REKLAMA

Skarżyła się na MZK, dostała odpowiedź. Urzędnicy wyłożyli jej kawę na ławę

18:30, 14.11.2017 | MM
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Michał Malinowski

Przed kilkoma dniami opisywaliśmy sytuację Czytelniczki, która narzeka na skomunikowania autobusu linii nr 27 z dworcem głównym PKP. Otrzymaliśmy w tej sprawie wyjaśnienie od Krzysztofa Przybyszewskiego z wydziału gospodarki komunalnej urzędu miasta.

Dworzec Toruń Główny jest skomunikowany ośmioma liniami autobusowymi nr 11, 12 , 13, 14, 22, 27, 36 i 44 ze wszystkimi osiedlami miasta. Łącznie autobusy tych linii wykonują w godzinie 18 kursów w jednym kierunku.

[ZT]12739[/ZT]

- Poza tym możliwe jest korzystanie z połączeń przesiadkowych. Wprowadzenie biletów czasowych jest znaczącym udogodnieniem dla pasażerów i jednocześnie obniża koszt dokonywanych przesiadek. Koordynacja odjazdów środków transportu miejskiego z odjazdami pociągów w węzłach przesiadkowych, jakim są dworce PKP, jest bardzo trudna - wyjaśnia Krzysztof Przybyszewski z wydziału gospodarki komunalnej urzędu miasta. 

Jak zaznacza, dodatkowym problem są zmieniające się co trzy miesiące rozkłady jazdy pociągów. 

- Pociągi nie kursują według stałych interwałów czasowych i co trzy miesiące rozkłady jazdy pociągów są zmieniane. Na przykład w roku 2017 pociąg do Bydgoszczy odjeżdżał o godz. 7.04, 7.06, 7.13, 7.14 i ostatnio o godz. 7.15, natomiast pociąg z Bydgoszczy do Torunia przyjeżdżał o godz. 18.04, 18.03, 18, 17.59, 17.57, 17.55, 17.54 i 17.52 w zależności ważności rozkładu jazdy - dodaje Przybyszewski

Co w takiej sytuacji ma zrobić Czytelniczka

- Pasażerka ma możliwość skrócenia oczekiwania na pociąg poprzez podróż z przesiadką z Wrzosów autobusem linii 31 (6.35) z przesiadką na ul. Odrodzenia (6.54) na autobus linii nr 22 z al. Solidarności (7.01) przyjazd na dworzec ok. 7.08. Natomiast powrót z dworca na Wrzosy autobusem linii nr 12 o godz. 17.59 - zaleca urzędnik

Poniżej zmiany w kursowaniu pociągów nr 50415 i 50416 od 12.12.2016 do 8.12.2017 r.

Czekamy na Wasze sygnały

[ALERT]1510653209111[/ALERT]

(MM)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

optymista optymista

6 16

w *%#)!& ciecie tez zajecie mzk jak zwykle wybielone i czyste ale *%#)!& jak jade w wolne dni czyli sobota niedziel w godzinach rannych czyli 5.00 itp... gdzie ulice sa puste i swiatla nie wlaczone a autobus ma spoznienie 2 lub 3 minuty a ja mam dojazd dwoma srodkami i jeden na drugiego nie czeka bo *%#)!& bo jest na panszczyznie i w pracy a reszta go nie obchodzi pasazerowie maja fruwac
19:08, 14.11.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

PasazerPasazer

8 0

W niedzielę o tej godzinie mnóstwo ludzi bilety kupuje. Więc co się dziwić, że od rana spóźnienie. I potem powie taki, że kupić nie miał gdzie, jakby w tygodniu nie wiedział że będzie jechał. 21:31, 14.11.2017


Nie kupujący biletu Nie kupujący biletu

2 1

Proszę najpierw zaobserwować częstotliwość kupowania biletów i kierowców i opóźniania przez to czasu odjazdu. Brak działających świateł i brak korków na drodze nie przyspieszy przyjazdu skoro niektórzy nie potrafią kupić biletu gdzie indziej niż u kierowcy. Co za problem kupić od razu kilka, a nie za każdym razem zawracać głowę kierowcy. 14:16, 15.11.2017


optymistaoptymista

5 4

uaktualnijcie wszystkie strony internetowe bo ten pan rzecznik (ktorego znam osobiscie)to leci sobie w *%#)!& 19:11, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

g_o_c_h_ag_o_c_h_a

6 6

Jeśli chodzi o połączenia MZK to w centrum nie jest źle. Co mają powiedzieć np mieszkańcy Osieka nad Wisłą czy Grabowca. Tu jeżdził sobie PKS było całkiem. Od września 2016 zaczął kursować autobus MZK 46 i tak jak jezdził jeszcze PKS to pracownicy zmianowi jeżdzili PKSem Ale od pażdziernika 2017 PKS wycofał 13 połączeń z czego nie ma żadnego połączenia w weekend. A to co oferuje MZK to żenada Jadąc np na nockę czyli na 22,00 jadę o 19,38 a wracając z popołudniówki nie mam autobusu Więc coż nam pozostaje zwolnić się z pracy ech tak nam się polepszyło 19:45, 14.11.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

psiochapsiocha

5 2

Do Grabowca i Osieka w przeciągu ładnych paru lat nie jeździł żaden PKS ;) poza tym kursy autobusów są zamawiane na zlecenie gminy, więc to do niej żale, a nie do MZK ;) 20:33, 14.11.2017


hehehehehehe

8 3

Nonono, czyżby szpec Przybyszewski przeczytał mój komentarz z przedwczoraj? 20:21, 14.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HansHans

9 2

Cały Przybyszewski nic nowego żeby w takim Toruniu jechac z przesiadkami i czekać po 15 min na przesiadki to wstyd rozdklad nie aktualny na stronie na przystankach wieczorem nie czytelny bo ciemno we wiatach wstyd 09:51, 15.11.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

hehehehehehe

2 1

A niby dlaczego w Toruniu nie powinno się jeździć z przesiadkami? Właśnie powinno się stworzyć prawdziwą sieć umożliwiającą korzystanie z przesiadek i ograniczającą długość linii a przez to ryzyko opóźnień. Np. zamiast puszczać linię turystyczno-krajoznawczą nr 30 z Nad Strugi do centrum przez Lubicką i Rubinkowo, przy pętli tramwajowej przy Elanie wybudować pętlę autobusową z przesiadkami drzwi w drzwi do tramwaju (i odwrotnie) i puścić tam autobusy z Gronowa czy Grębocina oraz Nad Strugi i spowodować przesiadkę na tramwaj. Skróci to trasy przejazdu autobusów i ograniczy ich ilość w obsłudze ruchu co umożliwi przerzucenie wolnych autobusów w inne miejsca. 14:59, 15.11.2017


PhoenixPhoenix

1 0

Do: hehehe
Owszem. Stworzenie sieci i umożliwienie przesiadek to dobry pomysł, ale pod warunkiem, że autobusy będą jeździły z częstotliwością co 5 minut, a to ciężkie będzie do osiągnięcia na Pl. Teatralnym, a co dopiero na lewobrzeżu, gdzie linie obecnie jeżdżą co 20, 40 czy nawet co 60 minut. 11:43, 16.11.2017


pasażerpasażer

8 0

Złota rada Pana Przybyszewskiego powaliła mnie na kolana. Gratuluję kreatywności. Wydawać by się mogło, że każdy rozsądny człowiek dążył będzie do tego aby życie sobie ułatwiać, a nie utrudniać. Widocznie w magistracie myślą inaczej - warto urozmaicić sobie trasę przesiadkami. Prawdą jest, że na wielu liniach autobusy jeżdżą za rzadko, nie wspominając już o porach wzmożonego ruchu w godzinach porannych i popołudniowych kiedy to niewydolność MZK znacząco wzrasta. Nie sztuką jest podstawienie większych autobusów, które czasami widzimy na ulicach. Sztuką jest wdrożenie rozwiązań które usprawnią dotarcie na czas w docelowe miejsce, np. zwiększenie częstotliwości autobusów na liniach kursujących z jednego końca miasta na drugi (31, 40, 34, 26, 22, 11, itp.) z uwagi chociażby na fakt iż na ich trasie zlokalizowana jest duża ilość szkół do których codziennie dojeżdżają uczniowie, kursy przyśpieszone zatrzymujące się na najbardziej obleganych przystankach, bus pasy usprawniające przejazd. Ponadto należy zauważyć że na niektórych liniach rozkłady jazdy nie były aktualizowane od 1,5 roku (patrz np. 40) bądź dłużej, a w niektórych przypadkach realny czas przejazdu autobusu wynosi od 5 do 10 min dłużej niż szacowany w rozkładzie bo np. pojawiły się 2 kolejne sygnalizacje świetlne na trasie przejazdu. Polecam Panu Przybyszewskiemu próbę przejazdu na linii 40 w godzinach ok. 7.20 z Placu Skalskiego na Bielawy oraz na linii 31 z Wrzosów do przystanku Kolankowskiego i sprawdzenie czasu przejazdu oraz frekwencję w autobusie. Miejsce leżące na szybie w 31 też zapewne może być wygodnym. 11:55, 16.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

magdamagda

6 0

ja jeżdżę codziennie linią 44 z olsztyńskiej aż na szubińską.. z czego przesiadam się w linię 36.. 29 czasami bo spóźnione.. 36 codziennie spóźnione o 5 minut i jak człowiek ma jeździć MZK 14:01, 16.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017