REKLAMA

Agata Jędraszczak: "Gotować w domu zaczynam 20 grudnia"

09:15, 13.12.2016 | Rozmawiał: Adrian Aleksandrowicz
REKLAMA
Skomentuj
Agata Jędraszczak pracuje na planie nowego show, ale musi także znaleźć czas na świąteczne przygotowania, fot. Tomasz Berent

Bloguje, prowadzi szkolenia i lekcje gotowania. W grudniu upiekła już masę pieników i usmażyła kilogramy ryb. Kiedy znajdzie czas na przedświąteczne przygotowania u siebie w domu? Popularna blogerka Agata Jędraszczak zdradza, co znajdzie się w jej bożonarodzeniowym menu?

Agata Jędraszczak - autorka bloga kuchniagaty.pl, autorka książki "Dieta Agaty", współprowadząca program "Wieprza pieprzem", który lada dzień zadebiutuje na antenie TVP3. Oprócz blogowania prowadzi warsztaty kulinarne dla miłośników gotowania i firm.

Zaczęłaś już przygotowania do wielkiej wigilijnej uczty?

- Moje przygotowanie przedświąteczne związane są także z moją pracą. Wszyscy przed świętami chcą gotować i uczyć się nowych rzeczy, dlatego te dwa tygodnie przed świętami to jest czas intensywnych kursów. Masa osób odwiedza moją akademię, piekę blachy pierników i smażę bardzo dużo ryb. Najpierw czeka mnie ogrom gotowania w pracy, a kilka dni przed Bożym Narodzeniem poświęcę na pracę we własnej kuchni. Przed świętami dużo firm chce się spotkać i wspólnie pogotować, ja udostępniam im przestrzeń. Staram się, aby i mój blog miał wyjątkowo świąteczną oprawę. Muszę zawczasu przygotować przepisy, które potem mogę opublikować.

Jak długo pracowałaś nad recepturami na świąteczne dania, które znajdziemy na twoim blogu?

- Gotowania uczymy się cały czas. Smakujemy, oglądamy różne dania. Założyłam sobie taki reżim, że z czytelnikami dzielę się przynajmniej trzema przepisami w tygodniu, chciałabym publikować więcej, ale nie zawsze czas mi pozwala. 

Co znajdzie się w twoim wigilijnym menu, tylko karp i pierogi?

- Z tym karpiem to trochę kontrowersyjna sprawa. Okazało się, że tak naprawdę niewielu moich najbliższych lubi tę rybę. U mnie w rodzinie je się go bardziej z przyzwyczajenia. Na stole królują inne ryby, ale poza tym to Wigilia u mnie w domu jest bardzo tradycyjna. Nie wyobrażam jej sobie bez zupy rybnej, kompotu z suszu czy uszek z grzybami. Myślę, że wodzę fantazji puszczę w Boże Narodzenie, a wigilijna kolacja będzie ukłonem w stronę tradycji.

[ZT]7809[/ZT]

Współprowadzisz emitowany na antenie TVP3 program kulinarny, który ma promować polską wieprzowinę. Czy przemycisz ją jakoś do bożonarodzeniowego jadłospisu?

- Wigilia będzie tradycyjnie bezmięsna. Tego dnia skupimy się na rybach. Za to w pierwszy i drugi dzień świąt będziemy świętować! Na pewno dobrego mięsa na stole nie zabraknie.

W tej chwili poświęcasz się głównie zawodowemu gotowaniu: prowadzisz szkolenia, uaktualniasz bloga, a kiedy pozwolisz sobie czerpać przyjemność z gotowania we własnym domu, dla swoich bliskich?

- Wszystko podporządkowane jest kalendarzowi, dlatego wiem, że ostatnią lekcję prowadzę 19 grudnia, a od 20 zaczynam skupiać się na własnych karpiach (śmiech).

Jak rozplanowałaś przygotowania?

- Wcześniej nastawię zakwas na barszcz. Jestem wielką fanką kiszonek i innych przetworów, dlatego nie może być świąt bez domowego barszczu. Boże Narodzenie spędzimy w rodzinnym gronie, a ja mam to szczęście, że zarówno moja mama jak i moja teściowa lubią gotować i podzieliłyśmy się obowiązkami. W tym roku jestem gospodynią, mam z tego tytułu więcej obowiązków. Na barkach mamy spoczywa przygotowanie piernika, ja będę odpowiedzialna za kulinarne szczegóły.

Masz jakieś sprawdzone rady na Boże Narodzenie last minute? Jak przygotować pyszną, tradycyjną kolację wigilijną nie spędzając całego tygodnia w kuchni?

- Warto zaplanować wiele rzeczy wcześniej, zrobić odpowiednie zakupy. Ja jestem fanką robienia zakupów online. Jeżeli nie muszę wybierać konkretnych produktów to i mąkę i mleko i mak mogę zamówić wcześniej, żeby miły pan dostarczył je nam do domu. Zaplanować trzeba także menu - wziąć kartkę, spisać potrawy i produkty. Wtedy bardziej prawdopodobnie jest, że nie będziemy musieli w ostatniej chwili biec do sklepu, bo zabrakło nam np. migdałów. Rozplanujmy kolejność działania tak, żeby święta spędzić bezstresowo. Nie zostawiajmy nic na ostatni moment - z doświadczenia wiem, że gotowanie lubi się przeciągnąć. Po co się denerwować? Spędźmy ostatnie godziny przed kolacją dopracowując swoją kreację.To znacznie przyjemniejsze!

Jakiego prezentu spodziewasz się w tym roku pod choinką? Byłaś grzeczna?

- Ja zawsze jestem grzeczna (śmiech). Co do prezentu, to bardzo chciałabym, żeby święty Mikołaj mnie zaskoczył.

Kulinarne pomysły Agaty na Boże Narodzenia znajdziecie tutaj.

 

(Rozmawiał: Adrian Aleksandrowicz)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

moniaa11moniaa11

1 0

lubie ją! 10:41, 13.12.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017