Zamknij

Sławomir Mentzen mówi Michałowi Zaleskiemu "sprawdzam"

09:21, 12.10.2018 | Oprac. MM
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Joanna Zdancewicz

Na czwartkowej konferencji prasowej Sławomir Mentzen mówił, że Toruń powinien stać się miastem przyjaznym dla swoich pracowników. Niezależny kandydat na prezydenta Torunia kolejny raz zwrócił uwagę na nieprawidłowości w spółkach miejskich. Przedstawił również wniosek o udostępnienie rejestru umów przez Toruńską Infrastrukturę Sportową.

W trakcie kampanii wyborczej Mentzen zwrócił uwagę, że urząd miasta oraz miejskie spółki i instytucje nie publikują rejestrów umów. Reakcja prezydenta Michała Zaleskiego była szybka. W Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta pojawiły się rejestry umów za lata 2016 i 2017. Dodatkowo w trakcie debaty w TV Toruń Michał Zaleski powiedział mi, że ma tony dokumentów, które oczywiście udostępni.

- W takim razie mówię: sprawdzam. Mam przy sobie wniosek o udostępnienie rejestru umów przez Toruńską Infrastrukturę Sportową sp. z o.o. Mam nadzieję, że spółka miejska ekspresowo rozpatrzy ten wniosek pozytywnie i udostępni swoje rejestry umów - rozpoczął Mentzen.

Sławomir Mentzen podkreślił, że patologiczne sytuacje w spółkach miejskich i innych podmiotów zarządzanych przez miasto to nie przypadek - Kolejną ważną sprawą jest traktowanie pracowników miejskich. Od lat docierają do mieszkańców informacje o mobbingu.

- Głośne były sprawy mobbingu w Muzeum Okręgowym, Straży Miejskiej czy MZK. Kilka tygodni temu zawiadomienie o mobbingu złożyli też pracownicy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego na Ligi Polskiej. Liczba tych spraw wskazuje na to, że problem jest systemowy i należy mu się dokładnie przyjrzeć - mówił Mentzen

Według Mentzena należy dokonać audytu instytucji i spółek miejskich pod kątem istniejących tam warunków pracy, podnieść wynagrodzenia pracowników oraz zweryfikować dotychczasowe działania wieloletnich dyrektorów i prezesów tych instytucji. Kandydat na prezydenta Torunia dużo czasu poświęcił Straży Miejskiej oraz MZK.

- Strażnicy miejscy nie powinni być więcej karani za niewystarczającą liczbę wystawionych mandatów. Często wystarczy tylko pouczenie. Wystawianie nadmiernej liczby mandatów prowadzi do powszechnego niezadowolenia z pracy straży miejskiej, źle wpływa też na samych Strażników - dodał Mentzen. - Na warunki pracy skarżą się też pracownicy MZK. Spółka ta ma od dawna problem ze znalezieniem potrzebnej liczby kierowców. Mimo to nie podnosi wynagrodzeń do poziomu oczekiwanego przez kandydatów do pracy. Co więcej, MZK nie przedłużało umów tym pracownikom, którzy najgłośniej domagali się podwyżek. Kierowcy którzy korzystają ze zwolnień zdrowotnych otrzymują za karę do prowadzenia najstarsze autobusy.

- Moim zdaniem wielkim problemem jest też podejście MZK do pracowników uczestniczących w kolizjach lub wypadkach. Spółka nie zapewnia pracownikom żadnej ochrony prawnej. Motorniczy który będzie brał u kolizji musi za swoje pieniądze opłacić prawnika, spółka zapomina o swoim często już byłym pracowniku, zostawiając go na lodzie. Uważam, że MZK i inne spółki powinny zapewniać swoim pracownikom pomoc prawną - kontynuował Sławomir Mentzen

Na koniec kandydat na prezydenta Torunia poruszył sprawę nauczycieli.

- W trakcie poniedziałkowej debaty zwróciłem uwagę na to, że w toruńskich szkołach nie ma płatnych zastępstw. Jeżeli nauczyciela nie ma na lekcji, to inny nauczyciel nie przejmuje za niego prowadzenia lekcji, ponieważ nikt mu za to nie zapłaci. Uczniom lekcje po prostu przepadają, idą do domu lub do świetlicy. Szczególnie jaskrawy przykład tej praktyki miał miejsce w maju tego roku w Szkole Muzycznej. Gdy polonistka musiała iść na zwolnienie zdrowotne, dzieci przez cały miesiąc nie miały zajęć z języka polskiego. Dopiero gdy po miesiącu wynagrodzenie nauczycielce zaczął wypłacać ZUS, miasto zgodziło się na zatrudnienie nowej osoby - podkreślił Mentzen. - W trakcie debaty Prezydent podziękował za "doniesienie w sprawie problemu organizacyjnego". Następnie stwierdził, że pani dyrektor mogło się zdarzyć "takie potknięcie organizacyjne" i obiecał, że przekaże jej informacje o problemie. To nie było żadne potknięcie organizacyjne, to nie był problem organizacyjny. To była decyzja władz miasta, wynikająca z przyjętej polityki - braku płatnych zastępstw. Zrzucanie winy na Panią Dyrektor uważam za wyjątkowo niegodne. Szkoła chciała od razu znaleźć zastępstwo dla polonistki, ale władze miasta to zablokowały, a teraz nie chcą się do tego przyznać. Wie o tym dyrekcja szkoły, wiedzą nauczyciele i rodzice uczniów. Jeżeli Michał Zaleski rzeczywiście uważa, że taka sytuacja nie powinna mieć więcej miejsca, niech miasto przywróci płatne zastępstwa dla nauczycieli - zakończył Mentzen. 

Pierwsza tura wyborów samorządowych 21 października. 

(Oprac. MM)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

Pracownik miejskiPracownik miejski

16 4

Proszę sprawdzić co dzieje się w MPO, mobbing na porządku dziennym, pracowników fizycznych brak, stąd nie wywiezione odpady ! pracownicy umysłowi odchodzą z pracy, kadra kierownicza L4 ( psychiatra) i to nie jedna osoba ! Tylko prezesi zadowoleni !! 10:07, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ŹleŹle

15 3

źle się dzieje w naszym mieście 10:17, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fwerfwer

14 2

Swego czasu było też głośno o mobbingu w TAK. Nie wiem, jak to teraz wygląda, ale idealnie by się to wpisywało w syuację miejskich spółek. 10:18, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bobbob

12 0

pachnie skandalem 10:32, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Miasto ToruńMiasto Toruń

13 0

Przynajmniej ktoś powiedział prawdę w twarz prezydentowi, bo dyrektorzy i prezesi spółek potulnie wykonują polecenia najwyższego 12:17, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CtCt

7 0

Dziwne te miasto i te wszystkie spółki działające na zasadzie kolesiów. Prawdę człowiek powiedział i dodajcie głos na niego może w końcu coś się zmieni na tym podwórku. 17:39, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kolokolo

3 0

Zalewski powiedz sobie dość już wystarczy !!! 18:05, 12.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone