REKLAMA

Nie zauważył, że potrącił kobietę i odjechał z miejsca wypadku

12:30, 04.12.2017 | WG
REKLAMA
Skomentuj
Funkcjonariusze podejrzewali, że dostawczy samochód może należeć do jakiejś firmy kurierskiej. To był strzał w dziesiątkę, fot. depositphotos

Dostawcze auto podczas cofania potrąciło 49-latkę w strefie zamieszkania na ul. Piskorskiej na toruńskim Rubinkowie. Kierowca nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia. Po kilku dniach policjanci go namierzyli.

Informacja o wypadku pojawiła się kilka dni temu na jednej z facebookowych grup. "Ktoś coś wie o wypadku na ul. Piskorskiej 7?! Dokładniej na nowym parkingu koło fundacji? Sprawca przejechał kobietę i uciekł. Auto to duży van" - napisał jeden z internautów.

Co udało się ustalić toruńskim policjantom? Do potrącenia doszło w miniony czwartek ok. godz. 12.40 w strefie zamieszkania na ul. Piskorskiej. Według wstępnych ustaleń policjantów dostawcze auto podczas cofania potrąciło 49-latkę.

- Auto po zdarzeniu odjechało z tego miejsca, a piesza trafiła do szpitala - relacjonuje Wojciech Chrostowski z zespołu komunikacji społecznej toruńskiej policji? -  Początkowo nie była znana ani marka pojazdu, ani personalia kierowcy. Do akcji wkroczyli kryminalni z komisariatu na toruńskim Rubinkowie. Policjanci podejrzewali, że dostawczy samochód może należeć do jakiejś firmy kurierskiej.

To był strzał w dziesiątkę. Policjanci ustalili, że do jednego z pobliskich punktów usługowych chwilę przed zdarzeniem została doręczona paczka. Tym tropem funkcjonariusze dotarli do 22-letniego kuriera, który był kierowcą renault mastera.

- Mężczyzna już usłyszał zarzut za spowodowanie wypadku - mówi Chrostowski. - Policjantom tłumaczył, że nawet nie zauważył, że ktoś dostał się pod koła jego pojazdu. 22-latek już stracił prawo jazdy. Za spowodowanie wypadku może mu teraz grozić do trzech lat więzienia.

(WG)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

UżytkownikUżytkownik

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


ef_emef_em

2 0

Odszkodawnia?
Hieny. 19:17, 04.12.2017


semsem

11 3

Wina kierowcy jest bezsprzeczna, ale piesi ciągle zaskakują mnie swoim nieogarnięciem umysłowym, gdy wyskakują nagle za cofający pojazd albo przeciskają się pomiędzy samochodami manewrującymi na parkingu. Ostatnio jeden taki wcisnął się pomiędzy mnie a inny samochód i tak stanął, patrząc jak *%#)!& i czekając chyba, aż go skliszczę. 13:56, 04.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OutsideOutside

4 0

No właśnie, wielokrotnie widziałem jak przechodzą po parkingach, w ogóle nie biorą pod uwagę, że nie zawsze są widoczni w lusterku, święte krowy, bez wyobraźni. 08:40, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017