Zamknij

Pracownik sklepu ukradł jej telefon. Jest oburzona reakcją w markecie

12:32, 27.03.2016 | M.C
REKLAMA
Skomentuj
fot. zdjęcie ilustracyjne depositphotos

W ostatnich dniach, jedna z Czytelniczek poinformowała nas o bardzo przykrym zdarzeniu, które dotknęło ją w jednym z toruńskich marketów. Otóż, gdy znajdowała się przy kasie, została okradziona przez pracownika (kasjera – sprzedawcę).

W chwili nieuwagi ukradziony został telefon komórkowy. Sklep uchylił się od jakiejkolwiek odpowiedzialności w sprawie, wskazał iż nie może odpowiadać za takie postępowanie zatrudnianych przez siebie osób. Takie nieprzejednane stanowisko marketu bardzo rozczarowało naszą Czytelniczkę. Kto w tej sytuacji ma rację? Czy postawa sklepu jest właściwa?

Odpowiedzi na przedstawione powyżej zagadnienie należy poszukiwać w przepisach Kodeksu pracy.

Zgodnie z art. 120 §  1:

W razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.

Przedstawiony przepis jest z pozoru oczywisty. Jednak jego prawidłowe rozumienie i zastosowanie, wymaga zwrócenia uwagi na kilka bardzo ważnych aspektów.

Po pierwsze, aby pociągnąć pracodawcę (w naszym wypadku sklep) do poniesienia odpowiedzialności za powstałą szkodę, szkoda ta musiałaby powstać przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych.

Czy są te obowiązki? Zgodnie z kodeksem pracy pracownik zobowiązany jest m.in. przestrzegać regulaminów, porządku pracy, przepisów bhp. Powinien również dbać o dobro zakładu, chronić jego mienie i przestrzegać zasad współżycia społecznego.

Bardziej dokładna lista obowiązków danego pracownika może wynikać np. z umowy o pracę. Możemy założyć, że do obowiązków kasjera – sprzedawcy należała obsługa klientów, kasowanie towaru, odbiór ceny i wydawanie reszty.

Skoro więc, do kradzieży telefonu właśnie w czasie „kasowania” zakupów, mogłoby się wydawać, że szkoda została wyrządzona „przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych” i powinien za nią odpowiadać sklep.

Niestety, taki wniosek nie byłby prawidłowy. Otóż jak wynika z licznych orzeczeń sądów, w tym Sądu Najwyższego, obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez pracownika nie obciąża zakładu pracy, gdy wyrządzenie tej szkody nastąpiło jedynie przy sposobności zatrudnienia w zakładzie pracy, tj. nie przy wykonywaniu powierzonych pracownikowi zadań w stosunku pracy.

Innymi słowy: jeżeli kasjer wyrządził szkodę jedynie korzystając z okazji, ze sposobności że jest w pracy, że ma styczność z klientami – to pracodawca nie będzie za taką wyrządzoną szkodę odpowiadał. Wyłączną odpowiedzialność ponosił będzie pracownik, który dopuścił się kradzieży.

Inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby szkoda powstała w bardziej ścisłym związku z wykonywanymi przez pracownika obowiązkami. Zakład pracy ponosiłby odpowiedzialność, np. gdyby w czasie podawania towaru, kasjer zniszczył, pobrudził koszulę klienta.

Obrazując to na innym przykładzie: firma budowlano – usługowa nie będzie ponosiła odpowiedzialności za to, że jej pracownicy w czasie wykonywania prac okradli remontowane mieszkanie. Poniesie natomiast odpowiedzialność za błędy swoich podwładnych np. krzywo położone gładzie, urwaną tapetę itp.

Idąc dalej, należy też pamiętać, że pracodawca może ponosić odpowiedzialność jedynie za szkodę wyrządzoną nieumyślnie przez swoich pracowników. Przytoczonego powyżej art. 120 § 1 k.p. nie stosuje się do przypadków umyślnego wyrządzenia szkody przez pracownika. Jeśli więc kasjer złośliwie, z premedytacją niszczy mienie klienta – zakład pracy nie będzie odpowiadał.

Uwaga praktyczna:

Opisany powyżej przepis dotyczący odpowiedzialności zakładu pracy za szkodę wyrządzoną przez pracowników nie zamyka drogi do dochodzenia rekompensaty od samego sprawcy. Możemy sobie bowiem wyobrazić sytuację następującą: ekipa remontowa wykonuje montaż płytek ceramicznych niezgodnie z zasadami sztuki. Klient żąda odszkodowania od firmy, która zatrudniała ekipę. Okazało się, że firma w międzyczasie zdążyła ogłosić swą upadłość.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2008 r. (II CSK 618/2007), poszkodowany może dochodzić naprawienia szkody także bezpośrednio od pracownika, jeżeli pracownik nieumyślnie wyrządził mu szkodę czynem niedozwolonym podczas wykonywania obowiązków pracowniczych i jeżeli zakład pracy na skutek upadłości nie jest w stanie wypłacić należnego odszkodowania.

Podsumowanie

Powracając do pytania przedstawionego przez naszą Czytelniczkę, należy uznać, że brak jest wyraźnej podstawy prawnej, która pozwoliłaby zmusić sklep do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za szkodę czy też do wypłaty zadośćuczynienia z innego tytułu.

W opisanej sytuacji, można się zastanowić, czy listę powinności sklepu kreują wyłącznie sztywne przepisy prawa, czy też również takie wartości jak ogólnie pojęta odpowiedzialność za personel, zasady słuszności czy też reguły uczciwości kupieckiej.

Można więc rozważyć, czy przedsiębiorca prowadzący sklep nie powinien zadbać o odbudowanie zaufania pokrzywdzonej klientki, proponując jej choćby symboliczną rekompensatę.

Marcin Ciesielski, radca prawny

(M.C)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

MieszkaniecMieszkaniec

2 1

Typowa Polska , więcej nie trzeba pisać ;) Jeszcze była wina klientki z pewnością 12:38, 27.03.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

marrymarry

1 0

Co za [email protected]#$%^&* sytuacja , mam nadzieję że można chociaż pracownika za to wyrzucić z pracy. Bardzo fajnie opisane , dużo się dowiedziałam a akurat kładą mi płytki w kuchni wiec przykłady trafione 18:48, 31.03.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone