REKLAMA

Tak właśnie kursuje autobus tej linii. „Totalna porażka i brak szacunku do pasażera”

17:00, 05.12.2017 | MM
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Redakcja

We wtorek (5 grudnia) autobus linii nr 11 przyjechał... cztery minuty przed czasem. Na przystanku przy ul. Kraszewskiego miał być o 8:42, a odjechał o godzinie 8:38.

Taką informację przekazał nam jeden z Czytelników, który jechał w kierunku Koniuch

- Specjalnie wyszedłem dobre kilka minut wcześniej, aby mieć pewność, że zdążę. Nic z tych rzeczy. Będąc na przejściu dla pieszych o godzinie 8.38 zobaczyłem, jak kierowca odjeżdża. Na kolejny trzeba było czekać 20 minut. Totalna porażka i brak szacunku do pasażera - irytuje się Czytelnik. 

Z kolei pani Małgorzata narzeka na to, że autobusy linii nr 11 bardzo często się spóźniają. 

- Autobusy tej linii też się notorycznie spóźniają, i to nie dwie lub pięć minut, ale czasami do 20 minut. Mam gorącą prośbę, żeby kierowcy podświetlali numer linii, bo jak jest taka szaruga, to nic nie widać - twierdzi pani Małgorzata

Czekamy na Wasze sygnały. 

[ALERT]1512469969271[/ALERT]

(MM)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (39)

canadacanada

17 2

To zapraszam na ul. Dożynkową. Tu autobus jeździ raz na godzinę. Jak za PRL-u w Grójcu. 17:13, 05.12.2017

Odpowiedzi:5
Odpowiedz

Piękny ToruńPiękny Toruń

3 8

Obsługa Twojej okolicy to czysta strata finansowa dla MZK. Z pewnością miasto lub gmina dopłaca do tych kursów. Proponuję przeprowadzkę do Torunia ;) 07:34, 06.12.2017


canadacanada

9 1

Ulica Dożynkowa jest w Toruniu. Żeby używać nicku Piękny Toruń, trzeba znać to piękne miasto, a nie wykazywać się ignorancją i brakiem elementarnej wiedzy o Toruniu. 11:07, 06.12.2017


Piękny ToruńPiękny Toruń

1 5

Od pięciu pokoleń w Toruniu. Ten emotikon na końcu wypowiedzi oznacza żart ( kaszczorek to taka wieś, administracyjnie w Toruniu).....Kilka lat mieszkałem w Złotorii, jeżdżąc czasem linią 23. Autobus z reguły pusty po godz 15. Większość jezdzi autami. Mniej emocji, więcej myślenia 11:25, 06.12.2017


canadacanada

5 0

Administracyjnie w Toruniu, to są dzielnice, a nie wsie. Czy Wrzosy, Rudak i Czerniewice, to też wsie administracyjnie w Toruniu? I kto tu powinien używać myślenia?
Toruń to miasto składające się z poszczególnych dzielnic i mieszkańcy każdej z nich bez wyjątku mają prawo nazywać się dumnymi mieszkańcami Torunia. Twoje obraźliwe określenia są nie na miejscu. 11:37, 06.12.2017


Piękny ToruńPiękny Toruń

1 3

Wieś to nie określenie pejoratywne. Tu bardziej historyczne. Z przyjemnością patrze jak doskonale rozwija się Twoja dzielnica i sąsiednia gmina Lubicz. Ale zgodzisz się że nie można oczekiwać częstotliwości kursów na poziomie śródmieścia. Poza tym w szczycie dnia jeśli dobrze pamiętam autobus jezdzi znacznie częściej niż deklarujesz. Zawsze pozostaje zwrócenie się do rady okręgu lub radnych. 11:55, 06.12.2017


jozinjozin

17 0

Winić trzeba tych co planują rozkład jazdy oraz gienialnych budowniczych z mzd( świateł aż zatrzęsienie) a kierowca musi sie wyrobic w czasie 17:36, 05.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

XyzXyz

7 2

Winić urząd można za spóźnienia ale jeśli autobus przyjeżdża wcześniej to kierowca powinien poczekać na przystanku do godziny w której autobus powinien odjechać 17:58, 05.12.2017


eloelo

12 2

uderz w stół a nożycze .... ale na urodziny papy dojechaliście na czas?
17:55, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XyzXyz

5 5

Taką samą sytuację miałem w piątek. Zawsze wychodzę z domu 5 minut przed przyjazdem autobusu bo do przystanku mam niedaleko. Miałem jeszcze 2 minuty do wyjścia i dzwoni do mnie kolega że autobus nr 11 już jest u niego (dwa przystanki wcześniej), oczywiście musiałem biec żeby zdążyć... 17:56, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

moherowy ninjamoherowy ninja

16 12

Na ul. Kraszewskiego mamy tylko jeden przystanek autobusowy. Skoro Pan Marudny widział odjazd autobusu z przejścia dla pieszych to oznacza (znając topografie okolicy), że był w odległości od autobusu nie większej niż 200m. Autobus odjechał 4 minuty przed czasem a jemu zabrakło minuty. Prawdziwy dramat. Świat stanął w miejscu i oczekuje w przerażeniu co dalej!
Ludzie puknijcie się w głowę! Miasto to wielki organizm, w którym nie da się wszystkiego przewidzieć. Oprócz ruchu ulicznego pozostaje jeszcze kwestia synchronizacji zegarków :)
18:05, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PasazerPasazer

18 6

Niemożliwe. Ja jechałem tym autobusem z Kraszewskiego na Bielany - dziś o 8.42. autobus fakt podjechał o 8.40 ale stał około dwóch minut zanim ruszył z przystanku. Jeśli ktoś nie zdążył bo zaspał to niech nie oczernia!!!! 19:14, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KierowcaKierowca

21 4

Brak szacunku dla pasażera? A szacunek wobec kierowcy to przepraszam gdzie jest? Najpierw przestańcie kupowac bilety, pukać do nas w trakcie jazdy, mieć pretensje do nas o opoznienia, które nie zależą od nas. Piszecie skargi o opóźnienia a sami kupujecie u nas bilety prawie na każdym przystanku mimo że macie kiosk pod nosem. Nie potraficie nawet zabrać ze sobą swoim śmieci tylko zostawiacie między siedzeniami. Jeżdżenie na czas nie świadczy o braku szacunku wobec kogokolwiek!!! Jak się nie da to się nie da i tyle, nie będę gnał narażając siebie i innych żeby być minutę szybciej. 19:34, 05.12.2017

Odpowiedzi:4
Odpowiedz

PasazerPasazer

8 0

Brak szacunku jest też wtedy kiedy pasażer nie potrafi przyjść na czas na przystanek a kierowca musi na niego czekać aż dobiegnie bo jak odjedzie o czasie to na bank spóźnialski napisze skargę że kierowca za szybko odjechał. 19:43, 05.12.2017


XyzXyz

5 0

Zgadzam się z tym że nie można winić kierowców za spóźnienia ale jeżeli przyjedzie Pan za wcześnie na przystanek to raczej Pan poczeka, prawda? Niech pan nie bierze wszystkich skarg do siebie bo są kierowcy i kierowcy, znam paru i nie każdy jest za przeproszeniem gnojem bo takich jest nie wielu, większość kierowców jest spoko ale sam Pan przyzna że zdarzają się chamy 19:45, 05.12.2017


KierowcaKierowca

3 0

Ja nigdy nie przyjeżdżam za wszesnie bo autobusem, którym jeżdżę po prostu się nie da:) raczej jestem non stop opóźniony.... 20:11, 05.12.2017


XyzXyz

0 0

No może Pan nie przyjeżdża za wcześnie ale pańskim kolegom się zdarza i nie zwracają uwagi o której godzinie odjeżdżają ;D 20:36, 07.12.2017


Podróżny Podróżny

3 11

Dziś po godzinie 19 kierowca Lini 34 odwiedzają z przystanku koło bumaru prawie w nasz uderzył żeby nie refleks żony to by doszło do zderzenia. Nie mówię o wszystkich ale nie którzy uważają się za święte krowy jak wyjeżdżają z przystanku a kierowca nie ma obowiązku go puścić. Tym bardziej że nie miał jeszcze włączonego sekrety dopiero go włączył jak już zaczął wyjeżdżać. A co to opóźnień to sami sobie jesteśmy winni że kupujemy bilety u kierowcy. Trudno mieć już bilet przygotowany jak się wie że rano będzie jechało się do pracy. A że przyjedzie 1 czy 2 za szybko to wystarczy że nie ustanie na jednych światłach bo akurat będzie miał zielone. Lepiej postać te 8 min na przystanku i nie narzekać że kierowca przyjechał szybciej 20:12, 05.12.2017

Odpowiedzi:8
Odpowiedz

KierowcaKierowca

4 2

Słaby z ciebie kierowca skoro nie wiesz że autobusowi sygnalizujacemu wyjazd z zatoczki powinno się ustapic.mowi o tym Art. 18 o ruchu drogowym i art. 90 prawo wykroczen. Za nieustapienie mandat -200 zł 22:45, 05.12.2017


KierowcaKierowca

3 0

Kierowca samochodu ma obowiązek puścić autobus z zatoczki na terenie zabudowanym jeśli ten sygnalizuje taki zamiar!!! Potem się dziwią że wypadki jak ludzie nie wiedzą jak się zachować na drodze. 22:53, 05.12.2017


SwiezakSwiezak

3 0

Właśnie na kursie na prawko bardzo zwracali na to uwagę zeby puszczać autobus. Raz widziałem jak drogówka stała na początku zatoczki i robiła łapankę tych którzy nie wpuszczali. 06:45, 06.12.2017


GrzegorzGrzegorz

1 2

Do kierowcy: dałem ci minus bo ?
1. nie czytasz za zrozumueniem tego do czego odnosisz sie.
2. Należy umożliwić wyjazd autobusu z zatoczki a kierowca autobusu musi sie upewnić, ŻE ZROBI TO BEZPIECZNIE bo na to też jest paragraf dla ciebie! 08:07, 06.12.2017


KierowcaKierowca

4 0

Właśnie ze zrozumieniem. Pan podróżny napisał że nie ma obowiązku puścić autobusu co jest nieprawda. Sam czytaj dokładnie. 08:15, 06.12.2017


Kierowca - do pana gKierowca - do pana g

5 0

Do pana grzegorza: czy ja pisałem że jestem kierowcą autobusu??? Proszę czytać ze zrozumieniem a nie sobie dopowiadac... 08:18, 06.12.2017


GoscGosc

4 0

Do pana grzegorza - Oczywiście że wszystko działa w dwie strony, kierowca autobusu musi zasygnalizować i wyjechać bezpiecznie ale kierowca samochodu ma obowiązek go puścić. Jeżeli tego nie zrobisz a kierowca autobusu nie będzie mógł opuścić przystanku to mandat idzie tylko do ciebie bo przecież autobus i tak stoi i nie ma możliwości opuszczenia zatoczki. 08:29, 06.12.2017


GrzegorzGrzegorz

0 0

Do gość - ma obowiązek UMOŻLIWIĆ wyjazd po odpowiednio wczesniejszym zasygnalizowaniu chęci wyjazdu- ZACHOWUJĄC BEZPIECZEŃSTWO sobie i innym użytkownikom. 10:54, 06.12.2017


bla bla blabla bla bla

6 3

Metro! Sterowane jak w Japonii, przyjeżdża co do sekundy, staje w odpowiednim miejscu, trzeba wykorzystać taki piękny przykład. Obecnie Toruń ma jakiś miliard debetu więc drugi chyba dużej różnicy nie zrobi i metro może powstać prawda? 20:17, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kierowca mzkKierowca mzk

18 0

Jeśli chodzi o opóźnienia i przyspieszenia na trasie to niestety jest tak że wyjeżdżając na trasę mam np minutę do kolejnego przystanku a potem na kolejny drugi przystanek- pusta droga i zero świateł mam 3 minuty i nawet wleczac się 30 km/h na przystanku jestem za wcześnie. Odczekuje dwie minuty. Potem na kolejny przystanek - dwa razy swiatla- mam tylko minutę na przejechanie, co skutkuje opoznieniem. Na kolejnym kółku czasy zupełnie poprzestawiane. Kierowca nie ma szans jechac płynnie tym samym tempem. Raz musi gnać bo wie że będzie za późno, po czym musi się wlec żeby nie być za szybko. Rozkłady przede wszystkim nie są dopasowane do warunków na drodze, świateł, nie pozwalają kierowcy jechać stałym tempem. Dlaczego w godzinach kiedy jest na ulicach pusto przejazd na trasie wynosi np 45 minut a w godzinach szczytu gdzie powinien być wydłużony wynosi 40 minut? 20:29, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

PasazerPasazer

5 0

Po co znów ten sam temat w dd? Autobus opóźniony i co z tego? Ma gnac i nie przestrzegać przepisów tylko dlatego żeby być na czas co do sekundy? Zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony, nie warto się przejmować. Przecież 90 procent pasażerów autobusów nie ma nawet prawa jazdy bo by autobusami nie jeździli. A tacy to zawsze wszystko lepiej wiedzą... Pozdrawiam 08:37, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

6 0

Tak źle i tak nie dobrze.
A poważnie, to 11 ma zmieniony rozkład zgodnie z objazdem na Czerniewicach i rzeczywiście są w nim większe luzy niż w normalnym. Jednak, jak często można tu przeczytać, to czytelnicy wręcz domagają się zwiększenia czasu przejazdów, bo inaczej linie się spóźniają. Niestety, ale przy obecnej formatce rozkładów, gdzie czasy przejazdów ustawione są na sztywno, to nie da się znaleźć złotego środka, bo inny czas potrzebny jest w szczycie, a inny poza nim czego ów formatka nie uwzględnia.
Fakt faktem jest taki, że jeżdżąc na stałej strasie 11 miała praktycznie zawsze opóźnienia, które też wynikały z powyższego, ale i z ciaśniejszego rozkładu.
Problem rozwiązać można na dwa sposoby.
1. przywrócić rozkłady takie jak były kiedyś, a więc tabelkę z wyszczególnieniem poszczególnych godzin odjazdu i zmiennym czasem przejazdu zależnie od pory dnia i obciążenia trasy danej linii.
2. zwiększyć częstotliwość kursowania linii do 3-5 minut, bo wtedy nawet jak ucieknie, to za chwilę jest następny.
Czytelnikowi, któremu uciekł autobus linii 11 chciałbym tylko powiedzieć, że miał wiele szczęścia, że trafił na tą linię, bo czekał tylko 20 minut. Mieszkańcy Czerniewic mają do dyspozycji jeszcze linię 19, która jak ucieknie, to trzeba czekać godzinę! 10:35, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Piękny ToruńPiękny Toruń

2 9

Rozkład jazdy to skomplikowany mechanizm. Tabor, godziny pracy kierowców, preferencje pasażerów itd. Nie da się od tak sobie zmienić rozkładu bo reszta też w wyniku tego wymaga korekty. Linie kierowane do ościennych dzielnic i gmin nie są rentowne w związku z czym miasto i gminy muszą i tak dopłacać do kursów. Więcej kursów z 1 pasażerem = wieksza kasa podatników. MZK to firma. Musi racjonalizować koszty 11:04, 06.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

canadacanada

7 0

Zanim zaczniesz cokolwiek pisać, doucz się z topografii miasta. Ulica Dożynkowa jest w Toruniu. Żeby używać nicku Piękny Toruń, trzeba znać to piękne miasto, a nie wykazywać się ignorancją i brakiem elementarnej wiedzy o Toruniu. 11:11, 06.12.2017


PasażerPasażer

3 3

Nie mam nic przeciwko opóźnieniu do 5 minut, rozumiem. Warunki na drodze. Ale odjechać 5 minut szybciej to już gruba przesada.
27 grudnia, 2 min szybciej, [11] (6:59 zamiast 7:01). Byłem 100m od przystanku (jest róg i nie widać autobusu).
27 grudnia, 2 min szybciej, [19] (7:08 zamiast 7:10). W przeciągu 6 czy 7 przystanków "zyskał" kolejne 2 minuty.
1 grudnia, masakra. Znowu [11]. 19:17 zamiast 19:20. Podczas rozmowy z dyspozytorem wyszło, że "zyskał" kolejne 3.
1 grudnia, [11]. 19:40 przyjechał planowo, do końca trasy zgubił 8 minut się wlokąc (nie wina świateł czy pasażerów kupujących bilety).
Podczas dwuletniego pobytu w Toruniu zdążyłem już przekląć MZK kilka miliardów razy. A kulturalnych kierowców czy też umiejących obsłużyć autobus, można policzyć na palcach jednej ręki (np. 2 grudnia, [11], kierowca przyjechał 2 min przed czasem 6:59, zaczekał do planowego odjazdu 7:01 - można?).
Pamiętam, że jeszcze kobieta z krótkimi włosami z rok temu na linii 25 wzbudziła mój szacunek zachowaniem i przede wszystkim techniką jazdy (płynna, brak szarpania podczas ruszania/hamowania, dynamiczne włączanie się do ruchu i pewność siebie).
A reszta? Większość to gbury i chamy, o wulgaryzmach nie wspominając. 16:26, 06.12.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

PhoenixPhoenix

2 0

Nie napisałeś na jakim przystanki i czy porównanie godzin odjazdu robisz względem wiszącego rozkładu czy względem tego jak zawsze jeździłeś. 11 ma praktycznie cały rozkład cofnięty o 3 minuty w związku z objazdem na Czerniewicach, więc Twój problem może wynikać z tego. 09:29, 07.12.2017


lysylysy

0 0

teraz wyszlo jaki gbur to ty tam gdzie mieszkales to bryczka smigales tacy najgorsi
22:23, 08.12.2017


KLOCEKKLOCEK

1 3

JAK NIE PASI TO , SA PRZECIEŻ TAXI !! [ szybko , ciepło , muza , pogaduchy , ]..polecam.. 12:27, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KasiuniaKasiunia

0 0

Ja ostatnio czekałam na autobus nr 40 i się nie doczekałam... Po prostu autobus nie przyjechał a ja po 30 minutach czekania na przystanku zrezygnowałam i wróciłam do domu. 21:44, 07.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

0 2

Na taki klopot wystarczy , test na wydychany alkohol , jesli kierowcy jezdza jak im się podoba to najwidoczniej juz poczuli zime i bez seteczki na start ciezko im ruszyc. 22:56, 08.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PikoloPikolo

2 0

Witam Państwa. Czytam te wszystkie wpisy osób związanych zawodowo z komunikacją i osób korzystających z

komunikacji, doszedłem do wniosku, że problem nasila się z każdym dniem ale nikt nie chce tego

zanalizować. Wg mnie są dwa nurty: problem pasażer-pracownik MZK i pracownik MZK-pasażer. Tylko czy zawsze

strony poruszające temat mają rację? Oto moje spostrzeżenia:
Najczęściej negowane notoryczne spóźnianie się autobusów - rozkłady jazdy są ustalane przez Organizatora

tj. Urząd Miejski Wydział Gospodarki Komunalnej, który to czyni wg zasad: dopuszczalna prędkość, minimalny

czas na wsiadanie pasażerów na przystankach, zero utrudnień podczas jazdy po toruńskich ulicach, nie

uwzględnienie innych podmiotów np. takich jak PKP, które potrafi zamknąć przejazd i autobus "kwitnie",na

niektórych liniach brak wystarczającego czasu korekcyjnego na "krańcówkach". To już powoduje automatycznie

opóźnienia nie tylko w danym kursie ale także w następnych, gdyż kierowca nie jest w stanie tego nadrobić,

chyba, że będzie jeździł jak popularnie się mówi "z workami ziemniaków". Sprzedaż biletów - bardzo często

obserwuję jak potencjalni pasażerowie czekają na przystanku koło kiosku najczęściej zapatrzeni w swoje

smartfony a następnie jak podjedzie autobus to lecą do kierowcy żądając 1 biletu ulgowego płacąc np.

banknotem 10 złotowym, "Wypadające" kursy - komunikaty, które prezentowane były w naszych mediach

informowały, że miaso i MZK rozpisały przetargi na dostawę nowych autobusów, ale one mają podobno przyjść

dopiero w październiku 2018 roku, czyli jesteśmy skazani prawie jeszcze przez rok na korzystanie z

obecnego taboru, a ten jest już niestety bardzo awaryjny i stąd brak autobusów na liniach - najstarszy

autobus wożący pasażerów ma 23 lata, duży odsetek taboru ma przekroczony milion kilometrów, serwisowanie

tych najstarszych jest utrudnione, gdyż już w Polsce nie ma do nich części zamiennych. PYTANIE ZASADNICZE:

czy będąc pasażerem, jeździmy autobusami, które są sprawne techniczne? Dlaczego jako kierowca bardzo

często widzę w "Solarisach" i "Manach" tak zwaną choinkę w tylnych światłach - a to oznacza niesprawne

hamulce, stare "Jelcze" czasami przypominają wytwornicę dymu, czyli nadmierne spalanie oleju, nadchodzi

zima ranki są już nieciekawe, autobus podjeżdżający na przystanek - zimny, dlaczego? Kierowca twierdzi, że

ma wymontowane ogrzewanie!! Czy służby techniczne MZK z czystym sercem zapewnią, że na toruńskie ulice

wyjeżdżają sprawne autobusy?Chyba tego nie uczynią, gdyż już parę razy zaobserwowałem, że autobus

wyjeżdżający z Zajezdni dał radę dojechać tylko do przystanku na Koniuchach oddalonego o 100 metrów ! - i

on ma wozić bezpiecznie pasażerów? Jakie wyjście - natychmiastowa odbudowa taboru i odpowiednie zaplecze

naprawcze!!!
(dane uzyskałem dzięki portalowi Miłośników Komunikacji)
Druga strona problemu: Pasażerom nie dziwię się - wychodzą z założenia "płacę więc wymagam" ale czekając

czasami na przystanku przypatruję się osobom, które starają się przeczytać rozkład jazdy (jak jest) i

dochodzę do wniosku, że wychodzi im to kiepsko - nie wiedzą kiedy są rozkłady feryjne (wakacyjne), nie

wiedzą o zmianach związanych z porami roku, lepiej ... nie wiedzą o danym dniu tygodnia - czasami rozkłady

sobota, niedziela, poniedziałek są różne... ale co tam ... komórka w dłoń i huzia na Dyspozytora bo tak

najłatwiej i od razu prestiż na przystanku rośnie - JAK JA IM NAWTYKAŁEM! czasami lub najczęściej

używając "łaciny".Faktem jest, że jeżeli autobus wypadnie z kursu i trzeba czekać na kolejny z rozkładu to

krew zalewa ale nie ma jeszcze na przystankach podobnej informacji jak na tramwajowych o utrudnieniach i

chyba jeszca długo nie będzie.Innym aspektem jest kultura kierowców: są wspaniali kierowcy - tacy

prawdziwi - życzliwi, z uśmiechem, fachowcy w swoim fachu, ale są też tacy, którzy chluby MZK nie

przynoszą - arogancy, bez znajomości techniki jazdy autobusami, łamiący przepisy Kodeksu Ruchu Drogowego

po prostu pasażerów mających w ..... . Ale to jest problem MZK, aby takich kierowców się pozbyć i stworzyć

załogę, którą Zakład mógłby się szczycić, ale czy w dzisiejszych czasach jest to możliwe ??? Chyba nie.

Czasy kiedy kierowca był witany przez wchodzącego pasażera słowem "Dzień dobry" a pasażer był traktowany

jak najbliższy znajomy już niestety nie wrócą. Japoni też nie będziemy mieli. Zostaje czarna

rzeczywistość. Tematu na pewno nie wyczerpałem, ale dajmy sobie wszyscy trochę wyrozumiałości i od czasu

do czasu odrobinę człowieczeństwa. 18:45, 09.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017