REKLAMA

Radosław Kowalski: O Matko Boska! Przecież to jest w ogóle niepojęte!

12:49, 13.07.2017 |
REKLAMA
Skomentuj
Kilka dni temu po trzynastu latach spędzonych na Old Trafford z czerwoną częścią Manchesteru pożegnał się Wayne Rooney, fot. depositphotos

Dziś znów będzie o angielskim futbolu. Czasem tak bywa, że dwa razy pod rząd trzeba zajrzeć na Wyspy Brytyjskie. Parafrazując klasyka, „sorry, takie mamy sportowe wydarzenia”.

Przypominam sobie wiosnę 2013 roku. Kiedy sir Alex Ferguson oznajmił światu, że odchodzi z Manchesteru United wszyscy pisali o końcu pewnej epoki w futbolu. I mieli rację, bo sytuacja, w której ktoś siedzi na ławce trenerskiej przez ćwierć wieku, a później ogłasza przejście na emeryturę, to jest wydarzenie epokowe. I to nie tylko w skali jednego klubu, ale też światowego futbolu.

Po co wracam do wydarzeń sprzed czterech lat? Ano po to, bo teraz mamy coś w rodzaju powtórki z historii. No, może bardziej powtóreczki, porównując z Fergusonem. Otóż kilka dni temu po trzynastu latach spędzonych na Old Trafford z czerwoną częścią Manchesteru pożegnał się Wayne Rooney. Piłkarze bezsprzecznie wielki, niezwykle ważny dla „Czerwonych Diabłów”, który, podobnie jak sir Alex, zapisał piękne karty w historii tego klubu, mimo że był w nim dokładnie dwa razy krócej niż wielki menedżer, który go do Manchesteru z Evertonu ściągnął 13 lat temu.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu może być takich, którzy na hasło „Rooney wielkim piłkarzem jest (lub był)” parskną śmiechem. No bo gdzież mu do Messiego czy CR7. Zgadzam się, nie osiągnął tyle co oni, nie był tak medialny, nie został wykreowany na gwiazdę tej wielkości, ale jak ktoś prześledzi jego osiągnięcia w United… - tak pokrótce (podaję za Wikipedią): mistrzostwo Anglii (x5), Puchar Anglii (x1), Tarcza Wspólnoty (x5), Puchar Ligi Angielskiej (x4), Liga Mistrzów (x1), klubowe mistrzostwa świata (x1),Liga Europy (x1), najlepszy piłkarz ligi angielskiej młodego pokolenia (x2), najlepszy piłkarz świata młodego pokolenia FIFPro (x1), najlepszy piłkarz roku Ligi Angielskiej (x1), miejsce w najlepszym składzie roku Ligi Angielskiej (x1),król strzelców Klubowych Mistrzostw Świata (x1), Złota Piłka Klubowych Mistrzostw Świata (x1), najlepszy piłkarz Premier League (x1), piłkarz miesiąca w Premier League (x5), zdobywca Najpiękniejszej Bramki w Historii Premier League, najlepszy strzelec w historii Manchesteru United (253 bramki).

Ten spis pokazuje jedno - nazwanie „Runiego” ikoną Manchesteru United jest jak najbardziej na miejscu. Mimo że nie jest wychowankiem tego klubu, tak jak inne ikony (Ryan Giggs, Paul Scholes, David Beckham czy bracia Neville), to czy ktoś potrafi sobie wyobrazić ekipę z Old Trafford bez Rooneya? No ja przynajmniej nie, dlatego, chociaż z zachowaniem pewnych proporcji, jego odejście z United stawiam na równi z odejście „Fergiego” sprzed czterech lat. I przy okazji jestem ciekaw, jak Wayne, będący już u schyłku swojej kariery, będzie sobie radził w Evertonie, a więc w klubie, w którym się wychował. Czy się odbuduje, czy będzie odcinał kupony. I jak przyjmą go kibice, którzy 13 lat temu nie mogli mu wybaczyć odejście do MU…

Z Rooneyem na Old Trafford wiąże się wiele pięknych wspomnień. Jedno jednak jest szczególne… takie, że „O Matko Boska…”


"O Matko Boska" Rooney&Twarowski Show przez psch24

Były dziennikarz sportowy, zawodnik Toruńskiego Klubu Curlingowego i drużyny Toruń Curling Team. Lubi godzinami oglądać snooker, słuchać grunge'u i całym sercem kocha dwójkę szalejących po domu bobasów.

Radosław Kowalski
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017