Zamknij

Rozmowa z Andrzejem Wieczyńskim - kandydatem na wójta gminy Obrowo

08:18, 10.10.2018 | Artykuł sponsorowany
REKLAMA
Fot. Nadesłana

Rozmowa z Andrzejem Wieczyńskim kandydatem na wójta Obrowa w zbliżających się wyborach samorządowych. 

Jak zmieniła się gmina Obrowo przez te ostanie 16 lat pana rządów?

Gdy zostałem po raz pierwszy wójtem miałem swoją wizję rozwoju gminy. To, co wówczas sobie założyłem, nie wierzyłem do końca, że się uda. Poprzez ciężką pracę i mądrość moich współpracowników zrealizowaliśmy to, co wcześniej zostało zaplanowane. Oczywiście są pewne obszary, z których nie jestem do końca zadowolony i nad którymi trzeba cały czas pracować. Przez te 16 lat gmina bardzo się zmieniła. To inna gmina – gmina, która jest otwarta na zewnątrz. 

Co wtedy było najważniejsze? Nad czym należało się skupić w pierwszej kolejności? 

Postawiłem na podstawowe elementy, a mianowicie w pierwszej kolejności zależało mi na ulepszeniu systemu edukacyjnego. To się udało. Rozbudowaliśmy szkoły i wiele obiektów sportowych. Następny element to infrastruktura wodno-kanalizacyjna. Swego czasu mieliśmy duże problemy z dostarczeniem wody. Stacje były niezmodernizowane, brakowało studni poboru wody. Dziś to wygląda zupełnie inaczej, lepiej. To samo, jeśli chodzi o infrastrukturę drogową. Mieliśmy 7 km dróg asfaltowych, dziś jest to ponad 70 km i cały czas pracujemy nad tym, aby tych kilometrów przybywało. 

Jaka zatem była mijająca kadencja? 

Mijająca kadencja nie była łatwa, ale bogata w inwestycje. Skupiliśmy się na dalszej budowie kanalizacji oraz dróg. Bardzo ważne było połączenie sieci wodociągowej z Toruniem. To niezwykle istotne dla przyszłości i rozwoju gminy. Do tego należy dodać uruchomienie połączenia autobusowego  z Toruniem. Dodam również, że w tej kadencji pozyskaliśmy ponad 13 mln zł ze środków zewnętrznych. 

Sporo mówiło się również na temat budowy komisariatu w Dobrzejewicach. 

Dostałem trochę niesłusznie po głowie. Zależało mi tylko na tym, aby podnieść prestiż gminy. Komunikacyjnie wiedziałem, że będzie to najlepsze rozwiązanie. Dziś wszyscy się chwalą, jaki to mają udział przy tej inwestycji, a wcześniej niekoniecznie byli przychylnie nastawieni. Ważne, że komisariat powstał. Cieszę się, że miałem w tym swój udział. 

Kontrkandydata w wyborach mieć Pan nie będzie. Praktycznie przesądzona jest kolejna kadencja. Co jeszcze jest do zrobienia w gminie? 

Do zrobienia jest sporo, choćby południowa część kanalizacji. Mamy pełną dokumentację na trzy miejscowości. Czeka nas rozbudowa szkoły w Brzozówce. Warto też wspomnieć  o siłowniach zewnętrznych, których przybywa. Zmienia się również otoczenie parku wokół urzędu gminy oraz powstaje świetlica. Chcemy zagospodarować również park w Łążynie. Przygotowujemy dokumentację. Do tego modernizacja budynku i parku w Zębowie. Tak jak wspomniałem, nie zapominamy też o drogach. 

Co z DK10? Czy jest szansa na utworzenia dodatkowego pasa z Dobrzejewic do Torunia? 

Niedawno z inicjatywy ministra Krzysztofa Ardanowskiego odbyło się spotkanie u dyrektora GDDKiA, gdzie rozmawialiśmy o tej ważnej inwestycji dla Lubicza i Obrowa. Dyrektor poważnie bierze pod uwagę modernizację DK10. Barierą jest na pewno wąskie gardło w Lubiczu. Proszę zobaczyć, że od Dobrzejewic do granicy administracyjnej gminy nie wydaje warunków zabudowy. Pas jest wolny i przygotowany do budowy drugiej nitki. Wierzę, że zostanie to zrealizowane. 

Jakie ma pan marzenia związane z dalszym funkcjonowaniem gminy? 

Moim marzeniem jest gazyfikacja gminy. Od zawsze podkreślam, że najważniejszy jest również człowiek. Chciałbym, żeby każdy był mieszkaniec gminy szczęśliwy, choć wiem, że jest to niemożliwe.

(Artykuł sponsorowany)
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone