Fot. depositphotos/zdjęcie ilustracyjne
W sieci zawrzało po wpisie jednego z wychowanków internatu z VIII LO w Toruniu. Twierdzi, że grupa blisko 80 uczniów została wyrzucona kosztem uchodźców z Ukrainy. Padają mocne słowa pod adresem toruńskich urzędników.
Wpis pojawił się na Facebooku.
W dyskusję włączył się również Sławomir Mentzen, polityk Konfederacji.
- Widzę, że prezydent Torunia Michał Zaleski przeszkadza to, że Polacy z potrzeby serca masowo pomagają uchodźcom i postanowił zantagonizować Polaków z Ukraińcami. Po co? Sądzę, że sami uchodźcy czują się niezręcznie z tego powodu, że wyrzucono kogoś, żeby ich przyjąć - napisał Sławomir Mentzen.
Pod postem pojawiło się bardzo wiele komentarzy.
- Pan prezydent się zagalopował jak można wyrzucać nasze dzieci z miejsca zamieszkania jeszcze trochę my wszyscy będziemy musieli opuścić domy bo uchodźcy. Wojna owszem jest trzeba pomóc, ale zacznijcie martwić się też o polskich obywateli. Ja i inni rodzice nie wyrażamy zgody na przesiedlenie naszych dzieci. Rodzice nie zostali poinformowani o tej decyzji i zdaniem Pana prezydenta nie mają nic do powiedzenia. Apel do rodziców nie pozwólcie wysiedlić swoich dzieci! - pisze jedna z komentujących.
- To właśnie są absurdy polskiego systemu, w Toruniu młodzież z internatów chcą przenieść do schroniska, a uchodźców ulokować w internatach przy szkołach średnich. Nie wiem jak ktoś mógł stwierdzić że łatwiej będzie się młodzieży przeprowadzić do schroniska niż ulokować tam uchodźców. Przypominam również, że rodzice opłacają miesięczny pobyt wychowanka w internacie z góry, więc jakim prawem zostaną oni przeniesieni w inne miejsce, znajdujące się w dużo większej odległości od szkoły. Od kiedy to polski obywatel staje się przedmiotem, który władza może sobie przenosić wedle swojego widzi mi się ? To dla mnie komedia - pisze internautka.
O wyjaśnienie poprosiliśmy urzędników z magistratu.
- Miasto nie podjęło żadnej decyzji o wykwaterowaniu uczniów z internatu VIII LO, wszyscy pozostają na swoich miejscach i szkoła pracuje normalnie. Owszem, wciąż analizujemy możliwość poszerzenia bazy zakwaterowania dla przybywających do miasta uchodźców z Ukrainy. Jedną z rozważanych opcji są internaty szkolne, jednak od początku nie było mowy o pozbawieniu jakiegokolwiek toruńskiego ucznia zakwaterowania w internacie! Natomiast pod uwagę brana jest możliwość dyslokowania – za zgodą rodziców - części uczniów do innych internatów w Toruniu, tak by na potrzeby uchodźców był przeznaczony 1 czy 2 budynki w całości, z oczywistych względów logistycznych. Takiej zgody rodziców VIII LO nie było, dlatego odstąpiliśmy od tego pomysłu. Jednak trzeba przyznać, że niedogodność polegająca na czasowej zmianie miejsca zakwaterowania i konieczności dojeżdżania czy dochodzenia do innego internatu w mieście nie jest chyba zbyt wielkim wyrzeczeniem w obliczu ludzi uciekających ze swojego kraju przed bombami i śmiercią - tłumaczą urzędnicy z toruńskiego magistratu.
::addons{"type":"alert"}