REKLAMA

Smog w grodzie Kopernika! Naprawdę jest aż tak źle?

12:30, 09.01.2017 | WG
REKLAMA

Wielu torunian wciąż pali śmieciami w swoich piecach węglowych. A to wpływa na jakość powietrza, fot. depositphotos

W ostatnich dniach - m.in. z powodu mrozów i słabego wiatru - w Toruniu przekraczane są dzień w dzień normy niebezpiecznych substancji w powietrzu.

Torunianie coraz częściej zwracają uwagę na jakość powietrza w mieście. Ciekawa dyskusja na ten temat wywiązała się w weekend na grupie dyskusyjnej "Moja Starówka", prowadzonym przez magistrackie biuro Toruńskiego Centrum Miasta.

"Smog nad Toruniem. Zastanówmy się czym ogrzewamy nasze domy!! Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jakie to ważne. Ja z racji wykonywanej pracy wiem, w jak wielu miejscach na Starówce pali się, czym tylko się da" - zwraca uwagę jeden z dyskutantów.

"W mojej okolicy ludzie też palą byle czym. Czasem nie da się na balkon wyjść, bo jest aż szaro od dymu śmierdzącego wędzoną gumą" - pisze kolejna internautka. A inna dodaje: "Na Wrzosach niestety nie jest w sezonie grzewczym lepiej".

- Jeśli wyniki pomiarów na Rubinkowie są tak złe, a przecież nie ma tam zbyt wielu domów z piecami węglowymi, bo większość budynków to bloki, to jak fatalne musiałyby być pomiary np. na Wrzosach czy Stawkach, gdzie większość zabudowy to domy jednorodzinne - zastanawia się nasz Czytelnik z Chełmińskiego. - Szkoda, że wielu mieszkańców nie zdaje sobie sprawy, że paląc śmieciami truje nie tylko swoich sąsiadów, ale także swoich bliskich.

A jak wyglądają statystyki z 2016 r.? W przypadku pyłu PM10 w punkcie pomiaru przy ul. Dziewulskiego doszło do 34 przekroczeń normy, przy ul. Przy Kaszowniku do 20, a przy Wałach gen. Sikorskiego - aż 37.

Pył zawieszony PM10 to mieszanina cząstek organicznych i nieorganicznych o średnicy mniejszej niż 10 mikrometra. Może zawierać substancje niebezpieczne dla zdrowia i toksyczne np. benzoapiren, a także metale ciężkie, dioksyny i furany. Cząsteczki mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc.

Gdzie możemy sprawdzić jakość powietrza w mieście? Bieżące pomiary znajdziemy na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Pomiary są prowadzone w czterech punktach: przy Wałach gen. Sikorskiego, ul. Przy Kaszowniku, Dziewulskiego i w punkcie Toruń Koniczynka. Warto też zainstalować na komórce aplikację "Kanarek - jakość powietrza", gdzie można śledzić na bieżąco pomiary z tych czterech punktów.

Stan powietrza można też na żywo podejrzeć tutaj. Stan na poniedziałkowy poranek był bardzo zły. 

W poniedziałkowy poranek jakość powietrza na stacji przy ul. Dziewulskiego była dostateczna, na ul. Przy Kaszowniku i Koniczynce - dobra, a na Wałach gen. Sikorskiego - bardzo dobra. 

Jak oceniacie jakość powietrza w mieście i w swoim miejscu zamieszkania?

(WG)
REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA

Komentarze (11)

TorunianinTorunianin

6 0

Jak zwykle na lewej stronie nie ma pomiarów. 13:17, 09.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PawełPaweł

6 0

Dlaczego dwie stacje nie wysyłają danych? Chodzi o stację na Wałach Gen. Sikorskiego oraz stację przy Kaszowniku. Wysiadły z powodu mrozu czy wyłączono je, żeby ludzie nie wiedzieli jakim powietrzem oddychają. 13:23, 09.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PatrykPatryk

3 0

i gdzie jest pomiar PM 2.5? 15:40, 09.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PatrykPatryk

1 0

i gdzie jest pomiar PM 2.5? 15:41, 09.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kotowtomkotowtom

6 0

Pomiary powinny być wykonywane tam, gdzie jest "siwy dym" wieczorem - Bielawy, Wrzosy, osiedle przy Św. Józefa. Mieszkam w bloku na Koniuchach, ledwo wyjdę z mieszkania na klatkę z psem, a on już kicha, na zewnątrz nie chce wyjść, taki smród z kominów z okolicznych osiedli. 18:01, 09.01.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

no cono co

0 0

popieram i mam te same odczucia 16:50, 11.01.2017


hurynhuryn

10 0

Zgadzam się z poprzednikiem co do os. przy ul. Św. Józefa. Sam tam mieszkam i mogę tylko potwierdzić, że w sezonie grzewczym jest okropnie. Nie da się na dwór wyjść. Moim zdaniem, co widać dokładnie przez okno, główną przyczyną zanieczyszczeń i smrodu jest mentor sport (lodowisko), posiadam zresztą kilka zdjęć, na których widoczne są kłęby dymu unoszące się z ich kominów. Zdarzyło mi się kiedyś zostawić pranie wieczorem na balkonie, niestety po zdjęciu z suszarki po powrocie do mieszkania trzeba *%#)!& wyprać kolejny raz, bo było praktycznie uwędzone. Smród pomiędzy blokami na ul. Hurynowicz i Św. Józefa jest niewyobrażalny w niektóre dni, szczególnie w te bezwietrzne, z dużą wilgotnością. W mieszkaniu mam w każdym oknie nawiewniki, nad każdym z nich jest dosłownie czarny nalot na wnęce okiennej, na pewno nie jest to objaw czystego powietrza. Mówi się dużo o tym ostatnio, że nie powinno się nawet wychodzić z domu gdy powietrze jest mocno zanieczyszczone, ale co zrobić gdy w pomieszczeniach mieszkalnych również jest wyczuwalny gryzący dym. Mogę mieć tylko nadzieję, że władze miasta coś z tym zrobią, bo śmiesznym jest, że np. na działce rekreacyjnej, a takiej posiadaczem akurat jestem i respektuję obowiązujące prawo dot. użytkowania ROD, nie można nawet listka spalić, a w środku miasta takie rzeczy się dzieją. 20:01, 09.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AsdfAsdf

1 10

Smog był jest i będzie ! W tym wszystkim rozgrywa największa role ciśnienie które nie pozwala się unieść do góry smogowi, a nie jakość opału i spalanie aut 21:31, 09.01.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

RafałełRafałeł

1 0

Sorry, taki mamy klimat?

Bardzo miło, że ekspert Twojego pokroju dzieli się z nami swoją wiedzą! :D 09:14, 10.01.2017


smogistasmogista

2 0

Cała Chełmionka to jeden smog. Szczególnie ulica Krótka 08:09, 10.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZZ

2 0

Na Bielawach jest masakra!! Mieszkam w bloku wsrod domkow jednorodzinnych!!! Przez cala zime nie moge otworzyc okna taki jest smrod palonych rzeczy, niektorzy pala czym popadnie, na oknach i ramach okiennych powstaje czarna sadza. 09:33, 10.01.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017