Zamknij
REKLAMA

Dlaczego warto tańczyć? Odpowiada Rafał Jasionkowski z Nie po palcach!

05:00, 26.09.2018 | Materiał partnera

Taniec to sport, pasja, relaks i styl życia. Wprowadza w dobry nastrój, buduje kondycję i przybliża do partnera. Dlaczego taniec jest tak popularny? Jak nowożeńcy powinni przygotować się do pierwszego tańca? Czym jest kizomba? O tym wszystkim rozmawiamy z Rafałem Jasionkowskim, nauczycielem tańca, który 30 września otwiera przy Jęczmiennej 13 Studio Tańca “Nie po palcach”

Dlaczego powinniśmy tańczyć?

Taniec to świetna rozrywka, sport a także dokonały pomysł na spędzanie wolnej chwili z drugą połówką. Sam tańczę odkąd pamiętam. Ponad 20 lat nie schodzę z parkietu i jestem pewien, że nigdy mi się to nie znudzi! Dziś prowadzę grupy sportowe i rekreacyjne w Inowrocławiu, a moje pary z powodzeniem zdobywają laury na turniejach ogólnopolskich. Zaczynałem już jako ośmiolatek, przechodząc po kolei wszystkie szczeble wtajemniczenia i zdobywając sportowe klasy taneczne, do klasy „A” włącznie. Jednak zawsze podkreślam taniec to przede wszystkim dobra zabawa i to właśnie stanowi główny profil naszej szkoły. Instruktorzy Nie po palcach to pasjonaci tańca, którzy angażują się w tę pasję całym sobą.

Skąd pomysł na taneczny biznes?

Szkoła tańca od zawsze była moim marzeniem. Jestem szalony, więc nazwa musiała oddawać moją osobowość - stąd powstało Studio Tańca “Nie po palcach”. Jest to szkoła tańca dla każdego – dzieci, młodzieży, dorosłych, a także seniorów. Jej głównym profilem ma być taniec towarzyski użytkowy, kizomba, oraz dancehall. Być może z czasem również salsa, semba i tango argentyńskie. Pomysłów mam wiele – chcę roztańczyć cały Toruń!

Co to za gatunki?

Taniec towarzyski adresowany jest głównie do par, przy czym na zajęcia można zapisywać się solo. Zadbamy o partnera/partnerkę. Soliści, którzy chcą poznać trochę rytmów rodem z krajów afrykańskich mogą oczywiście spróbować swoich sił w kizombie. Polega ona na sensualnych, zmysłowych i romantycznych ruchach pełnych bliskiego kontaktu. Rytm do którego tańczy się kizombę, przypomina bicie serca. W Europie kolebką tego tańca jest Portugalia, skąd rozpowszechniona została dalej na wschód. Studentów, dzieci i młodzież zapraszamy także na zajęcia z dancehallu. Ten taniec wywodzi się z Jamajki i jest odmianą klasycznego reggae. Ma porywać i wręcz zmuszać do ruchu, szczególnie pośladków. Zabawa na całego!

Jakich tańców towarzyskich będziemy mogli się jeszcze nauczyć?

Cały przekrój. Romantyczny walc angielski, zawirowany wiedeńki, argentyńskie tango, skoczny quickstep a także social foxtrot. Będą też tańce latynoamerykańske jak samba, cha-cha, paso doble, salsa czy zmysłowa rumba. To oczywiście nie wszystko, bo planujemy szkolić pary w tzw. Pierwszym Tańcu.

Często pojawia się z tym problem...

Tak, dlatego wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom. Będzie to kompleksowe szkolenie – od doboru muzyki, po konsultacje w sprawie efektów specjalnych. Głównym punktem takiej nauki jest swoboda poruszania się, jasność w prowadzeniu przez partnera, a także choreografia i jej przygotowanie od podstaw. Sprawimy, że wychodząc z naszego studia stres związany z zatańczeniem pierwszego tańca ograniczymy do minimum.

Czy wiek ogranicza tancerzy?

Oczywiście, że nie. Z doświadczenia wiem, że każdy może spróbować swoich sił w tańcu. To super sposób na spędzenie wolnego czasu. Trochę ruchu i relaksu. W tańcu nie musimy się spocić. W tańcu przede wszystkim możemy się zrelaksować.

Jaka jest główna motywacja osób, które zaczynają tańczyć?

Wiem jaka być powinna - przede wszystkim dobra zabawa. Nie chcemy uczyć ludzi choreografii i schematów. Chcemy pokazać jak można się świetnie bawić do muzyki. Niektórzy chcą się pouczyć tańczyć w klubach, na weselach, czy imieninach cioci Grażyny. I zapewniam, że jest mnóstwo tańców, które można tańczyć na imprezach. Rozruszamy wszystkie parkiety!

Może jakieś imprezy specjalne?

Zdecydowanie! Planujemy kilka takich specjalnych imprez, które pomogą się “sprawdzić”. Nie chcę jednak zdradzać szczegółów.

A co z osobami samotnymi?

Tak jak wspominałem. Singli chcących tańczyć w parach także zapraszamy do naszej szkoły. Stworzymy bazę klientów “solo”. Będziemy ich łączyć w pary. Partnerzy nie muszą być na stałe. Można “wymieniać” partnerów. To świetna okazja do nawiązania nowych znajomości. Znam kilka par, które połączył taniec i poprowadził do ołtarza.

Macie pomysł na dotarcie do młodszych odbiorców?

Z pewnością będziemy chcieli wejść we współpracę z liceami i przedszkolami. Warto wprowadzić taniec do szkół, najlepiej przed studniówką. To jest moment, gdy pierwszy raz taniec w parach się przydaje. Z doświadczenia widzę, że mnóstwo par ma styczność z parkietem dopiero przed weselnym pierwszym tańcem. Komfort tańca uzyskuje się jednak wtedy, gdy jest to powtarzalne i wychodzi naturalnie.

Wiem, że macie też ofertę dla pań.

Tak, chcemy prowadzić warsztaty dla kobiet, które chcą tańczyć solo. Planujemy pakiet warsztatów tanecznych, ale też jogą. Będą to zajęcia relaksacyjne, w celu wyrównania oddechu i odpoczynku – tak dla ciała, jak i umysłu. Ponadto w planach mamy pakiet warsztatów dla kobiet o przeróżnej tematyce (od sposobu poruszania się na szpilkach, po konsultacje z fizjoterapeutami, stylistami mody, fryzjerami czy coachami. Taki Dzień Kobiet co weekend – ale o tym będzie jeszcze głośno. Damy znać!

Na koniec chciałbym zapytać o nowożeńców - ciężko nauczyć ich tańca?

Przez telefon każdy twierdzi, że nie umie tańczyć, że nie słyszy muzyki, ma dwie lewe nogi i w ogóle jest tragedia. Jednak pamiętajmy, że wszystko jest dla ludzi. Na całym świecie ludzie tańczą. Jedni mają wyczucie rytmu jako naturalne przysposobienie a innym trzeba to pokazać. Po to jesteśmy. W zakresie pierwszego tańca pomagamy w doborze choreografii. Fajnie, jeżeli para ma konkretny pomysł. Jeżeli jest wybrana muzyka, to podłożymy pod nią choreografię, jeżeli para wybierze już jakieś figury, to też weźmiemy je pod uwagę. A jak nie ma nic? Spokojnie, dobierzemy wszystko pod umiejętności, oczekiwania i chęci. Będziemy stawiali na to, żeby choreografia był podparta zrozumieniem partnerów w tańcu. Im musi się podobać. My dołożymy wszelkich starań – aby nie deptać się po palcach.

Kiedy otwieracie szkołę?

Studio Tańca “Nie po palcach” przy ulicy Jęczmiennej 13 zostanie otwarte 30 września. Planujemy drzwi otwarte i darmowe zajęcia dla dzieci i dorosłych, a także pokazy i rabaty dla przybyłych osób. Tego dnia studio będzie gotowe na pierwszych śmiałków od godziny 12:00. Niedługo pojawi się też specjalny facebookowy konkurs! Zachęcam do udziału i obserwowania naszego fanpage!

(Materiał partnera )
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone