W sobotę, 18 kwietnia, Toruń i okolice pożegnały lek. Jadwigę Witkowską – cenioną endokrynolog, która przez lata pomagała pacjentom i zapisała się w pamięci wielu rodzin. Po uroczystościach odwiedziliśmy miejsce jej pochówku. Ten widok mówi więcej niż słowa. Grób, którego nie da się przeoczyć Msza żałobna odbyła się w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Kaszczorku, a dalsze uroczystości na cmentarzu parafialnym w Górsku. Po pogrzebie widać było, jak ogromnym szacunkiem i wdzięcznością darzono zmarłą lekarkę. Jej grób niemal zniknął pod kwiatami. Cała mogiła została przykryta gęstą warstwą wiązanek i wieńców. Kwiaty ułożone były wzdłuż grobu na długości kilku metrów, tworząc swoisty baldachim. Pacjenci nie kryją emocji Pod naszym artykułem poświęconymi doktor Witkowskiej pojawiło się jeszcze więcej wspomnień i słów wdzięczności. Dla wielu była nie tylko lekarzem, ale kimś znacznie więcej. – Bardzo mi przykro, że nie ma wśród nas p. Doktor. To ona mnie zdiagnozowała 26 lat temu, gdy niewiele mówiło się o chorobach tarczycy. Inni lekarze bagatelizowali moje dolegliwości. Prowadziła leczenie moje i mojej córki, gdy tego potrzebowała. Ostatnią wizytę miałam u p. Doktor w październiku 2025 roku i bardzo serdecznie sobie porozmawiałyśmy. Pokój jej duszy. – Nie zapomnę naszego ostatniego spotkania i rozmowy, a na koniec wstała za biurka i spytała się.... czy mogę panią przytulić. Tak stałyśmy przez dłuższą chwilę po tym gdy dowiedziała się o mojej jeszcze gorszej chorobie niż tylko problem z tarczycą. Zawsze po każdej wizycie mówiła... ma pani do mnie mój nr na komórkę i gdyby co to proszę nie czekać na wyznaczony termin. Gdy zjawiłam się w przychodni a p. Doktor nie było, na drzwiach gabinetu też nie było NIC. Dowiedziałam się że jest w szpitalu i do przychodni raczej nie wróci.... Nie uwierzyłam. Dzwoniłam, jednego, drugiego dnia....ale już nie odebrała. Ciężko mi z tą informacją że już nigdy nie porozmawiamy – To był wspaniały lekarz. Już takich lekarzy nie ma. Bardzo będzie nam brakować pani doktor. Spoczywaj w pokoju. Wyrazy współczucia dla rodziny. To tylko część komentarzy, które pokazują, jak ogromny wpływ miała na życie swoich pacjentów. Lekarz z powołania Lek. Jadwiga Witkowska zmarła 13 kwietnia 2026 roku, w wieku 76 lat. Przez lata związana była m.in. z przychodniami Nasz Lekarz Toruń i Rudak-Med. W swojej pracy łączyła wiedzę medyczną z empatią i indywidualnym podejściem do pacjenta. Dla wielu osób była lekarzem, który nie tylko leczył, ale przywracał nadzieję i normalne życie. Patrząc na to, co wydarzyło się na cmentarzu w Górsku, trudno mieć wątpliwości, jak wielką pozostawiła po sobie pustkę.
2026-04-21 09:53:00Zdjęcie 1 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 2 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 3 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 4 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 5 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 6 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 7 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 8 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 9 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 10 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 11 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 12 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 13 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 14 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 15 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 16 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 17 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 18 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 19 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 20 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 21 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 22 z 24
0
0
0
0
0
Zdjęcie 23 z 24
0
1
0
0
0
Zdjęcie 24 z 24
0
0
0
0
0