Zamknij
REKLAMA

"Coś złego dzieje się w klubie żużlowym. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim"

10:24, 14.05.2018 | MM
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Tomasz Berent

W piątek kolejny mecz ligowy na Motoarenie. Doświadczenia poprzednich dwóch dają jednak sporo do myślenia z punktu widzenia kibica. Tak przynajmniej twierdzi jeden z kibiców, który ma duże zastrzeżenia do sprzedaży biletów na spotkania z Betardem Spartą Wrocław i MrGardenem GKM-em Grudziądz. 

Kilka dni temu w liście do redakcji całą sytuację opisał jeden z Czytelników, będący jednocześnie oddanym od lat fanem "Aniołów". O co konkretnie chodzi?

- Coś złego dzieje się w toruńskim klubie żużlowym. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim. Na pierwszym meczu ze Spartą Wrocław, sprzedawano bilety, co istotne na miejsca siedzące na jedną z trybun. Przychodząc na mecz i chcąc udać się na swoje miejsce, służby porządkowe uniemożliwiły wejście na sektor tłumacząc, że organizator rozłożył tam wielkie reklamy (firmy bukmacherskiej). Cały mecz trzeba było stać - pisze Czytelnik.

Jak dodaje dalej, sytuacja powtórzyła się na drugim domowym meczu, gdy rywalem Get Wellu był zespół z Grudziądza. Tym razem jednak chodzi o trybunę główną. 

- Byłem pewien, że jest to jednorazowy przypadek i po prostu wpadka, ale na meczu z GKM-em klub przeszedł sam siebie, nie wpuszczając na sektor, gdzie są wykupione miejsca w strefie trybuny głównej, gdzie karnet kosztował 700 zł. Ochrona uniemożliwiła wejście na sektor tłumacząc, że sektor został wyłączony, ponieważ klub zaprosił vipów i polityków, a osoby, które miały wykupiony karnet mają udać się na wydzielony kawałek trybuny zielonej. Coś naprawdę jest nie tak w naszym klubie, jeśli tak traktuje się swoich kibiców. Za chwilę może ich zabraknąć. Nikt nie przeprosił, nie wytłumaczył, nie poinformował o czymś takim - zaznacza.

Na meczu z Betardem Spartą Wrocław, miejsca na strefie zielonej oraz tam, gdzie leżą tak zwane „buforówki”, były wyłączone z systemu sprzedaży biletów. Ilona Termińska, prezes klubu, wyjaśnia, że system sprzedażowy wskazuje, że nie ma możliwości, aby jakiekolwiek bilety na te miejsca zostały wydrukowane.

- Jeżeli natomiast faktycznie zdarzyłoby się tak, że kibic posiadał bilet na tę właśnie część sektora zielonego, to przykro nam, że nie zgłosił tego od razu w biurach klubu, które mieszczą się na terenie Motoareny, ani w punkcie obsługi kibica. Taki bilet zostałby z całą pewnością wymieniony na inny, tymczasem dowiadujemy się o sytuacji po fakcie, gdy już nie mamy sposobności by zareagować - podkreśla prezes klubu.

Prezes odniosła się również do sytuacji z meczu z GKM-em. Twierdzi, że dotyczyła ona tak naprawdę osób, które zakupiły karnety przed sezonem na miejsca w sektorze 0 oraz 3 trybuny głównej. Już po zakończeniu sprzedaży karnetów klub otrzymał informację, że ze względu na sytuację, jaka miała miejsce w ubiegłym roku podczas derbów z drużyną z Grudziądza, decyzją wojewody kujawsko - pomorskiego, zmienionej następnie wskutek postępowania odwoławczego przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, oba te sektory zostały jednorazowo zamknięte na spotkanie derbowe w sezonie 2018.

- Nieprawdą jest zatem przytaczany przez czytelnika cytat, iż zablokowaliśmy te sektory dla VIPów, czy też innych celebrytów. Każdy kto był podczas tego meczu na trybunie głównej został przez klub w miarę możliwości poinformowany o zaistniałych okolicznościach. Karnety całoroczne kupowane są co prawda imiennie, ale dane takie jak adres zamieszkania czy też numer telefonu nie są nam ujawniane - kończy Ilona Termińska

Najbliższy mecz z Fogo Unią Leszno w piątek o godzinie 19:30. 

(MM)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

AniołekAniołek

12 4

zostań w domu a razem z Tobą Twoje pieniądze, skoro nie traktują Cię poważnie to olej ich.... 12:14, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Lukaszdraganski@o2.p[email protected]

11 2

Zenady ciąg dalszy 14:33, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TytusTytus

11 1

Ten klub to żenada, swoich kibiców mają głęboko w dupie. 18:53, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

vipvip

4 3

Koleś miękki jesteś bo ja bym wypiął dupą i nasral na środku gdzie siedzą te vipy i politykiery. Potem poszedł do biura gdzie siedzi pseudo prezes i naiskal na klamkę.
Może w końcu by się obudZił jeden z drugim 21:27, 14.05.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

janojano

0 0

no wiec proszę jutro na meczu czekam meski facecie jak na *%#)!& moim odczuciu na pewno,ale wswoje gacie zalosny dupku. 18:33, 17.05.2018


BilBil

8 1

Terminski to biznesmen i stara się jak najmniej wydać i jak najwięcej zyskać. Dla niego to biznes a nie filantropia czy pasja dlatego ten klub ma takie efekty .
To przykre . 21:42, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone