To miała być rutynowa służba, ale jedna decyzja zmieniła wszystko. Policyjni „wywiadowcy” patrolujący ulice Torunia zatrzymali dostawczego fiata, którego kierowca zachowywał się co najmniej podejrzanie. W środku czekało na nich coś, czego nie spodziewali się nawet doświadczeni funkcjonariusze.
::addons{"type":"alert"}
Do zdarzenia doszło w środę, 1 kwietnia 2026 roku, na ulicy Szosa Chełmińska. Uwagę policjantów przykuł kierowca dostawczego samochodu, który na widok radiowozu wykonał nietypowy manewr. To wystarczyło, by funkcjonariusze postanowili działać.
Za kierownicą siedział 35-letni mieszkaniec Bydgoszczy. To jednak nie on był największym zaskoczeniem, a to, co znajdowało się w przestrzeni ładunkowej pojazdu. Policjanci odkryli aż 24 baniaki o pojemności 20 litrów każdy, wypełnione nieznaną cieczą. Łącznie było to aż 480 litrów płynu.
Kierowca został natychmiast zatrzymany, a próbki zabezpieczonej substancji trafiły do policyjnego laboratorium. Wyniki przyszły szybko — i rozwiały wszelkie wątpliwości.
Wstępne badania wykazały obecność 3-CMC — nielegalnej substancji psychotropowej, znanej na czarnym rynku narkotykowym. To oznacza, że zatrzymany mężczyzna mógł brać udział w obrocie znaczną ilością narkotyków.
Sprawa trafiła już do Prokuratury Okręgowej w Toruniu. 35-latek usłyszał zarzut udziału w obrocie dużą ilością substancji odurzających. Śledczy nie mają wątpliwości co do powagi sytuacji — złożyli do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, mężczyźnie grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz