Tysiące osób bawiły się na toruńskiej starówce podczas Sylwestra z Polsatem. Gdy scena ucichła, do pracy ruszyli ci, bez których ten poranek wyglądałby zupełnie inaczej.
Sylwester z Polsatem ponownie przyciągnął do Torunia ogromne tłumy. Według szacunków w centrum miasta mogło bawić się nawet około 20 tysięcy osób. Rynek Staromiejski i okoliczne ulice wypełniły się uczestnikami koncertu, turystami i mieszkańcami, którzy witali Nowy Rok w samym sercu miasta.
Jak przy każdej tak dużej imprezie plenerowej, noc zabawy zostawiła po sobie ślad. Poranek 1 stycznia odsłonił to, co zawsze pojawia się po masowych wydarzeniach: odpady, szkło, papier, resztki jedzenia i konfetti. Starówka wyglądała jak po intensywnej, długiej nocy.
[FOTORELACJANOWA]14491[/FOTORELACJANOWA]
Zanim większość mieszkańców zdążyła wypić pierwszą kawę, do pracy ruszyli pracownicy Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Toruniu. Już od godziny 2 w nocy rozpoczęło się sprzątanie Rynku Staromiejskiego po Sylwestrowej Mocy Przebojów, a równolegle w ramach Akcji Zima na ulice Torunia wyjechały pługosolarki.
Efekt był widoczny bardzo szybko. Kilka godzin po zakończeniu imprezy centrum miasta wyglądało tak, jakby nocnych tłumów nigdy tam nie było. Kostka brukowa była czysta, ulice przejezdne, a starówka gotowa na noworocznych spacerowiczów.
Choć na scenie występowały znane gwiazdy, to właśnie pracownicy MPO okazali się cichymi bohaterami sylwestrowej nocy.
W mediach społecznościowych MPO nie kryło dumy z wykonanej pracy, dziękując swoim pracownikom za zaangażowanie i wysiłek. Patrząc na efekt ich działań, trudno się z tym nie zgodzić. To oni sprawili, że po jednej z największych imprez w roku toruńska starówka była niemal „wypolerowana”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz