Zamknij
REKLAMA

Radni podwyższą sobie diety. O ile?

11:54, 31.05.2016 | Wojciech Giedrys
REKLAMA
Skomentuj
Podwyżki dla radnych mają wynieść po 264 zł, fot. Tomasz Berent/Deposit Photos

O 10 proc. wyższe diety będą mieć toruńscy radni - poza przewodniczącym toruńskiej rady miasta. Dostaną miesięcznie ponad 264 zł więcej.

Diety toruńskich radnych od lat pozostają na tym samym poziomie. Zgodnie ze statutem miasta są naliczane na podstawie stawki, którą dostaje przewodniczący rady miasta - a ona wynosi dokładnie 2649,69 zł.

Dotychczasowe zapisy przewidywały, że wiceprzewodniczący rady miasta otrzymywali 80 proc. stawki dla szefa rady (2119,76 zł), przewodniczący komisji - 70 proc. (1854,78 zł), wiceprzewodniczący komisji - 60 proc. (1589,81 zł), a szeregowi radni, czyli tacy, którzy nie pełnią funkcji w prezydium rady i w komisjach - połowę tej stawki (1324,85 zł).

Dotarliśmy do propozycji zmian w statucie miasta, nad którymi pracuje komisja doraźna zajmująca się propozycjami zmian w tym dokumencie. Zasiadają w niej przedstawiciele wszystkich klubów w radzie miasta: Paweł Gulewski z PO (jest jej przewodniczącym), Marcin Czyżniewski, szef rady miasta z Czasu Gospodarzy (wiceprzewodniczący) oraz wiceszefowie rady miasta - Michał Jakubaszek z PiS i Maciej Cichowicz z Czasu Mieszkańców.

Komisja prowadzi wymianę korespondencji z prezydentem. W ostatnich dniach Michał Zaleski odniósł się do propozycji zmian w statucie. Do tych związanych z podwyżkami diet nie miał uwag. - Propozycja nie budzi zastrzeżeń formalno-prawnych - czytamy w komentarzu do tej propozycji.

O ile zatem mają wzrosną diety? Stawka bazowa, czyli dieta dla szefa toruńskiej rady miasta się nie zmieni - to będzie nadal 2649,69 zł. Pozostali radni dostaną diety o 10 proc. wyższe, czyli o 264 zł więcej co miesiąc. A to oznacza, że wiceszefowie rady otrzymają 2384,72 zł, szefowie komisji - 2119,76, ich zastępcy - 1854,78 zł, a szeregowi radni - 1589,81 zł.

- Prace nad propozycjami zmian w statucie jeszcze się toczą - mówi Paweł Gulewski, szef komisji doraźnej i radny PO. - Nie ma wiążących decyzji. Ostateczną decyzję podejmie rada. Propozycja zwiększenia diet została wypracowane w ramach konsensusu między klubami rady miasta - jeszcze z początku tej kadencji. Ten temat przewijał się w poprzedniej kadencji, ale ówczesne kluby stwierdziły, że pozostawią tę kwestię dla radnych kolejnej kadencji. To minimalny pułap podwyżki. Od lat diety nie były zmieniane.

Gulewski zwraca uwagę, że porozumienie między radnymi było takie: jeśli jakikolwiek klub będzie mieć wątpliwości dotyczące podwyżek, to ten temat nie zostanie poruszony. Radny PO przytacza kilka argumentów za zwiększeniem diet dla osób zasiadających w radzie miasta.

- Po pierwsze: stabilizacja finansów miasta - wymienia Gulewski. - Po drugie: spore różnice między tym, co otrzymujemy jako toruńscy radni, a co otrzymują radni z Włocławka czy Bydgoszczy. Po trzecie: podwyżka niweluje koszty drożejącego paliwo, a samochodami jeździmy na spotkania z mieszkańcami, dyżury. To się znacząco nie odbije na budżecie.

Sprawdziliśmy, faktycznie radni we Włocławku i Bydgoszczy mają wyższe diety. Przykładowo: szeregowy radny z Włocławka dostaje 1457 zł miesięcznie, a przewodniczący komisji w Bydgoszczy - 2384 zł. Ostatnio w Toruniu diety wzrosły w 2008 r., kiedy w górę poszła stawka dla szefa rady, na podstawie której są wyliczane wynagrodzenia dla radnych.

- Temat podwyżek diet pojawiał się w toruńskiej radzie miasta, odkąd pamiętam - przyznaje przewodniczący rady miasta Marcin Czyżniewski, którego jednak planowana podwyżka ominie. - Ten pomysł pojawił się przy okazji prac nad propozycjami zmian w statucie miasta. Nie było żadnego formalnego porozumienia w tej kwestii między radnymi. Rozmawialiśmy kiedyś o tym na konwencie seniorów i komisji statutowej. 

Czyżniewski podkreśla, że nie jest to najważniejszy punkt zmian w statucie miasta, ale jeden z najmniej wygodnych dla radnych. - Kwestie finansowe zawsze są niewygodne - zaznacza przewodniczący rady miasta. - Taką decyzję radni podjęli. Konwent seniorów też już o tym rozmawiał.

Rada miasta prawdopodobnie zajmie się nowelizacją statutu miasta na lipcowej sesji. Diety wzrosną o uprawomocnieniu się dokumentu.

Czy toruńskim rajcom należą się podwyżki? Jak oceniacie pracę rady miasta? Zachęcamy do komentowania!                                                                             

 

 

Czy toruńskim rajcom należą się podwyżki diety?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(Wojciech Giedrys)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (9)

ObiektywnyObiektywny

8 1

Płaca minimalna wzrasta co roku...
a skoro diety nie były podwyższane to nie ma co się dziwić...
Osobiście chciałbym, żeby podwyżki dostali ci, którzy pracują, a nie się obijają 12:26, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zglinkazglinka

5 1

A radni co chodzą na piechotę i jeżdżą rowerem, albo autobusem na sesje itp, to już nie dostaną podwyżki? Uzasadnienie śmieszne trochę. Podwyższamy bo paliwo... 12:58, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

onetonet

2 0

Wszystko idzie do góry tylko nie pensje normalnych ludzi. 18:07, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jola57jola57

35 0

Posiedzenia miejskiej rady odbywają się 1 raz w miesiącu (z przerwą wakacyjną), dyżury radnych jeszcze rzadziej , a ile spotkań z mieszkańcami Torunia w miesiącu ma przeciętny radny? Widocznie musza "spotykac sie" kilka razy dziennie skoro tyle paliwa spalają:) warto zajrzec na odpowiednie strony (bip) i zweryfikować samemu informacje dot codziennej pracy radnych na rzecz swoich wyborców. 18:08, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jazjaz

0 2

Radny powinien otrzymać pieniążki za udokumentowany stracony dochód w trakcie pełnienia obowiązków. Żadne diety itp. 20:47, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

grubygruby

1 0

Niech najpierw rozliczą dostawcę cieplej wody za 5-dniową przerwę technologiczną. W normalnym, cywilizowanym kraju taki dostawca powinien pójść " pyry". No, tak ale pani i panowie radni nie maj miejskiej ciepłej wody, bo domki mają, posady w radach nadzorczych w Płocku czy w Kłodawie i w d.. mają pozostałe sprawy. Chyba już czas na jakaś "lepszą zmianę". Tej dobrej mam już dosyć. 22:47, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hecerhecer

0 0

Inflacja? 23:25, 31.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

grzesiekgrzesiek

0 0

tysiąc złotych za jeden dzień pracy w miesiącu to dużo, ale nie tego oczekuję od radnych. Współodpowiadają za miasto więc ich praca powinna być czyś więcej niż tylko udziałem w sesji, oczekuję raczej służby przez sześć dni w tygodniu, a za takie poświęcenie to żadna zapłata. 13:01, 01.06.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Arkadiusz BrodzińskiArkadiusz Brodziński

1 0

Gdybyśmy ich wszystkich wyrzucili, to i tak byłoby tak samo. Dostają kasę za nic. To rada lisusów, która "klepie" wszystko, co każe im Zaleski i spółka. Siedzą tam i na nic nie mają wpływu, ludzie "przyciski". 21:27, 07.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone