Archiwum DDToruń
Znane są dokładne okoliczności wypadku na S10 pod Toruniem, gdzie zderzyły się cztery auta. Droga jest wciąż zablokowana.
Do wypadku, o którym informowaliśmy na Dzień Dobry Toruń wczesnym rankiem, doszło we wtorek (7 maja) chwilę przed godziną 7 między węzłami Toruń Zachód a Toruń Południe. Niedługo po emisji pierwszego tekstu ustaliliśmy, że na ekspresówce zderzyły się cztery auta.
::news{"type":"see-also","item":"55384"}
Około godz. 9 toruńska policja poinformowała o pierwszych ustaleniach.
- Wstępne ustalenia policjantów wykazały, że 21-letni kierujący dostawczym fordem z nieznanych jak dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do zderzenia z jadącą z naprzeciwka cysterną marki scania kierowaną przez 50-latka. Następnie ford zderzył się z jadącym za cysterną ciężarowym dafem kierowanym przez 23-latka, a na tył forda najechał jeszcze jadący w kierunku Bydgoszczy 39-letni kierowca osobowego audi
- mówi w rozmowie z portalem Dzień Dobry Toruń sierż. sztab. Sebastian Pypczyński z KMP Toruń.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10790"}
Niestety, w wypadku ucierpiała jedna osoba. 21-letni kierowca forda z obrażeniami ciała został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
- Pozostałym uczestnikom nic poważnego się nie stało - dodaje rzecznik toruńskich mundurowych.
Na miejscu wciąż występują bardzo duże utrudnienia. Wjazd na ekspresówkę na toruńskich odcinkach jest zablokowany z obu stron. W związku z tym na lewobrzeżu, szczególnie na wjeździe do miasta od strony Gniewkowa, tworzą się ogromne korki. Utrudnienia mogą potrwać nawet do południa.
::addons{"type":"alert"}