprawę.

::addons{"type":"alert"}

To była jedna z tych sytuacji, które błyskawicznie rozchodzą się po mieście. W środę rano, tuż przed godziną 9:40, dostaliśmy wiadomość od Czytelnika. Opisywał sceny jak z filmu – atak nożem, obecność prokuratury i antyterrorystów, a nawet wynoszenie zwłok (ta informacja się ostatecznie nie potwierdziła - przyp. red.).

Natychmiast zweryfikowaliśmy sprawę w policji. O 10:16 pojawiło się oficjalne stanowisko. Funkcjonariusze potwierdzili interwencję, ale zdementowali najtragiczniejsze doniesienia.

– Tuż przed godziną 9 policjanci otrzymali zgłoszenie z ulicy Łyskowskiego. (…) Interwencja dotyczyła uszkodzenia ciała (…) doszło do kłótni małżeńskiej

– przekazała podkom. Dominika Bocian z toruńskiej policji.

Z informacji służb wynikało, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna trafili do szpitala. Mężczyzna został wcześniej obezwładniony przez policję.

Wątek zazdrości i leczenia psychiatrycznego

Sprawa jednak nie wyciszyła się wraz z komunikatem policji. Nowe, nieoficjalne ustalenia opisuje „Super Express”. To właśnie one nadają całej historii znacznie bardziej dramatyczny kontekst.

Według tych doniesień, 54-letni mężczyzna miał wcześniej przebywać w szpitalu psychiatrycznym w Toruniu. Sam zgłosił się po pomoc, twierdząc, że ma myśli samobójcze i podejrzewa żonę o zdradę. Dzień przed zdarzeniem miał opuścić placówkę na własne żądanie.

To właśnie ten wątek – zazdrość, napięcie i wcześniejsze problemy psychiczne – może być tłem środowych wydarzeń.

Co wydarzyło się w zakładzie usługowym?

Według informacji „Super Expressu”, mężczyzna miał wejść do zakładu krawieckiego swojej żony i zaatakować ją nożem. Kobieta z ciężkimi obrażeniami trafiła na blok operacyjny i obecnie przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej.

Relacje wskazują, że ranna kobieta zdołała uciec do pobliskiego zakładu fryzjerskiego, gdzie wezwano pomoc. W tym czasie napastnik miał zabarykadować się w lokalu i podjąć próbę samobójczą.

Te ustalenia nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez policję. Na tym etapie służby nadal prowadzą czynności i nie ujawniają szczegółów.

Brak wcześniejszych sygnałów

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, policja wcześniej nie interweniowała w tej rodzinie. Nie było założonej tzw. niebieskiej karty, co może sugerować, że dramat rozegrał się nagle, bez wcześniejszych zgłoszeń przemocy domowej.

To jeszcze bardziej komplikuje obraz całej sytuacji i rodzi pytania o to, co wydarzyło się w ostatnich dniach przed zdarzeniem.

Sprawa w toku

Na miejscu przez dłuższy czas pracowali policjanci i technicy kryminalistyki. Zabezpieczano ślady, przesłuchiwano świadków i odtwarzano przebieg wydarzeń.

Oficjalne ustalenia są na razie ograniczone. Wątek zazdrości, leczenia psychiatrycznego i przebiegu samego ataku pojawia się w relacjach medialnych, ale wymaga potwierdzenia przez śledczych. Do sprawy będziemy wracać.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%