Zamknij
REKLAMA

13:03, 23.10.2018
Kierowca podczas kontroli drogowej włożył w notatnik policjanta 1000 zł. Wszystko to, by uniknąć konsekwencji za jazdę po pijanemu. Teraz za wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi 44-latkowi może grozić do 10 lat więzienia. W sobotę (20.10) około godz. 16:00 policjanci z toruńskiej drogówki w Łysomicach zauważyli osobowego seata toledo. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 44-latek. Podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli od niego woń alkoholu. Badanie trzeźwości potwierdziło podejrzenia policjantów. Okazało się, że kierowca ma ponad promil alkoholu w organizmie. 44-latek wiedząc, ze grożą mu konsekwencje postanowił ?załatwić? sprawę w inny sposób. Kiedy funkcjonariusz sprawdzał dokumenty kierowcy ten wyjął plik banknotów i włożył go do policyjnego notatnika. - Okazało się, że było w nim w sumie 1000 zł. Mundurowi od razu zorientowali się, że mają do czynienia z próbą wręczenia łapówki. Policjanci o całej sytuacji natychmiast powiadomili oficera dyżurnego. 44-latek trafił prosto do policyjnej celi. Wczoraj funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą toruńskiej komendy ogłosili 44-latkowi zarzut wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu w zamian za odstąpienie od czynności służbowych oraz kierowania autem w stanie nietrzeźwości. Prokurator zdecydował o policyjnym dozorze oraz poręczeniu majątkowym dla podejrzanego - wyjaśnia Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji. Teraz 44-latkowi grozi od roku do 10 lat więzienia.
REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]
REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone