Mieszkańcy spotkali się w piątek z urzędnikami Fot. Michał Malinowski
Mieszkańcy osiedla Na Skarpie są mocno oburzeni tym, co dzieje się w remontowanym parku w sektorze „Maciej”. W piątek spotkali się z przedstawicielami urzędu miasta, by dowiedzieć się na jakim etapie są prace i kiedy należy się spodziewać ich wznowienia.
Przypomnijmy. Firma, która miała wywiązać się z zadania do połowy czerwca zeszła z placu budowy tuż przed planowanym zakończeniem realizacji inwestycji. Miasto jako inwestor wywiązało się z wszystkich czynności. Aktualnie trwa poszukiwanie firmy, który dokończy to zadanie.
::news{"type":"see-also","item":"5386"}
Gotowe są już nawierzchnie alejek m.in. z asfaltu, nawierzchni mineralnych i kostki betonowej. Nie są wykonane urządzenia rekreacyjne np. siłownie i place zabaw, nie ma oznakowania, nie jest zakończony amfiteatr, nie ma wybiegu dla psów i górki saneczkowej. Problemem jest również zieleń, która nie została zagospodarowana w taki sposób, jak powinna. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy, z którym w piątek, w parku, spotkali się urzędnicy z wydziału inwestycji i remontów oraz wydziału środowiska i zieleni.
- Proszę spojrzeć na brzozy, które wiosną były zdrowe i żywe. W tej chwili są nie do uratowania – wskazywała palcem Renata Zybertowicz z stowarzyszenia „Niezależni Na Skarpie”.
Mieszkańcy dopytywali o przyczyny zejścia wykonawcy z placu budowy oraz jakie dalsze kroki zamierza poczynić miasto.
- Minął termin. Firma, które realizowała roboty zeszła z budowy. Wypowiedzieliśmy umowę i na dokończenie prac m.in. na zniszczenia, które zostały poczynione w parku, zostanie wybrany nowy wykonawca. Oprócz zieleni, firma nie wykonała m.in. siłowni, placu zabaw czy chodników – wyjaśniał Sławomir Wiśniewski z wydziału inwestycji i remontów.
Dodajmy tylko, że firma Sportsystem z Aleksandrowa Kujawskiego zaoferowała najniższą ceną – 1,85 mln zł. Znacznie niższą od innych oferentów, których propozycje wahały się od 2,2 mln do 3,3 mln zł.