Czytelnik portalu Dzień Dobry Toruń zwrócił uwagę na niebezpieczną sytuację na lewobrzeżu miasta. Na ul. Andersa, gdzie po zimie pojawiły się uszkodzenia nawierzchni, w miejscach wyfrezowanego asfaltu ustawiono pachołki drogowe. Kierowcy twierdzą, że przy dużym ruchu może to prowadzić do groźnych sytuacji.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
::addons{"type":"alert"}
Do redakcji Dzień Dobry Toruń napisał czytelnik, który codziennie dojeżdża do pracy przez lewobrzeże miasta. Jego zdaniem sposób zabezpieczenia uszkodzeń nawierzchni na ul. Andersa budzi poważne wątpliwości. Jak relacjonuje, na odcinku między ul. Poznańską a ul. Łódzką po zimie wyfrezowano fragmenty zniszczonego asfaltu. W powstałych miejscach ustawiono jednak jedynie pachołki drogowe.
– Gdy po okresie zimowym powstają dziury, to miejscowi drogowcy mają super sposób – wstawiają w nią pachołek, czasem z ciężką podstawą. Najlepszym przykładem jest obecnie sytuacja na lewobrzeżu na ul. Andersa
– napisał czytelnik.
Jak dodaje, problem nie dotyczy pojedynczego miejsca.
– Jakieś dwa tygodnie wcześniej wyfrezowano asfalt w miejscach jego zimowego uszkodzenia i pozostawiono w nim pachołki, nawet gdy dziura jest na środku pasa – relacjonuje.
Zdaniem kierowcy przy dużym natężeniu ruchu, szczególnie ciężarowego, może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
– Jeżdżąc prawie codziennie do pracy widzę często niebezpieczne sytuacje spowodowane ustawieniem tych pachołków. Na tym odcinku jeżdżą przecież także 40-tonowe ciężarówki – podkreśla.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Miejski Zarząd Dróg w Toruniu. Rzeczniczka instytucji potwierdza, że drogowcy są świadomi problemu i prace naprawcze są już w toku.
– Miejski Zarząd Dróg w Toruniu posiada wiedzę o stanie nawierzchni na ul. Andersa na odcinku pomiędzy ul. Poznańską a ul. Łódzką
– informuje Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzeczniczka MZD.
Jak wyjaśnia, po zimie konieczne były liczne naprawy nawierzchni w różnych częściach miasta.
– Po okresie zimowym, który charakteryzował się niskimi temperaturami, opadami oraz częstymi cyklami zamarzania i odmarzania, na wielu drogach potrzebne były naprawy. Przystąpiliśmy do ich realizacji – tłumaczy rzeczniczka.
W pierwszej kolejności drogowcy zajęli się najpoważniejszymi uszkodzeniami, głównie na drogach krajowych i wojewódzkich.
Jak przekazuje MZD, frezowanie nawierzchni było pierwszym etapem przygotowania do właściwej naprawy.
– W kilku miejscach tej ulicy, działająca na nasze zlecenie firma, sfrezowała zniszczoną nawierzchnię. W punktach nacięć ustawiono pachołki drogowe, które pełniły funkcję oznakowania ostrzegawczego do czasu wykonania właściwej naprawy – wyjaśnia Agnieszka Kobus-Pęńsko.
Powodem opóźnienia była awaria wytwórni mas bitumicznych.
– Z uwagi na awarię w wytwórni mas bitumicznych ubytki nie zostały zalatane od razu. Dopiero po usunięciu usterki i wznowieniu produkcji masy bitumicznej wznowiono intensywne prace naprawcze na terenie miasta – dodaje rzeczniczka.
Jak zapowiada MZD, w najbliższym czasie drogowcy pojawią się nie tylko na ul. Andersa. Prace naprawcze prowadzone będą również na wielu innych ulicach w Toruniu. Na liście znajdują się m.in. ulice Poznańska, Łódzka, Kniaziewicza, Szosa Lubicka, Chrobrego, Polna, Skłodowskiej-Curie, Wapienna oraz Ukośna.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Na bieżące naprawy nawierzchni w budżecie Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu na 2026 rok zabezpieczono 3,6 mln zł.
1 0
Toruń nie ma szczęścia ani do projektowania dróg ani ich utrzymania. Krzaki wystają na ulice rysując auta, chodnik przy ul. Targowej (apartamenty Lubicka) został tak odtworzony, że można złamać nogę, a dalej jadąc łata na łacie i zapadliska w ulicy. Może p. prezydent powoła kolejną radę ds ulic? Żart.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz