Zamknij
REKLAMA

"Nie pomnik jest brutalny, historia taka była" - Wołyniacy zabrali głos

12:00, 12.01.2018 | Adrian Aleksandrowicz
REKLAMA
Skomentuj
fot. nadesłane

Plany postawienia pomnika upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej w Parku Pamięci Narodowej ojca Rydzyka podzieliły torunian. Głos w sprawie zabrali najważniejsi, czyli świadkowie tamtych wydarzeń. Czy popierają projekt?

Dziecko wbite na widły wpisane w orła białego - to ma przedstawiać monument projektu Andrzeja Pityńskiego. Wzbudza wiele emocji, a torunianie są raczej sceptycznie nastawieni do tego pomysłu.

[ZT]13499[/ZT]

Co o tym pomyśle sądzą świadkowie tamtych wydarzeń? Uważają oni, że pomnik nie jest brutalny i wulgarny, jest on po prostu realistyczny.

- Z mojej rodziny zginęło wtedy 30 osób. Mord rozpoczął się już na Podolu 17 września 1939 r. - wspomina Józef Chodniewski, świadek tamtych wydarzeń, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Ziem Południowo-Wschodnich. - Oni nie zginęli od kul! Tylko od siekier, młotków i pił.

Chodniewski przyznaje, że o rzezi wołyńskiej głośno zaczęto mówić dopiero po premierze filmu Wojciecha Smarzowskiego, podczas swojej wizyty w Toruniu reżyser spotkał się z Wołyniakami. To było bardzo wzruszające spotkanie dla ludzi, którzy przeżyli wydarzenia pokazane w filmie.

- Nie mogę opowiadać o tym bez emocji, mną ciągle targają emocje. Wiele nocy od tamtej pory nie przespałem. Powiedziałem Smarzowskiemu, że dziękuję mu za ten film. To sama prawda, ja to przeżyłem! - dodaje - Pamiętam jak banderowcy przyszli do jednego domu, przewrócili komodę kuchenną i po kolei odrąbali na niej 19 głów... Teraz rozmawiamy o tym, czy ten pomnik ma odpowiednią formę. Ale ona nie jest najważniejsza! Pomnik to odzwierciedlenie rzeczywistości.

Wołyniacy deklarują, że wybaczyli, ale ciągle pamiętają tamte wydarzenia.

- Moja mama zawsze wspominała, że kiedy był napad, ona uciekła ze mną do wychodka. Widziała, jak palą się domy i inne budynki. Widziała też banderowca, który złapał pięcioletnie dziecko i wrzucił je w ogień. Kiedy mówiłem mamie, że teraz jest pojednanie, to ona zawsze odpowiadała: "ty sobie jednaj" - opowiada Henryk Kowalski, Wołyniak. - Nie Ukraińcy byli źli, tylko banderowcy, nacjonaliści, mi życie też uratowała Ukrainka, która ostrzegła nas przed napadem. Wszędzie ludzie są dobrzy i źli. Przebaczyliśmy to, ale musimy ukazać prawdę! My nie chcemy zemsty, my chcemy pamięci!

Wołyniacy chcą, aby pomnik projektu Pityńskiego stanął w Toruniu. Powstał komitet społeczny w tej sprawie, w jego skład weszli m.in. naukowcy związani z UMK i Kolegium Jagiellońskim oraz samorządowcy, w tym Karol Maria Wojtasik, radny PiS.

- Nie zgadzamy się z tym, że ten pomnik jest brutalny. Brutalne były wydarzenia tamtych lat! Jeżeli pozwolimy na to, aby zablokowano tą inicjatywę, to będzie to zakłamywanie historii. Dialog z Ukrainą jest potrzebny, ale dialogu nie da się prowadzić bez prawdy - tłumaczy Wojtasik. - Pomnik, o który walczymy, wiernie oddaje tamte wydarzenia. Tu nie ma miejsca na metafory! Tablic w Toruniu mamy pełno, ale pomniki, które powodują emocje oddziałują we właściwy sposób.

Pomnik rzezi wołyńskiej miałby stanąć w Parku Pamięci Narodowej w Porcie Drzewnym na terenach należących do ojców redemptorystów - tuż przy drodze wjazdowej do Torunia z kierunku Bydgoszczy.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

Kresowiak Kresowiak

3 1

Pan Józef Chodniewski ma rację. Wybaczenie, to jedno, ale pamięć to drugie. Pomnik ofiar zbrodni UPA jest potrzebny. Mordercy zamordowali na Ukrainie tysiące ludzi. Oni wymyślili ponad 300 metod zabijania Polaków, m.in.:
Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
Obcinanie kobietom piersi sierpem.
Wkładane do pochwy rozżarzonego żelaza.
Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
Długo można wymieniać. 12:33, 12.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

5 3

"Jeżeli pozwolimy na to, aby zablokowano tą inicjatywę, to będzie to zakłamywanie historii."
Zakłamywaniem historii jest też usuwanie wszystkiego co powiązane z komunizmem, udając że nie było Nowickiego czy Jednostki Armii Radzieckiej.

Co do pomnika, to uważam, iż upamiętnianie wydarzeń związanych z Wołyniem powinno mieć miejsce w Wołyniu, a nie w Toruniu, a jeśli już to na pewno nie przez nieakceptowane przez większość mieszkańców formy. 13:43, 12.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

legalny_krupierlegalny_krupier

3 0

pomnik jak pomnik ,jakby dodali do niego jakieś animacje świetlne to mógłby być jedyny w swoim rodzaju ,licze na taki pomysł albo jakieś elementy wodne np .wodne armatki na pomniku ..hmm 13:53, 12.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2018