Toruńscy kibice hokeja nie mogą mieć powodów do radości Fot. Tomasz Berent
Wtorkowa porażka 4:7 z Naprzód Janów przekreśliła szanse toruńskich hokeistów na utrzymanie się w ekstraklasie. Teraz, nadzieja pozostaje tylko we włodarzach Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.
Podopieczni Leszka Minge nie zagrali źle w tym meczu. Po dwóch tercjach prowadzili nawet 4:3, jednak, tak jak w wielu meczach tego sezonu, kluczowa okazała się ostatnia część meczu. Nasi zawodnicy przegrali ją aż 0:4. Dodajmy tylko, że gole dla Stalowych Pierników strzelali Gościński, Kalinowski, Dołęga oraz Kukuszkin.

(Fot. Tomasz Berent)
Ta porażka sprawiła, że nasz zespół stracił nawet matematyczne szanse na pozostanie wśród najlepszych. Do Zagłębia Sosnowiec tracimy 13 pumktów, a do rozegrania pozostały cztery mecze. Na dziś, niestety, Nesta Mires Toruń spada do niższej klasy rozgrywkowej. Co dalej? Czy związkowe władze utrzymają przy życiu nasz zespół?
- We wtorek, zaraz po przegranym meczu, rozmawiałem z prezesem PZHL, nie miał jednak czasu i zapewnił, że niebawem wrócimy do tej rozmowy – mówi Bogdan Rozwadowski, prezes Nesty Mires Toruń. - Na razie, są to jednak przedwczesne pytania. Do końca tygodnia coś więcej powinno być wiadome.
Sezon nieubłaganie zbliża się do końca. Wstępnie, poprosiliśmy prezesa o podsumowanie tego, co działo się na lodowych taflach Polski z udziałem toruńskich hokeistów przez ostatnie sześć miesięcy.
- Na pewno był to bardzo ciężki sezon. Widać po drużynie, że przy niewielkich zmianach, jesteśmy w stanie grać na równi w dolnej części tabeli – dodaje Bogdan Rozwadowski. - Drużyna swoją grą pokazała, że znacząco nie odstaje od reszty. Nie było dramatycznych porażek, natomiast sezon pokazał, że drużyna nie potrafi się skoncentrować na priorytetach. Nawet, jeśli zapewnimy im wszystko, co jest możliwe w naszych warunkach, to jednak czegoś brakuje w sferze mentalnej. Może bardziej potrzeba psychologa?

(Fot. Tomasz Berent)
Dodajmy tylko, że w piątek, torunianie zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.
Naprzód Janów – Nesta Mires Toruń 7:4 (1:0, 2:4, 4:0)
Nesta: Bojanowski – Żyliński, Lidtke; Kalinowski, Kukuszkin, Minge – Kantor, Skólmowski; Gościński, Fraszko, Dołęga – Huzarski, Podsiadło; Wiśniewski, Dzięgiel, Šaršok – Chrzanowski, Heyka; Kasztanau, Kuchnicki, Pieniak.
Minuty karne: 12-4
Widzów: ok. 400