Zamknij
REKLAMA

Toruń: czy będą nowe przystanki MZK obok sklepów na Łódzkiej?

10:00, 08.10.2019 | AJ
REKLAMA
Skomentuj
Foto. Archiwum

Toruń: czy będą nowe przystanki MZK obok sklepów na Łódzkiej?

Z wnioskiem o analizę możliwości utworzenia nowego przystanku autobusowego na wysokości pawilonów handlowych na skrzyżowaniu Andersa i Łódzkiej zwrócił się podczas ostatniej sesji do prezydenta Torunia, radny Piotr Lenkiewicz. Teraz poznał odpowiedź Michała Zaleskiego. 

Według radnego budowa nowych pawilonów handlowych spowodowała znaczne natężenie ruch w ich okolicy. Jego zdaniem w okolicy brakuje przystanków typu "na żądanie". Powstanie tego typu przystanku w tej okolicy, zdaniem radnego byłoby bardzo dobrze odebrane przesz mieszkańców. 

Co na to prezydent?

Prezydent Michał Zaleski odpowiedział, że w okolicy znajdują się przystanki autobusowe: "Stawki", oraz "Stacja benzynowa", dlatego nie ma potrzeby wyznaczania nowych przystanków.

[ALERT]1570449526529[/ALERT]

(AJ)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (13)

W toruniu W toruniu

0 2

Nie ma przystanku na typy na żądanie. Gdyż kierowcy muszą się zatrzymać czy ktoś macha czy drapie się po dupie. Na przystanku na żądanie jak się nie pomaga to się nie jedzie w Toruniu tak nie jest. 10:04, 08.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

6 1

Tworzenie nowego przystanku jest bez sensu, ale zmiana lokalizacji już mogła by się przydać. O tyle o ile jadąc od strony miasta przystanek Stawki czy Stacja Benzynowa zlokalizowane są w pobliżu pasażu, to jadąc już z odwrotnego kierunku tak nie jest.
Osobiście, proponowałbym zmianę lokalizacji przystanku Stacja Benzynowa (w stronę miasta) aby znalazł się on bliżej świateł. Raz, że mieszkańcy dalszych osiedli mieli by bliżej do sklepów, a dwa, że zmniejszyło by się "dzikie" przechodzenie przez Łódzką na wysokości Fortu XIV.
Przydałoby się też utworzyć przystanek na wysokości Lewiatana na Łódzkiej. Znajduje się tam Urząd Pocztowy do którego nie da się wysiąść z np. 36. 13:00, 08.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NiedowiarekNiedowiarek

5 2

W Toruniu kierowca musi się zatrzymać na tzw .przystanku na zadanie nawet jak ktoś wode chleje na lawce albo spi .Nie zatrzyma się jego wina,kara i koniec tematu .W innych miastach tak nie jest nie machasz nie jedziesz .W Toruniu kierowca gapi sie do srodka autobusu podczas dojazdu do przystanku na zadanie zamiast obserwować sytaucje na drodze.Takze ostrożnie z wlazeniem przed autobus bo może to być ostatni raz gdyz kierowca wypatruje uprzywilejowanych ale ubogich umysłowo pasazerow wewnatrz pojazdu zamiast obserwować droge .Za ciezko wcisnąć guzik przed przystankiem albo na wysokości przystanku wcisnąć tak żeby się zatrzymal w miejscu i polamal pasazerow wewnątrz pojazdu .Oczywiste jest ,ze wpływa to na obniżenie bezpieczenstwa przewozu pasazerow i innych uczestnikow ruchu drogowego skoro nie obserwuje jezdni przed nim a szuka nie potrafiących przeczytac i stosować instrukcji przystanku na zadanie wwnatrz pojazdu .Co sie nie stanie winny kierowca. W innych miastach nie machasz na przystanku na zadanie albo nie wciskasz guzika wewnątrz pojazdu nie jedziesz lub nie wysiadasz.W Toruniu niewykonalne .To stan umysłu. 17:25, 08.10.2019

Odpowiedzi:7
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

3 1

Zgadzam się z Tobą, ale jest jedno ale. Ja akurat to wiem, ale dużo ludzi nie wie, że trzeba machać na autobus, który zbliża się do przystanku na żądanie. Przydała by się jakaś kampania informacyjna w tej kwestii, bo nie ma co ukrywać: przystanki na żądanie, to swoista nowość w Toruniu. Kiedyś było ich raptem kilka, a teraz pojawia się coraz więcej. I słusznie, choć tak jak wśród pasażerów są ludzie nieogarnięci i trzeba im objaśnić co i kiedy, tak i kierowcy powinni zrozumieć, że w innych miastach mijając przystanki na żądanie i dojeżdżając do pierwszego stałego przystanku kierowca stoi wyrównując czas jeśli nadgonił, a nie rusza przed czasem. 19:02, 08.10.2019


Do phoenixDo phoenix

2 3

Kolego kampania jest nie potrzebna. Na każdym z przystanków jest duża informacja na żółto z dokładnym opisem jak się zachować. Taka informacja jest też w każdym autobusie. Jest ona bardziej widoczna i czytelna niż numer do dyspozytora który widzi każdy pasażer jeżeli kierowca na takim przystanku sie nie zatrzyma. To jest patologią tworzona przez misto. Jak raz by ich kierowca nie zabrał i nikt by się go nie czepiał po tygodniu każdy by machal. Jak by miasto zakazalo sprzedaży biletów bezwzględnie to każdy musiał by się o ten bilet postarać jak w innych miastach. I skończyło by się kombinowanie przy kontroli. Brak mandat. 19:24, 08.10.2019


NiedowiarekNiedowiarek

2 3

To nie jest żadna nowość .Informacje sa wszędzie czarno na zoltym ale po co sobie glowke meczyc?Chodzi o zasade czego nie zrobi czy zrobi kierowca zawsze bedzie winny .A to jest normalne ,ze oni patrza do srodka a nie na droge ?To zagrozenie dla każdego .Po prostu Torun to stan umysłu .Jak donos zlozyc w każdej instytucji to swietnie sobie radza nasi roszczeniowi torunianie . 21:57, 08.10.2019


PhoenixPhoenix

2 0

Przystani na żądanie to często tylko słup z rozkładem.
Gdzie ta informacja? To, że jest napisane "Na żądanie" na tabliczce, to jeszcze znaczy, że pasażer wie jak się zachować. Co innego w wozie, gdzie logiczne jest, że wciska się Stop przed takim przystankiem.
Zgodzę się z tym, że raz, drugi, trzeci kierowca minie przystanek, na którym ktoś nie machnie, to się nauczą. Tak było po wprowadzeniu pierwszych przycisków otwierania drzwi w tramwajach. Zdarzali się motorniczy, którzy podjechali, ludzie stali, a ci po chwili ruszali nie zabierając pasażerów. Ludzie się nauczyli i tak też powinno być teraz.
Niestety, ale nie zawsze winny jest pasażer. Sam nieraz byłem świadkiem jak pasażer, z odpowiednim wyprzedzeniem, wcisnął przycisk Stop, na ekranie pojawił się wielki czerwony napis Stop, a kierowca minął przystanek na żądanie i dopiero jak ktoś krzyknął, to ten zatrzymywał się gdzieś na drodze wypuszczając pasażera w krzaki lub dojeżdżał do następnego, często oddalonego o spory kawałek drogi, przystanku zapewniając pasażerowi, który zachował się prawidłowo niepotrzebny spacer. 08:31, 09.10.2019


PhoenixPhoenix

2 0

I zgodzę się z zakazem sprzedaży biletów w wozach.
Sam jestem pasażerem i nie potrafię zrozumieć tych, co nie mogą przygotować się wcześniej do podróży. Tym bardziej w obecnych czasach, gdzie nie trzeba szukać kiosku by kupić bilet, a wystarcza posiadanie telefonu i aplikacja mobilna.
Niestety, wielu pasażerów potrafi 20 minut stań na przystanku Rapackiego, gdzie jest kiosk, gapić się w telefon po czy wsiąść i zawracać d... kierowcy opóźniając czas odjazdu.
Problem też w tym, że kierowcy mają taki fajny zapis regulaminu mówiący o tym, że mają prawo odmówić sprzedaży biletu, np. przy opóźnieniu, ale tego nie robią. 08:36, 09.10.2019


Nie robią Nie robią

0 1

Bo jak pasażer napiszę skargę to kierowcą musi udowodnić że był opóźniony. Zawsze wina kierowcy. 08:58, 09.10.2019


PhoenixPhoenix

2 0

Udowodnienie nie jest niczym trudnym. Nowe autobusy posiadają GPS i można po nim zweryfikować o której i gdzie znajdował się autobus. W nieco starszych jest monitoring, a na podstawie zapisu z kamery i czasu nagrania można łatwo wykazać, że na danym przystanku było się po czasie. Problem jest jedynie w Jelczach, gdzie nie ma ani GPS ani kamer, ale tych autobusów jest już stosunkowo mało na drogach.
Tak ni za tym ni za tym, to jest kwestia chęci. Tak jak pasażerowi musi się chcieć napisać skargę, tak kierowcy powinno się chcieć w takiej sytuacji udowodnić, że to on ma rację. Poza tym, zasłanianie się faktem, że pasażer napisze skargę gdy nie sprzeda się mu biletu jest o tyle bez sensu, że równie dobrze może skargę napisać inny pasażer, który spóźnił się do pracy przez opóźnienie kursu wynikające ze sprzedaży biletów przez kierowcę nie umiejącego powiedzieć "nie". 09:22, 09.10.2019


maleńczukmaleńczuk

3 0

prosimy by radni zajęli się sprawą zwiększenia kursowania autobusów 36, 29 oraz 11 11:03, 09.10.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

3 0

Ja bym jeszcze 19 dorzucił.
Autobus jeździ rzadziej niż PKS do Ciechocinka. 11:13, 09.10.2019


Nie maNie ma

0 1

Czegoś takiego jak skarga za opóźnienie. Są skargi za przyspieszenie. I tu właśnie jest problem piszesz że ktoś napiszę skargę bo się spóźnił. To może zamiast tego niech wytłumaczy swoje rację osobie kupujacej bilet w autobusie. Bo jak kierowca to mówi to pasażer uważa że leń. 17:38, 09.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone