Zamknij
REKLAMA

13:52, 06.12.2018
W środę i czwartek na ulicach Torunia zrobiła się tak zwana "szklanka", co rzecz jasna wiązało się z pewnymi utrudnieniami w ruchu. Kierowcy w listach do naszej redakcji sygnalizowali, że MPO znów zaspało. Czy na pewno? Kierowcy skarżyli się na brak jakiejkolwiek interwencji ze strony drogowców. Jest "szklanka", 7:00 rano. Ludzie do pracy jadą, a MPO śpi. Coś tu nie gra. Opony w ogóle nie kleją się drogi. Jest dramat! - pisze Czytelnik. - Dziś przymrozek na wielu ulicach Torunia. Była i jest "szklanka". Co na to miasto? -Żadnej solarko-piaskarki na drodze - dodaje inny z kierowców. Okazuje się, że wczorajszej oraz dzisiejszej nocy na ulicach Torunia pracowało 6 solarek, które zabezpieczały jezdnie przed śliskością. - To, że ktoś ich nie widział, nie oznacza, że ich nie było. Pracujemy w systemie całodobowym, ale główne sypanie odbywa się nocami, aby nie utrudniać ruchu użytkownikom dróg. Gdy jest to konieczne, pracujemy również w ciągu dnia, generalnie jednak staramy się kończyć pracę przed porannym szczytem. Naszym zdaniem na drogach nie ma ?szklanki?. Śliskość występowała tylko lokalnie, na niektórych ulicach. Na bieżąco kontrolujemy nawierzchnię toruńskich ulic, współpracujemy też ze Strażą Miejską i Miejskim Zakładem Komunikacji, których pracownicy informują nas o trudnych sytuacjach na drodze - informuje Magdalena Krzyżanowska z MPO w Toruniu.
REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]
REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone