Zamknij
REKLAMA

Niecodzienna sytuacja w jednym z toruńskich hosteli. Był kwadrans po 23:00

08:00, 12.02.2019 | online
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Archiwum

Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Toruniu pomogli turystom. Do bardzo nietypowej interwencji doszło 9 lutego.

Kwadrans po godzinie 23-ciej dyżurny straży miejskiej odebrał telefon z prośba o pomoc. Dzwoniąca osoba stwierdziła, że jest gościem jednego z toruńskich hosteli. Jako, że w pokojach nie wolno palić mężczyzna wyszedł wraz ze znajomym zapalić papierosa na wewnętrzne podwórze hostelu.

Niespodzianka czekała na nich przy powrocie do budynku. Okazało się bowiem, że drzwi zamykają się automatycznie i nie można ich od zewnątrz otworzyć. Całe szczęście panowie posiadali telefon i znali numer alarmowy do straży miejskiej, gdzie zawsze można prosić o pomoc. Dyżurny skierował do noclegowni patrol, a strażnicy otworzyli drzwi. 

[ALERT]1549888818758[/ALERT]

(online)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone