Zamknij
REKLAMA

W Toruniu powstaje spektakl badający fenomen Radia Maryja - "Wróg się rodzi"

09:42, 12.02.2019 | online
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Redakcja

W dniu 30 marca na scenie Teatru im. Wilama Horzycy w Toruniu odbędzie się czwarta w tym  sezonie premiera. Hasło tego sezonu w Horzycy brzmi „Tu, w Toruniu”, dlatego powstające spektakle na różny sposób korzystają z szeroko rozumianej lokalności.

„Hamlet” Pawła Paszty wykorzystywał dźwięki miasta, „Dziadek do orzechów. Nowe historie” Darii Kopiec powstał z udziałem toruńskich seniorów, zaś „Aktorzy prowincjonalni” Damiana Josefa Necia dotykają m.in. osobistych historii aktorów Teatru Horzycy.

Kolejny spektakl czerpie inspirację z fenomenu toruńskiego Radia Maryja, ale pyta o jego skutki społeczne, których zasięg jest trudny do zmierzenia. Reżyseruje Aneta Groszyńska, scenariusz napisał Marcin Kącki.

OPIS SPEKTAKLU:

Na początku było słowo.
Karaluch.
W Rwandzie, w 1994 roku Radio Wolności i Tysiąca Wzgórz namawiało swoich słuchaczy z plemienia Hutu, by wzięli maczety i zapolowali na „karaluchy”. Robakami stali się ich sąsiedzi z plemienia Tutsi. Siła propagandy - nienawiści, dehumanizacji, odwołań do bożego dzieła - przyczyniła się do ludobójstwa, które w ciągu stu dni pochłonęło prawie milion ofiar.  Podczas procesu prezenterów radiowych z Rwandy słynna prokurator Carla del Ponte powiedziała, że zabójcy posłuchali radia, bo było dla nich jak biblia.
Na początku zawsze jest słowo. Także we współczesnej Polsce. 
W spektaklu „Wróg się rodzi” badamy fenomen Radia Maryja, które od blisko 30 lat wpływa na mentalność swoich słuchaczy oraz procesy społeczne i kulturowe.
To radio także jest biblią. 
Jakie mogą być tego konsekwencje?


TWÓRCY O SPEKTAKLU:

„Zdaniem socjologów, medioznawców, historyków i psychologów społecznych Radio Maryja zagospodarowuje konserwatywno-nacjonalistyczną grupę społeczną, niszczy więzi przez podział na wróg-obcy, oddziałuje do środka strukturą bezwzględnego oddania. Tyle nauka. 
Dla nas, twórców, Radio Maryja, to nietknięty obszar eksperymentu społecznego, który wymaga opowiedzenia instrumentami teatralnymi. Naukowcy badają zjawiska społeczne empirią, statystyką i jednoznaczną aparaturą pojęciową, ale i tak Radio Maryja w odbiorze społecznym pozostaje zagadką, wymyka się słowom, wyobrażeniom, skalom porównawczym.
W spektaklu zapytamy, czym jest fenomen społeczny Radia Maryja w epoce postnacjonalizmu. Dlaczego niesie jednym strach, a innym nadzieję? Czy w tym nienawistnym sporze mogą być wygrani? A jeśli tak, to co stanie się z przegranymi?
Czy Radio Maryja to medium czy narzędzie propagandy? Jeśli jest dziennikarskim medium, to jak ocenić język pogardy, którym się posługuje? A jeśli jest propagandą, to czy działanie dla „dobra ojczyzny” można usprawiedliwić z każdego czynu?”

(online)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

AA

2 0

Interesujące 14:52, 12.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone