Zamknij
REKLAMA

Zburzyć czy nie? Jest przełom w sprawie kina Grunwald

10:31, 09.02.2016 | Wojciech Giedrys
REKLAMA
Skomentuj
fot. Tomasz Berent

Co stanie się z modernistycznym gmachem po dawnym kinie Grunwald? Wiemy, jak skończyło się spotkanie projektanta z miejskim konserwatorem.

Piątkowe spotkanie poświęcone budynkowi dawnego kina Grunwald było kolejnym pomiędzy projektantem reprezentującym dewelopera - firmę Budlex - a miejskim konserwatorem zbytków. Do tej pory strony nie mogły dojść do porozumienia w sprawie losów tego obiektu na zbiegu ul. Warszawskiej i Woli Zamkowej, gdzie toruński deweloper - firma Budleks - planuje biurowiec.

Projektant wraz z inwestorem opowiadali się za rozbiórką budynku z lat 30. XX w. wpisanego do gminnej ewidencji zabytków, a konserwator zabytków twardo stał na stanowisku, że należy go pozostawić i możliwa jest jego - mniej lub bardziej idąca - adaptacja. Do przełomu w tej sprawie doszło podczas kolejnych, piątkowych negocjacji.

[ZT]2808[/ZT]

- Nastąpił przełom - mówi Mirosława Romaniszyn, miejski konserwator zabytków. - Nie mówimy już o wyburzeniu budynku. Z tak wypracowanym konsensusem, co do kierunku, projektant ma teraz iść do swojego inwestora i wrócić z bardziej szczegółowym pomysłem.

Co projektant pokazał miejskiemu konserwatorowi zabytków? Przedstawił kilka wariantów, zakładających m.in. rozbudowę budynku dawnego kina. Romaniszyn podkreśla, że zachowane w całości mają być dwa fronty kompleksu - od strony ul. Warszawskiej i Woli Zamkowej.

- Oczywiście możliwa będzie wymiana tynku i drobne modyfikacje, które jednak nie powinny zatracić charakteru późnomodernistycznej prostoty tego kompleksu - wskazuje Romaniszyn. - W moim przekonaniu propozycja projektanta jest za masywna i może doprowadzić do takiego stanu, że proporcje starego do nowego spowodują dominację nowego nad starym. Nowa część powinna być obramieniem dla starej, a nie elementem dominującym.

Jednym z pomysłów projektanta jest także nadbudowa obiektu o dwie nowe kondygnacje.

- To za dużo - podkreśla miejski konserwator zabytków. - Moja sugestia jest taka, żeby powstały one w tylnym trakcie. Teren za budynkiem schodzi nieco w dół. W ten sposób da się utrzymać proporcje. To powinna być delikatniejsza konstrukcja, która nie zdominuje ani w sensie konstrukcyjnym, ani w sensie materiałowym istniejącej bryły.

Jak te negocjacje wyglądają z perspektywy projektanta? Udało nam się skontaktować z Rafałem Mysiakiem, architektem, który zajmuje się projektem na zlecenie Budleksu.

- Decyzja jeszcze nie zapadła, a rozmowy jeszcze trwają - mówi Mysiak. - Inwestor nie powiedział wprost, że jest przekonany do tego, aby zburzyć ten obiekt. To jest jedna z propozycji. Dla nas byłaby to szansa pokazania nowej architektury w centrum Torunia. Z jednej strony mamy Jordanki, które witają wjeżdżających do miasta od strony ul. Chełmińskiej, a z drugiej strony mielibyśmy - od ul. Warszawskiej - nowoczesny obiekt zapraszający na Starówkę.

Mysiak podkreśla jednak, że zarysowują się punkty styczne między stronami. - Rozmowy z panią konserwator mają na celu uchwycenie tych elementów budynku, które są ważne i typowe dla modernizmu - mówi architekt. - Chodzi o ich pozostawienie i skorupy obiektu. Taki obraliśmy kierunek.

W tym tygodniu Mysiak będzie rozmawiać o wizji biurowca z architektem miejskim i miejskimi urbanistami.

(Wojciech Giedrys)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

toruniaktoruniak

3 1

kolejny beznadziejny obiekt jak ten przy ulicy Kościuszki czy miasto by może pomyślało aby przenieść ewidencje ludności i komunikację , wygoda dla mieszkańców i kierowców bo za budynkiem duży parking 13:49, 09.02.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BettyBetty

1 2

A nie mówiłam łączmy nowe ze starym ( choć nie w takim pojechanym stylu jak na ul. bydgoskiej zrobił to deweloper chyba Urbański albo Grabowski ) 15:27, 09.02.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gośćgość

3 4

Ten budynek nie jest wysokiej klasy zabytkiem. Nie jest też ani ładny ani funkcjonalny. Mieściło się tutaj tylko kino. Przy obecnych możliwościach materiałowych można stworzyć nowoczesny kształt zachowujący fronty obecnego budynku. Nowy może być jednocześnie większy, bardziej nowoczesny i funkcjonalny. Nie jest to dworzec, pałac czy kościół. To prosty stary rozpadający się mało funkcjonalny i nieestetyczny budynek, który psuje widok wjeżdżającym turystom do miasta. 20:40, 09.02.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MieszkaniecMieszkaniec

3 4

Zburzyć i to zdecydowanie, średnio pasuje w tym miejscu, jest obskurne i do tego puste 20:45, 09.02.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone