Zamknij
REKLAMA

08:59, 18.10.2019
Na makabryczne znalezisko natrafił w podtoruńskim lesie jeden z naszych Czytelników (Leśniczówka Zielona Nadleśnictwo Cierpiszewo - Jarki). Przedwczoraj ok. 16.30 wykonał zdjęcia, które przedstawiają prawdopodobnie ślady kłusownictwa lub niewłaściwego obejścia się z pozyskanym w trakcie polowania dzikiem. - W leśnych okopach czy transzejach, znanych grzybiarzom w tym rejonie, być może pamiętających ofensywę styczniową 1945, zobaczyłem pod prowizorycznym deskowaniem czy daszkiem odrąbaną głowę dzika i odpady po pozyskaniu tuszy, zdecydowanie wyglądało to na ludzką działalność i było raczej świeże, bez niepokojących zapachów - relacjonuje Czytelnik. - Odcięta noga czy kawałek mięsa były porzucone na leśnej dróżce jakieś 300 m od leśniczówki w kierunku zaplecza zabudowań w lesie w Jarkach, być może wypadły z torby kłusownikowi. Zdjęcia zrobiłem osobiście, nic nie dotykałem, ani nie ruszałem, pozostaje jednak pytanie, czy służby leśne lub straż łowiecka nie powinny baczniej przyjrzeć się temu rejonowi, a kolejne pytanie, czy skoro na tym terenie operują kłusownicy, to czy nie ma zagrożenia dla postronnych ludzi, przypadkowych świadków.
REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: [email protected]
REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone