Zamknij
REKLAMA

Popularny klub obchodzi 15. urodziny. Jak będzie świętować?

12:30, 15.05.2018 | Rozmawiał Adrian Aleksandrowicz
REKLAMA
Skomentuj
fot. Łukasz Balcerzak

Rozmowa z Krzysztofem Wachowiakiem z Fundacji Nie Art, który od kilku lat prowadzi popularny toruński klub NRD.

- Wiele osób uważa, że tego klubu nie mogłoby nie być na Starówce. Ostatnie lata to powrót do świetności NRD. Czujesz, że to twoja zasługa?

- Bardzo miło słyszeć takie opinie. Klub kończy w tym roku 15 lat, ja nie jestem z nim związany od samego początku, bo jestem za młody, ale to też tradycja, że po kolei NRD przejmowały osoby z pasją, które miały pomysł na formułę muzyczną klubu. Te 15-lecie to wielkie święto, to coś niezwykłego, że klub istnieje 15 lat.

- W długiej historii klubu było kilka bardzo ciężkich momentów... Teraz otwieracie swoje drzwi bardzo szeroko?

- Dlatego się tutaj znalazłem. Klub już kilka razy miał kryzysy. Kiedy związałem się z NRD, było blisko zamknięcia tego miejsca. Wtedy NRD miało dużą zadyszkę w sposobie formułowania imprez. Udało się jednak znaleźć fajną, bardzo zaangażowaną ekipę. Wszyscy jesteśmy pasjonatami i proponujemy wiele ciekawych, nowych imprez. Kiedy otwierałem NRD, to starałem się jak najbardziej otworzyć się na toruńskich artystów i udostępnić im miejsce do realizacji ich pomysłów.

- Od kilku lat toruńscy artyści bardzo licznie przewijają się przez scenę NRD. To był klucz do tego, aby przezwyciężyć najcięższe czasy?

- Myślę, że jeden z wielu elementów, jaki zadecydował o tym, że przetrwaliśmy. Dbamy o jakość imprez, różnorodność, ale pamiętamy o lokalnym patriotyzmie. Dla mnie bardzo istotny jest wkład NRD w tworzenie lokalnej tkanki kulturalnej miasta. Spotkałem tutaj osoby kreatywne, które prosiły o udostępnienie miejsca i dzięki temu miasto wiele zyskało. To właśnie w NRD powstał projekt Steve Nash and Turntable Orchrestra - zaczęło się od tego, że Kacper potrzebował lokalu. Na patio klubu trzech toruńskich artystów wykonało grafity, sam napis na elewacji to robota naszych kolegów. Wykonali ją, stosując technikę nieco zapomnianą, która wraca do łask. Z tego jestem bardzo dumny.

- NRD to bardziej klub czy centrum kultury?

- To jest klub, z dużą ilością wydarzeń kulturalnych. Cały czas zachowujemy złoty środek między wydarzeniami, a imprezami.

- Przez te wydarzenia funkcjonujecie w świadomości mieszkańców jako miejsce, które warto odwiedzić. Grają u was zarówno artyści alternatywni, jak i osoby, które coś znaczą na scenie muzycznej. Trudno było to osiągnąć?

- Udało nam się zaistnieć jako klub znany nie tylko w Toruniu. Dzięki tworzeniu m.in. Festiwalu NADA, zapraszamy bardzo znanych artystów. Ja ciągle jestem zafascynowany muzyką, dzięki temu grali u nas często początkujący artyści, którzy potem odnosili wielkie sukcesy. To miłe, że początek ich historii związany jest z NRD. Tak było w przypadku The Dumplings, Korteza i wielu innych. Oni wypełniają obecnie duże sale koncertowe. Na naszych urodzinach wystąpi m.in. Wojtek Urbański z zespołu Rys, który obecnie święci triumfy i jest producentem najważniejszych płyt w Polsce. Dwa tygodnie temu poprowadził muzyczną część gali rozdania Fryderyków. Myślę, że jesteśmy dobrymi gospodarzami i tacy goście wyjeżdżając z Torunia wyrabiają nas dobrą opinię. 

- Jak będziecie świętować 15-lecie?

- W tym roku świętujemy przez dwa dni, a właściwie trzy, bo w czwartek (24 maja) zapraszamy na quiz i grilla na patio klubu. Właściwie obchody rozpoczynamy w piątek. Przyjadą do nas: Wojtek Urbański i Buslav, który zagra na saksofonie i zaśpiewa. Skład uzupełni dj Kalicky z klubu Smolna. W sobotę stawiamy na zagranicznych artystów - zagra świetny artysta z legendarnej berlińskiej wytwórni Pets Recordings, Jay Shepheard. Myślę, że to muzyka, przy której wszyscy będą się świetnie bawić. 

- 15-lecie to jednak nie wszystko, nad czym będziecie pracować po urodzinach?

- Bardzo koncentrujemy się na zbudowaniu programu na jesienną trasę. Dość szybko bukujemy wydarzenia w kalendarzu, planujemy bardzo dużo koncertów, nie zamierzamy zwalniać, ciągle będziemy wypatrywać nowych zjawisk kulturalnych.

REKLAMA
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (1)

ImprezowiczImprezowicz

3 0

Super miejsce, dla zwykłych ludzi, a nie bananowych dzieci jak Stars... 13:44, 15.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone