Ludzie nie potrafią się zachować, brak im podstawowej kultury. Wyrzucają śmieci gdzie popadnie, a później Toruń wygląda tak, jak na załączonych zdjęciach. Brud, syf i wielki wstyd – pisze Pan Michał, mieszkaniec Osiedla Młodych. – Nie wspomnę już o tych wszystkich „remontujących” swoje mieszkania. Ciężko zamówić transport i wywieźć śmieci tam, gdzie ich miejsce? Zamiast tego wolą podrzucić je pod śmietnik, niech się wspólnota martwi.
Zgodnie z umową na odbiór odpadów zawartą z gminą odpady wielkogabarytowe odbierane są w zabudowie jednorodzinnej cztery razy w roku, w zabudowie wielorodzinnej jeden raz w miesiącu. Informacje o terminach odbioru niejednokrotnie wywieszane są również przez zarządców na klatkach schodowych.
- Administrator (zarządca) nieruchomości zgłasza nam potrzebę odbioru wielkich gabarytów zgodnie z harmonogramem wywozu i wskazuje miejsca, gdzie będą one zgromadzone w dniu odbioru. Najczęściej są to miejsca przy boksach śmietnikowych. Odpady wielkogabarytowe powinny być gromadzone przez mieszkańców bezpośrednio przed terminem ich odbioru. Niestety, bywa, że mieszkańcy nie przestrzegają harmonogramów i wystawiają stare meble wtedy, kiedy np. kupią nowe. Nam również nie odpowiada widok starych kanap czy foteli gromadzonych poza terminami odbioru, dlatego prosimy o sprawdzanie harmonogramów odbioru wielkich gabarytów – zaznacza Magdalena Krzyżanowska, rzeczniczka MPO. - Poza terminem stare meble można codzienne nieodpłatnie oddawać w Punktach Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (w PSZOK-ach) w każdej ilości. W Toruniu prowadzimy dwa punkty PSZOK: przy ulicy Kociewskiej 37 (obok wagi) i przy ul. Dwernickiego 15 – 15a. PSZOK-i czynne są od poniedziałku do piątku 10:00 – 18:00 , w soboty w godz. 10:00 – 14:00.
Nie lepiej sprawa wygląda również w głównych punktach miasta.
- Zamiast śmieci wyrzucić do kosza, większość zaśmieca ulice i trawniki należące do miasta, czyli do wszystkich torunian i będą musiały je sprzątnąć służby miejskie. Dlaczego to gmina, czyli my wszyscy, mamy płacić za sprzątanie śmieci po ludziach, którzy nie potrafią uszanować wspólnej przestrzeni? – zaznacza pani Katarzyna, która na dowód tego załącza zdjęcia.
- Częstotliwość opróżniania koszy ulicznych jest uzgadniana z naszym partnerem, Miejskim Zarządem Dróg i uzależniona od miejsca ich usytuowania. Wiele koszy, zwłaszcza te na starówce, opróżnianych jest nawet kilka razy dziennie. Obecnie, gdy Toruń odwiedzają setki tysięcy turystów, kosze mimo regularnego opróżniania zapełniają się - jednak nieregularnie. Kosze przepełniają się również wtedy, gdy wrzuca się do nich odpady z gospodarstw domowych lub firm. Nie wszyscy chcą płacić za odbiór odpadów, więc zostawiają pełne worki przy lub w koszach ulicznych. Naszym zdaniem ewentualne zabrudzenia są jednak chwilowe, ponieważ kosze uliczne opróżniamy na bieżąco, sprzątając miejsce wokół nich – dodaje Magdalena Krzyżanowska, rzeczniczka MPO.
Czekamy na Wasze sygnały.
[ALERT]1535535579243[/ALERT]
Monia3315:05, 29.08.2018
Brawo na Rubinkowie po dawnym Lipsku taki sam syf miasto nie sprząta mimo że to ich teren.
Prośba20:07, 29.08.2018
Panie Michale może mi Pan odłożyć ten kołpak z ostatniego zdjęcia bo taki sam zgubiłem. Z góry dziękuje. P.S. można położyć przy tych fotelach.
temmmmpak12:34, 31.08.2018
tepa dzido xd wysoka kultura wypowiedzi
5 0
To przestańcie robić ten syf. Komentarz super
0 1
Tępa dzido, skoro nie rozumiesz tematu po lekturze artykułu, prawdopodobnie nic już Ci nie pomoże...Równie prawdopodobne wydaje się Moniu, że sama masz udział w tym "syfie pod Lipskiem"...