Jeszcze kilka dni temu cała okolica żyła dramatyczną informacją o wypadku 12-letniego chłopca na placu zabaw przy ul. Malinowskiego w Toruniu. Dziecko trafiło do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Teraz pojawiły się nowe wiadomości.
::addons{"type":"alert"}
Do zdarzenia doszło kilka dni temu, na placu zabaw przy ulicy Malinowskiego w Toruniu. Podczas zabawy 12-letni chłopiec spadł z huśtawki przeznaczonej dla osób z niepełnosprawnościami. Dziecko w ciężkim stanie zostało przetransportowane do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. Trafiło na oddział intensywnej terapii i zostało wprowadzone w śpiączkę farmakologiczną.
::news{"type":"see-also","item":"78089"}
Po zdarzeniu teren placu zabaw został zamknięty. Całość ogrodzono taśmami i łańcuchami, a sprawą zajęła się policja, która prowadzi postępowanie wyjaśniające.
::news{"type":"see-also","item":"78176"}
W poprzednich dniach na miejscu rozmawialiśmy z mieszkańcami okolicy. Wielu z nich podkreślało, że plac zabaw był popularnym miejscem spotkań rodzin z dziećmi.
– Ten plac zawsze wyglądał bardzo bezpiecznie. Dlatego trudno uwierzyć, że mogło się wydarzyć coś takiego – mówiła jedna z mieszkanek.
Inni przyznawali, że po tym zdarzeniu zaczęli jeszcze uważniej obserwować dzieci bawiące się na placach zabaw.
– Człowiek aż się boi. Dzieci przecież bawią się wszędzie, a nikt nie spodziewa się, że może dojść do takiej tragedii – mówiła kolejna z osób, które spotkaliśmy w pobliżu.
Po dniach ogromnej niepewności pojawiły się jednak dobre wiadomości. Jak podaje Radio PiK, stan 12-latka znacząco się poprawił.
Rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu Janusz Mielcarek przekazał dziennikarzom, że chłopiec nie wymaga już intensywnej terapii.
– Pacjent już oddycha samodzielnie, nie wymaga respiratora, jest przytomny, w pełni zorientowany i nie wymaga też leczenia na oddziale intensywnej terapii. Został przeniesiony na oddział neurologii
– powiedział Radiu PiK rzecznik toruńskiego szpitala.
Przedstawiciel lecznicy podkreślił również, że ogromne znaczenie miała szybka reakcja osób znajdujących się na miejscu zdarzenia.
– Istotne było to, że czynności reanimacyjne zostały bardzo szybko podjęte, praktycznie w momencie, kiedy doszło do tego zdarzenia. Ważna jest też praca całego zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego. Wszyscy są bardzo zadowoleni, że udało się z tego ciężkiego stanu chłopca wyprowadzić – dodał Janusz Mielcarek w rozmowie z Radiem PiK.
Obecnie chłopiec przebywa na oddziale neurologii. Dalsze leczenie i proces rehabilitacji prowadzi specjalistyczny zespół lekarzy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz