Zamknij
REKLAMA

Bella Skyway Festival 2017 - sukces czy tandeta? [OPINIE]

18:00, 23.08.2017 | Adrian Aleksandrowicz
Skomentuj Jak torunianie oceniają tegoroczną edycję Skywaya? fot. Tomasz Berent
REKLAMA

Do niedzieli w samym centrum Torunia podziwiać możemy świetlne instalacje i mappingi. To już 9. edycja Bella Skyway Festival, jak oceniają ją torunianie? Zdania są podzielone...

W tym roku motywem przewodnim festiwalu światła jest "Płynny wszechświat". 16 instalacji ma poruszać ten temat, ale każda jest wyjątkowa i zaskakująca - zapewniają organizatorzy.

[ZT]11609[/ZT]

Wczorajszemu otwarciu festiwalu, pomimo niesprzyjającej pogody, przyglądały się tłumy torunian i turystów. Jak oceniają tegoroczną edycję Skywaya?

- Długo wyczekiwałem tegorocznej edycji Bella Skyway Festival, a to dlatego, że trzy lata temu nie mogłem zobaczyć instalacji Marianolight - tłumaczy Adam Jóźwiak z Radia Zet Gold. - Teraz wróciła do Torunia i zrobiła na mnie wielkie wrażenie swoją wyjątkowością, magią i tysiącem kolorów. To właśnie od wizyty na ul. Szerokiej warto zacząć swoją przygodę z festiwalem. Oprócz tego polecam zobaczyć instalacje oZoo i Water Concept Factory.

Jednak nie wszystkie festiwalowe atrakcje spotkały się z uznaniem widzów.

- Moim zdaniem na Bella Skyway Festival w tym roku króluje grupa Marianolight, autorzy instalacji na ulicy Szerokiej. Mapping, który widzimy na Collegium Maximum przy pl. Rapackiego, moim skromnym zdaniem, nie jest najlepszy - mówi Adam Binczak, toruński bloger.

Ta opinia może zaskakiwać, bo zazwyczaj animacje prezentowane na fasadzie gmachu należącego do UMK, były największą atrakcją festiwalu. Jednak bloger nie jest w niej odosobniony.

- Skyway jako festiwal artystyczny nie wzbudził u mnie zbytniego entuzjazmu. Flagowa instalacja na Szerokiej jest chaotyczna, a mappingi są zdecydowanie słabsze niż w ubiegłych latach. Najciekawsze instalacje stworzyli artyści związani z Toruniem. Zdecydowanie wybija się świetlno-dźwiękowy projekt Steve'a Nasha "Organum", który łączy muzykę organową i elektroniczną z ascetycznymi mappingami świetnie wykorzystującymi wnętrza kościoła. Ciekawie prezentują się też prace w parku przy pl. Rapackiego stworzone m.in. przez Arka Pasożyta i Katarzynę Malejkę. Kameralne, subtelne instalacje pozwalają w skupieniu doświadczać nowych form przestrzeni tworzonych przez światło i ciemność. Moją uwagę przykuły też rzeźby w Dolinie Marzeń stworzone przez osoby niepełnosprawne z opiekunami. Pięknie podświetlone najprostszym źródłem światła, czyli ogniem, dostarczają znacznie więcej estetycznych wrażeń, niż migający pałac na Szerokiej - komentuje Marta Siwicka, animatorka kultury.

Tegoroczna edycja Skywaya jest zdaniem widzów bardzo nierówna.

- W związku z tym, że szliśmy większą grupą, z dziećmi, nie udało nam się obejrzeć wszystkich instalacji. Jak co roku, ich poziom uważam za bardzo nierówny. Wydaje mi się, że festiwal doskonale obyłby się np. bez Orła.  Przyglądam się rozwojowi Skywaya z uwagą, ponieważ organizowałam pierwszą edycję - wspomina Dominika Urzędowska z Pracowni Zrównoważonego Rozwoju. - Festiwal miał wtedy o wiele mniejszy rozmach, na pewno mniejszy budżet, kładł większy nacisk na wartość artystyczną. W tym roku największe wrażenie zrobiły na mnie kwiaty na ulicy Bankowej oraz płonące ptaki i ryby w Dolinie Marzeń. Światełka na Szerokiej nie są dla każdego, moja siedmioletnia córka jest nimi zachwycona i chciałaby, żeby zostały na zawsze.

Wiele osób z niecierpliwością czekało na festiwal światła, czy nie czują się rozczarowani?

- Zarówno jako torunianin, jak i autor miejskiego bloga, już od kilku lat niecierpliwie wyczekuję tych dni po 20 sierpnia - zapewnia Michał Kadlec, autor bloga Po Toruniu. - Bella Skyway Festival to wydarzenie, w którym chce się uczestniczyć i je fotografować. Mnogość instalacji, siłą rzeczy, sprawia, że zaczynamy je do siebie porównywać, wracamy do tego, co było rok, dwa lata temu. 9. Bella Skyway Festival ponownie należy do ulicy Szerokiej. Imponujący, monumentalny „Renaissance Palace” zapiera dech, „oZoo” na skwerze Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej zmusza do refleksji, a „They were here” w ruinach Zamku Krzyżackiego jest jak bajka o dobrych duchach - swoją drogą ta instalacja nie mogła trafić w lepsze miejsce. Warto też wystać swoje w kolejce do kościoła Ducha Świętego, aby zobaczyć i usłyszeć „Organum” - genialne połączenie obrazu i dźwięku w kościelnych sklepieniach i akustyce. Rozczarowania? Owszem - były. Przede wszystkim „Cosmic Flow” na Collegium Maximum - węgierska grupa zupełnie nie wykorzystała przestrzeni. Gdy już myślałem, że pokaz wreszcie się rozkręca, okazało się, że to reklama Toyoty. Zawód czułem także po trójwymiarowym pokazie na Urzędzie Marszałkowskim. Bez zabawy w 3D mogło być ciekawiej. Oczywiście, wszystko jest kwestią gustu, dlatego nadal uważam, że Bella Skyway Festival trzyma wysoki poziom i wciąż ma w sobie ten magnetyzm, który tak przyciąga turystów z różnych stron Polski i świata.

Jak wy oceniacie tegoroczne instalacje? Jesteście zachwyceni czy rozczarowani? Czekamy na Wasze opinie.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz