Do sprawy niemal kilograma narkotyków zabezpieczonych na toruńskim lewobrzeżu wraca Prokuratura Okręgowa w Toruniu. Po wcześniejszych działaniach policji i zatrzymaniu 39-letniego mężczyzny, śledczy przedstawiają oficjalne ustalenia.
::addons{"type":"alert"}
Jak już informowaliśmy na naszym portalu, sprawa była efektem kilkutygodniowej pracy operacyjnej kryminalnych z Komisariatu Policji Toruń–Śródmieście. Funkcjonariusze wytypowali podejrzanego i 2 stycznia przeprowadzili przeszukanie zajmowanego przez niego mieszkania.
– Ustalenia policjantów okazały się trafne. W domu 39-latka zabezpieczyli niemal kilogram narkotyków. Wstępne policyjne testy wykazały, że to przeszło 460 gramów marihuany, ponad 30 gramów haszyszu i niemal pół kilograma mefedronu. Jakby tego było mało, śledczy w domu znaleźli sprzęt umożliwiający uprawę marihuany
– informowała wcześniej asp. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
::news{"type":"see-also","item":"75736"}
Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnej celi, a dzień później został doprowadzony do prokuratury. Teraz głos w sprawie zabierają śledczy.
Z komunikatu prokuratury wynika, że 3 stycznia Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował wobec podejrzanego, Macieja D., środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
– W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy prokurator przedstawił Maciejowi D. zarzut m.in. posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych i środków odurzających, to jest o przestępstwo kwalifikowane z art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii. Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do posiadania narkotyków i wyjaśnił, że miał je na własny użytek, co nie koresponduje z poczynionymi w sprawie ustaleniami
– przekazała prok. Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Za zarzucane podejrzanemu czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Jak podkreśla prokuratura, wniosek o tymczasowy areszt był podyktowany koniecznością zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, obawą matactwa procesowego, a także zagrożeniem surową karą, w tym ryzykiem ucieczki podejrzanego.
Sąd podzielił argumentację prokuratora i uwzględnił wniosek. Śledztwo w sprawie nadal trwa i – jak zaznaczają śledczy – ma charakter rozwojowy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz