Zamknij

Kredyt konsolidacyjny a chwilówki. To możliwe?

08:29, 14.11.2018 | artykuł sponsorowany
Skomentuj

Konsolidować można nie tylko kredyty. Rozwiązanie to dostępne jest także dla klientów firm pożyczkowych. Co warto o nim wiedzieć?

Są drogie, a zaciągnięcie jednej z nich to prosta droga do popadnięcia w spiralę długów. Takie opinie nadal towarzyszą pożyczkom pozabankowym. Tymczasem wina za niespłacenie zobowiązania nigdy nie spoczywa na pożyczkodawcy. Odpowiada za to klient – a dokładnie jego nieodpowiedzialne zachowanie, zaniedbania i zaciąganie zobowiązań, których nie będzie w stanie spłacić.

Scenariusz popadania w finansowe problemy zwykle wygląda tak samo. Klient zaciąga jedną pożyczkę, a zanim zdoła ją spłacić, już podpisuje kolejną umowę. Rekordziści mają na koncie nawet kilkanaście zobowiązań. W sytuacji, gdy wszystkie dotyczą kwot rzędu co najmniej kilkuset złotych i muszą być zwrócone w jednej transzy, okazują się ogromnym nadwyrężeniem dla budżetu pożyczkobiorcy. Wówczas ratunkiem okaże się konsolidacja zobowiązań. W tym celu możemy wybrać kredyt konsolidacyjny lub jego pozabankowe odpowiedniki. 

Działaj. Nie warto czekać

Błędem często popełnianym przez osoby mające problem z terminową spłatą swoich zobowiązań jest „schowanie głowy w piasek”. Dłużnik przestaje kontaktować się z wierzycielami i nie powiadamia ich o opóźnieniach. To skutkuje zerwaniem umowy, naliczeniem karnych kosztów oraz obniżeniem zdolności kredytowej. Ostatnia z tych konsekwencji sprawia, że zaciągnięcie kolejnych pożyczek jest bardzo utrudnione – a czasem nawet niemożliwe.

Co więc zrobić, jeśli z różnych przyczyn nie jesteśmy w stanie terminowo uregulować swoich zobowiązań? Przede wszystkim skontaktować się z pożyczkodawcą i – jeśli to możliwe – poprosić o przedłużenie terminu spłaty. Wiąże się to z naliczeniem dodatkowych opłat, jednak nie obciąża naszej historii kredytowej. Na takie rozwiązanie warto jednak zdecydować się tylko, jeśli wiemy, że w najbliższym czasie spłacimy cały dług wraz z karnymi kosztami.

Pożyczki konsolidacyjne

W przeciwnym wypadku należy rozłożyć łączną kwotę wszystkich zobowiązań na kilka – lub najlepiej kilkanaście – stosunkowo niskich rat. Umożliwiają to pożyczki konsolidacyjne, które coraz częściej pojawiają się w ofercie firm z sektora pozabankowego. Z praktycznego punktu widzenia są to pożyczki ratalne, z tym że pożyczkodawca udziela je na konkretny cel – spłatę chwilówek. Niekiedy zawierają też pewną kwotę, którą klient może spożytkować na dowolny cel.

Okres konsolidacji, w zależności od firmy, może wynosić maksymalnie od 3 do 4 lat. Wysokość finansowania znacznie się waha. Niektóre firmy udzielają pożyczek konsolidacyjnych do 10 tysięcy złotych (np. moneyguru), inne do 15 tysięcy (jak jest między innymi w przypadku hapipożyczki). Nie brakuje też pożyczkodawców, którzy górny limit kwoty pożyczki konsolidacyjnej ustalili na poziomie 25 tysięcy (Profi Credit czy Rapida Money).

Kredyt na spłatę chwilówek

W rozłożeniu kilku chwilówek na raty może też pomóc zaciągnięcie bankowego kredytu gotówkowego. To rozwiązanie nieco tańsze od pożyczek pozabankowych, a jednocześnie umożliwiające uzyskanie większej kwoty. Rozważając takie wyjście powinniśmy jednak pamiętać, że o finansowanie w banku ubiegać się mogą tylko klienci z czystą historią kredytową. Nawet niewielkie opóźnienia w spłacie pożyczek właściwie przekreślają nasze szanse na otrzymanie kredytu. Jeśli na zadłużenie składają się także kredyty bankowe, możemy zdecydować się też na zwykły kredyt konsolidacyjny. W ramach tej formy finansowania banki często przyznają stosunkowo niewielką kwotę na dowolny cel – na przykład spłacenie chwilówek.

(artykuł sponsorowany)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone