REKLAMA

Piotr Nowacki: Nie dajmy się zaszczuć przeciwko lekarzom

10:59, 06.10.2017 |
REKLAMA
Skomentuj
Kadr z filmu "Botoks" w reżyserii Patryka Vegi

29 września na ekrany kin wszedł “Botoks” - film podburzający ludzi przeciwko lekarzom, kiedy oni najbardziej potrzebują naszego wsparcia.

“Botoks” Patryka Vegi podniósł mi ciśnienie w dwójnasób. Z jednej strony mnie, jako dziennikarza zajmującego się popkulturą, oburza fatalna fabuła czy prymitywne, obraźliwe i nieśmieszne żarty. Jednak jeszcze bardziej ten film mnie wzburzył po prostu jako zwykłego człowieka - a to za sprawą jego kłamliwego obrazu ochrony zdrowia w naszym kraju.

Vega w skandaliczny sposób pokazuje ratowników medycznych. Obecni w filmie sanitariusze, Daniela i Darek, nagminne łamią prawo i zasady etyki zawodowej, czy wręcz elementarne normy społeczne. Przyjeżdżają do pacjentów skacowani lub pijani w sztok, podczas interwencji wymiotują na niemowlę (sic!), urządzają imprezę w karetce, okradają zwłoki, a policjantowi, któremu pies odgryzł palec nonszalancko odpowiadają: “cztery ci wystarczą”.

Kadra lekarska nie jest przedstawiona wcale lepiej. Pracownicy szpitala w filmie dobro pacjenta mają na ostatnim miejscu. Postać grana przez Agnieszkę Dygant mówi w jednej scenie “wiesz, ilu ludzi ja tu zabiłam?” (zasugerowane jest, że postać żartuje, jednak film pozostawia margines niepewności), a ordynator szpitala, w którym rozgrywa się akcja dowcipnie konstatuje “każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk”.

Nawet jedna z niewielu pozytywnych bohaterek w tym filmie, Patrycja, utalentowana urolożka, pod wpływem gniewu każe pacjentowi masturbować się w gabinecie - na oczach jej i jego żony. Do tego prawie wszyscy są na pasku firm farmaceutycznych, bez mrugnięcia okiem wypisują na recepcie droższe leki, by potem móc się cieszyć fundowanymi przez koncerny gadżetami i zagranicznymi wycieczkami.

Spora część filmu jest poświęcona tematyce antyaborcyjnej. Nie jest to problemem samym w sobie - chociaż mam zdecydowanie odmienne zdanie od zwolenników wprowadzenia całkowitego zakazu przerywania ciąży, szanuję swobodę twórczą i możliwość podejmowania najróżniejszych tematów. Skandaliczny jest jednak sposób ukazania aborcji w filmie.

Zabiegi przeprowadzane w filmie nie mają absolutnie żadnego pokrycia w rzeczywistości. W jednej z bardziej szokujących scen dokonana jest terminacja ciąży w dwudziestym trzecim tygodniu. W określonych przypadkach jest taki zabieg wykonywany na tym etapie ciąży, jednak absolutnie nie w takiej sytuacji, jaką ukazano w filmie, gdzie u płodu został stwierdzony zespół Downa - w tym wypadku przerwanie ciąży następuje najczęściej na początku drugiego trymestru, czyli dużo wcześniej, niż zasugerowano to w filmie.

Następnie, po indukcji porodu dziecko, w tym filmie pokazane jako zupełnie zdrowe, jest zaniesione do drugiego pokoju, a lekarze w tym czasie czekają, aż umrze, co się dzieje po wielogodzinnej agonii. Jest to fantazja na bardzo wielu poziomach: przede wszystkim, dziecko urodzone po tak krótkim czasie praktycznie nie ma szans na przeżycie poza organizmem matki - wcześniaki urodzone w 23. tygodniu nawet przy natychmiastowej intubacji oraz zastosowaniu wszystkich pozostałych procedur ratujących życie, nie przeżywają w około 80 proc. przypadków. Na dodatek, tutaj wcześniak został “zagrany” przez zupełnie zdrowego noworodka urodzonego w prawidłowym terminie, co w oczywisty sposób zakłamuje rzeczywistość. Próby manipulowania poprzez pokazywanie bardziej rozwiniętych płodów jest niestety nagminne, jednak rzadko tak bezczelnie, jak w filmie Vegi.

Oddzielnym tematem jest sposób ukazania działania koncernów farmaceutycznych. Nie da się ukryć, że istnieją liczne przykłady nadużyć z ich strony. Niski stopień regulacji suplementów diety powoduje, że na rynek trafiają produkty o niepotwierdzonym działaniu. Zdarza się również, że jest kreowany popyt na nieistniejące dolegliwości - przykładem może być próba wprowadzenia środka na dysfunkcje seksualne u kobiet po wielkim sukcesie Viagry u mężczyzn. Dlatego konieczne jest patrzenie na ręce firmom farmaceutycznym.

Jednak regulacje poszczególnych państw i konieczność przeprowadzenia szczegółowych badań uniemożliwia wprowadzenie leków pozbawionych działania terapeutycznego lub zwalczających fikcyjne choroby. Dlatego też niemożliwa jest pokazana w filmie sytuacja, gdzie pracowniczki koncernu wymyślają fikcyjny lek na depresję. Każda korporacja jest skoncentrowana przede wszystkim na zyskach, jednak dzięki istniejącym przepisom można zaufać lekom podawanym przez lekarzy i sprzedawanym w aptece.

Szczucie na lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia i szerzenie kłamstw przeciwników prawa kobiet do decydowania o własnym ciele jest szczególnie obrzydliwe, biorąc pod uwagę, kiedy rozpoczęła się produkcja tego filmu. Zdjęcia ruszyły na początku drugiego kwartału tego roku, czyli kilka miesięcy po Czarnym proteście i po zapowiedzeniu strajku ratowników medycznych, prawie rok po strajku pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Na dodatek premiera zbiegła się ze strajkiem głodowym lekarzy rezydentów i z rocznicą wyjścia kobiet w całej Polsce na ulice. Jednak świadomość istnienia tych problemów nie powstrzymała twórców “Botoksu” przed pokazaniem przepełnionego fałszem obrazu polskich szpitali, równocześnie przekonując, że film pokazuje niewygodną prawdę. 

Lekarze, pielęgniarki i ratownicy walczą o godne pensje, które pozwolą na przeżycie, bez konieczności brania wielodobowych dyżurów. Walczą też o większe nakłady na służbę zdrowia, aby pacjenci nie musieli obawiać się wielomiesięcznych kolejek do specjalistów czy rocznego oczekiwania na wykonanie zabiegu. Kluczowy jest też postulat rezydentów o wprowadzenie do szkół elementów wiedzy o zdrowiu - odpowiednia edukacja jest konieczna, by zatrzymać szerzącą się plagę szarlatanerii, objawiającą się chociażby straszeniem fikcyjnym związkiem między autyzmem i szczepionkami. W interesie wszystkich Polaków leży to, żeby nie dać się podburzyć kłamstwom, które rozprzestrzenia ten film i wesprzeć pracowników ochrony zdrowia oraz wszystkie Polki w walce o ich prawa.

Członek partii Razem i redaktor serwisu gram.pl. Prywatnie opiekuje się trzema wspaniałymi królikami.

Piotr Nowacki
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

MTBMTB

4 12

Sugeruję autorowi co by się zajął swoimi królikami 12:34, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dltdlt

4 12

Zawsze się znajdą osoby które będą bronić kastę sędziowską czy lekarską albo dawnych SBków.
Zdecydowana większość społeczeństwa mówi ich zachowaniom NIE ! Oczywiście że są i uczciwi sędziowie czy lekarze natomiast zdecydowana większość nieuczciwych lekarzy czy sędziów nie widzi nawet w swoim zachowaniu nic złego i to jest właśnie porażające. 15:44, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

królikikróliki

3 7

Co, cóż! opiekun królików ( do tego nawet trzech) ma szczególną wrażliwość, którą szeroko uzasadnił przy okazji recenzji tego filmu, który zawiera w sobie także przesłanie. Uzmysławia straszliwy wymiar mordowania dzieci poczętych, a nie narodzonych. I jak na postępowca z partii lewackiej przystało razi go ukazywanie tego problemu. Co zaś do oburzenia w ukazywania tzw światka ( raczej półświatka) lekarskiego! jego rutyny, bezduszności, wulgarności, to lewacki felietonista jest zwyczajnie śmieszny. 08:21, 07.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

krzyskrzys

4 2

Dzięki za tę recenzję. Niestety prawica cały czas posługuje się kłamstwem. 18:33, 08.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

..

0 0

W zespołach ZRM nie jeżdżą sanitariusze. 12:42, 10.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017