Zamknij
REKLAMA

Bartosz D. twierdzi, że jest niewinny. I chce odzyskać psiaka

09:30, 20.03.2018 | MT
REKLAMA
Skomentuj
Bartosz D. nie przyznaje się do winy. Fot. ddtorun

30-letni Bartosz D., podejrzany o brutalne pobicie czteromiesięcznego psa, spędzi najbliższe dwa miesiące w areszcie. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, przekonuje, że był to nieszczęśliwy wypadek.

Przypomnijmy, pod koniec lutego toruńska prokuratura wystawiła list gończy za Bartoszem D., 30-letnim mieszkańcem Chełmży. Śledczy mieli podejrzenia, że mężczyzna miesiąc wcześniej skatował czteromiesięcznego pieska Fijo. Szczeniak trafił do weterynarza z porażeniem kręgosłupa, wybitymi zębami i połamanymi żebrami.

9 marca policjanci znaleźli Bartosza D. w podtoruńskim Ostaszewie. Przez ostatnie dwa tygodnie przebywał w bydgoskim zakładzie karnym. W poniedziałek Sąd Rejonowy w Toruniu przedłużył mu areszt o dwa miesiące.

30-latek usłyszał zarzut znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi za to do trzech lat więzienia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Przekonywał w poniedziałek, że przypadkowo upadł na psa i całe zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem. Jego tłumaczeniom nie daje wiary Fundacja dla Zwierząt "Judyta", która opiekuje się Fijo. Ich zdaniem obrażenia szczeniaka jednoznacznie wskazują na brutalne pobicie. 

Fijo obecnie przechodzi rehabilitację w Bielsku-Białej, wcześniej był operowany w klinice w Czechach. 9 kwietnia wyjedzie na specjalistyczne leczenie do Portugalii, ale szanse, że znów stanie na czterech łapach, są minimalne.

Bartosz D. zapowiedział, że chce odzyskać psa.

(MT)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

niemoralny niemoralny

3 13

"Fijo obecnie przechodzi rehabilitację w Bielsku-Białej, wcześniej był operowany w klinice w Czechach. 9 kwietnia wyjedzie na specjalistyczne leczenie do Portugalii, ale szanse, że znów stanie na czterech łapach, są minimalne."
Najbardziej boli mnie to, że ludzie tak przejmują się pieseczkiem. Chcecie pomóc? Wejdźcie na http://siepomaga.pl/ i tam przelejcie pieniądze. Ludzie codziennie patrzą w oczy śmierci a wy się pieskiem przejmujecie. Taka wasza moralność. 11:36, 20.03.2018

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

LL

6 0

Są osoby które ratują ludzi i takie które ratują zwierzęta i niema nic w tym zlego . 12:05, 20.03.2018


IrekIrek

4 0

A skąd wiesz cymbale ,że ludzie tam nie wchodzą ? Następny *%#)!& myśli,że zwierzę nie cierpi !!! Wiocha.pl !
12:21, 20.03.2018


WiolaWiola

2 0

Jak coś boli to sie idzie do lekarza , a nie opowiada , że boli czyjaś pomoc! Zastanow sie czlowieku co ty piszesz??? 12:24, 20.03.2018


WiolaWiola

8 0

Mam nadzieje , że mu nie uwierzą! !! 12:21, 20.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

do niemoralnydo niemoralny

6 1

zamilcz bo po prostu słów brak 17:31, 20.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

eloelo

7 0

ciekawe czy miał już pierwszy prysznic w areszcie a może dopiero się załapie pod celą... tam wytłumaczą mu , że nie wierzą w jego linię obrony - co gnido papuga doradził Ci tak się bronić czy ty jesteś taki błyskotliwy aż ręce same się palą żeby napisać tu tyle niecenzuralnych rzeczy.... wiesz najlepiej jakby ktoś na Ciebie się przewrócił połamał ci żebra wybił zęby i złamał kręgosłup jesteś gnojem i tyle mam nadzieje że skończysz w *%#)!& tam gdzie twoje miejsce 17:33, 20.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ja do niemorlanyja do niemorlany

5 1

posłuchaj ... ja na przykład bardziej współczuję zwierzętom niż ludziom bo ludzie potrafią być większymi bydlakami (nie obrażając parzystokopytnych) niż bezbronne zwierzęta. 17:39, 20.03.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

zwierzecyzwierzecy

0 0

nie rozumiem minusa w komentarzu - współczuje ci ....nie koniecznie rozumiesz moim zdaniem cierpienie zwierząt .... 18:18, 21.03.2018


REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2018