REKLAMA

To jest swoista gra. Kiedy dług może być przedawniony?

08:08, 26.07.2016 | Marcin Ciesielski
REKLAMA

Zdjęcie ilustracyjne depositphotos

W ostatnich dniach, szerokim echem w środowisku prawniczym odbiła się informacja o planowanych zmianach procedury cywilnej, dotyczącej przedawnienia roszczeń. Przygotowywane zmiany mają, zgodnie z założeniami, utrudnić dochodzenie „przeterminowanych”, nieaktualnych roszczeń.

To doskonały moment, by przypomnieć sobie czym jest instytucja przedawnienia i kiedy warto po nią sięgnąć.

Czym jest przedawnienie?

Zasadą jest, że roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Roszczenie to prawo domagania się od określonej osoby jakiegoś zachowania. Roszczenia majątkowe to z kolei roszczenia, które koncentrują się na realizacji interesów ekonomicznych. Najlepszym przykładem roszczenia majątkowego jest roszczeni o zapłatę określonej sumy.

Przedawnienie polega na tym, że po upływie określonego czasu w sposób istotny zmienia się status danego zobowiązania. Na czym ta zmiana polega? Otóż co prawda roszczenie nadal istnieje, ale osoba, przeciwko której jest kierowane (dłużnik) może skutecznie, bez ujemnych dla siebie skutków się od jego spełnienia uchylić.

Porządkując, przedawnione roszczenie ma następujące cechy:

- dłużnik nadal ma obowiązek je spełnić. Zapłata przedawnionego długu będzie świadczeniem należnym, nie można żądać jej zwrotu;

ale jednocześnie

- wierzyciel nie może skutecznie żądać od sądów, komorników przymuszenia dłużnika do spełnienia świadczenia, uregulowania zapłaty (skutek ten wystąpi jednak tylko wówczas, gdy dłużnik w odpowiednim czasie podniesie zarzut – szerzej na ten temat w dalszej części materiału).

Czemu służy przedawnienie?

W tym miejscu pojawia się pytanie, jaki jest sens tej regulacji, czemu ona służy. Na ten temat funkcjonuje oczywiście wiele teorii naukowych. Możemy jednak z pełnym przekonanie uznać, że ustawodawca wprowadził do naszego porządku prawnego instytucję przedawnienia, po to aby uporządkować, ustabilizować sytuację prawną dłużników i wierzycieli. Przedawnienie usuwa bowiem stan niepewności.

Przedawnienie ma też funkcję mobilizacyjną. Ma skłaniać wierzyciela do działania. Prawodawca zdaje się mówić: wierzycielu, jeśli uważasz, że przysługuje Ci jakaś należność, zacznij działać, nie zwlekaj z jej realizacją.

Kiedy można skorzystać z dobrodziejstwa przedawnienia?

Jak zostało już powiedziane skutek przedawnienia następuje po upływie określonego terminu. Spróbujmy więc wyjaśnić, po jakim czasie przedawniają się więc najczęściej spotyka w obrocie roszczenia.

Po pierwsze musimy pamiętać, że o ile nie istnieje regulacja szczególna, przedawnienie następuje po upływie lat 10. Od tej zasady występują oczywiście liczne wyjątki:

- świadczenia okresowe (takie jak np. roszczenie o zapłatę rent, czynszów czy też odsetek za opóźnienia) przedawniają się po 3 latach;

- roszczenia przysługujące osobom prowadzącym działalność gospodarczą i mające związek z tą działalnością przedawniają się po 3 latach;

- roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat;

- roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednak jeżeli dana szkoda jest następstwem przestępstwa, roszczenie o jej naprawienie przedawnia się dopiero po upływie lat 20 (licząc od daty popełnienia danej zbrodni czy też występku);

- roszczenia z tytułu sprzedaży (jeżeli została dokonana w zakresie działania firmy sprzedawcy) przedawniają się z upływem lat dwóch;

- roszczenia wynajmującego przeciwko najemcy o naprawienie szkody z powodu uszkodzenia lub pogorszenia rzeczy przedawniają się z upływem roku od dnia zwrotu rzeczy.

Co bardzo ważne, roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą przed sądem) przedawnia się z upływem lat dziesięciu. Dzieje się tak nawet wówczas, gdy dla danego roszczenia termin przedawnienia był krótszy.

Należy przy tym pamiętać, że okres przedawnienia nie może być modyfikowany przez strony np. w umowie. Wszelkie tego rodzaju zastrzeżenia nie będą ważne, nie będzie można się na nie skutecznie powołać.

Bieg terminu przedawnienia

Rzeczą pierwszorzędną jest właściwe ustalenie momentu, od którego rozpoczyna bieg termin przedawnienia. Bieg ten rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Co to oznacza?

Wymagalność to moment, stan w którym można się już skutecznie domagać spełnienia danego świadczenia, np. żądać zapłaty. W przypadku umowy sprzedaży, roszczenie o zapłatę staje się wymagalne w dniu, w którym strony umówiły się, że kupujący uiści cenę.

W pewnych przypadkach, do postawienia danego roszczenia w stan wymagalności będzie niezbędna nasza aktywność. Np. jeśli przy danej czynności strony nie ustaliły terminu zapłaty, niezbędne będzie wezwanie dłużnika do zapłaty.

Co bardzo ważne, ustawodawca przewidział pewne sytuacje, w których rozpoczęty bieg przedawnienia ulega przerwaniu.

Bieg przedawnienia ulega przerwaniu poprzez:

- wszystkie czynności wierzyciela podejmowane przed sądem (lub innym właściwym organem) zmierzające do dochodzenia, zabezpieczenia lub ustalenia istnienia roszczenia. Innymi słowy, jeżeli wierzyciel przed upływem terminu przedawnienia wniósł pozew do sądu, złożył wniosek egzekucyjny u komornika, to bieg tego terminu został przerwany. Ten sam skutek wywoła wszczęcie między stronami mediacji;

- uznanie roszczenia przez zobowiązanego (dłużnika). Uznanie roszczenia może przybrać postać wyraźną (może to być w szczególności ugoda czy też odnowienie zobowiązania). Niejednokrotnie jednak dłużnicy dokonują tzw. uznania niewłaściwego. Uznanie niewłaściwe to jednostronne oświadczenie zobowiązanego, z którego wynika, że jest on świadomy o istnieniu zobowiązania. Oświadczenie to nie musi być wyrażone wprost, może wynikać z kontekstu wypowiedzi, mieć formę dorozumianą. Przykładem takiego uznania może być np. odpowiedź na wezwanie do zapłaty, w którym dłużnik informuje, że nie może zapłacić należności, gdyż obecnie nie ma pieniędzy i prosi o dodatkowy termin.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż przerwany w opisanych przypadkach bieg terminu rozpoczyna się na nowo. Fakt ten, może w sposób bardzo istotny wpływać na nasze prawa – moment przedawnienia może bowiem znacznie odsunąć się w czasie.

Kiedy i w jaki sposób można powołać się na przedawnienie?

Jak zostało opisane na wstępie, fakt upływu terminu przedawnienia nie powoduje, że dane roszczenie, np. roszczenie o zapłatę przestaje istnieć. Trwa ono nadal. Wierzyciel w dalszym ciągu ma prawo domagać się od dłużnika spełnienia świadczenia. Co ważne, może nawet z przedawnionym zobowiązaniem wystąpić do sądu.

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Jeśli dłużnik chce skorzystać z dobrodziejstw przedawnienia, uchylić się od zapłaty przeterminowanego długu musi być aktywny. Gdy sprawa trafi na drogę postępowania sądowego, dłużnik musi w sposób wyraźny zgłosić zarzut przedawnienia. Nie jest dopuszczalne podniesienie zarzutu przedawnienia w sposób dorozumiany. Nie wystarczy przytoczyć przed sądem okoliczności wskazujących na to, że doszło do przedawniania. Pozwany dłużnik musi w sposób wyraźny swój zarzut wyartykułować. Jeżeli tego nie zrobi, sąd z własnej inicjatywy, z urzędu tej sprawy nie będzie badał.

Co oczywiste, oczekiwanych skutków nie wywoła również zarzut przedawnienia podniesiony przed upływem przewidzianych terminów.

Nieco odmiennie przedstawia się kwestia, gdy doszło do przedawnienia należności zasądzonej w prawomocnym wyroku. Może się bowiem zdarzyć, że pomimo wygrania sprawy sądowej wierzyciel, nie podejmie żadnych działań egzekucyjnych. Jeśli więc doszło do przedawnienia takiego roszczenia, dłużnik powinien wystąpić do sądu ze specjalnym powództwem przeciwegzekucyjnym. Zarzut przedawnienia musi być w takiej sytuacji zgłoszony w pozwie. Uwzględnienie zarzutu powoduje pozbawienie wyroku waloru wykonalności – oznacza to, że na podstawie tego orzeczenie wierzyciel nie będzie mógł prowadzić skutecznej egzekucji.

Przedawnienie w praktyce

Warto zwrócić uwagę, że fakt że doszło do przedawnienia danej wierzytelności wcale nie musi być oznaczać, że dłużnik był nierzetelny, że uchylał się od należnej zapłaty. Bardzo często zdarza się, że o istnieniu roszczeń jesteśmy informowani po wielu latach od ich powstania. Dotyczy to w szczególności długów spadkowych.

Podejmując decyzję o przyjęciu spadku możemy nie mieć pełnego rozeznania o zobowiązaniach osoby zmarłej. Przyjmując spadek wprost wchodzimy w sytuacje prawną spadkodawcy, nabywamy jego prawa ale także obowiązki majątkowe (dotyczy to również nieuregulowanych za życia naszych bliskich długów).

Na rynku występuje szereg podmiotów wyspecjalizowanych w skupowaniu, a następnie dochodzeniu przeterminowanych wierzytelności. Jak zostało już kilkukrotnie podkreślone, pomimo upływu terminu przedawnienia dług nadal istnieje. Firmy te mają więc formalne prawo (oczywiście w określonych granicach) próbować nakłaniać nas do płatności.

Aby poprawić swą sytuację procesową, firmy windykacyjne bardzo często podejmują dialog z dłużnikami oferując m.in. rozłożenie należności na raty, umorzenie części długu itp. Działania te nie są oczywiście przypadkowe.

W polskim prawie istnieje bowiem możliwość zrzeczenia się zarzutu przedawnienia. Co to oznacza? Po upływie terminu przedawnienia (i tylko wtedy) dłużnik ma prawo oświadczyć, że nie chce już chronić się za pomocą instytucji przedawnienia. Po zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia biegnie ono na nowo z wszelkimi tego konsekwencjami.

Jak wynika z orzecznictwa polskich sądów, dokonane po upływie terminu przedawnienia uznanie właściwe długu, w braku odmiennego zastrzeżenia, obejmuje również zrzeczenie się zarzutu przedawnienia. Do zrzeczenia się tego zarzutu może również dojść w sposób dorozumiany. W praktyce więc, pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem nader często prowadzona jest swoista gra, w której każde wyrażone słowo, każda deklaracja mogą mieć bardzo istotne znaczenie.

Podsumowanie

Jak zasygnalizowano na wstępie, istnieje możliwość, że opisane powyżej reguły ulegną korzystnej dla dłużników modyfikacji. Postuluje się, by wierzyciel wytaczając powództwo wprost określił, czy przysługująca mu należność nie uległa już przedawnieniu. Rozwiązanie to miałoby wzmocnić ochronę osób o nieco niższej znajomości przepisów.

Do czasu ewentualnej zmiany przepisów, warto jednak już dziś przyswoić sobie opisane powyżej reguły.

Marcin Ciesielski, prawnik z Torunia

(Marcin Ciesielski)
REKLAMA

Komentarze (2)

xolaxola

1 0

Te firmy windykacyjne to jakaś jedna wielka katastrofa. Naciągaja nieświadomych ludzi - moja babcia kiedyś zapłaciła a wcale nie powinna. Sprawa znalazła się w sądzie i oddali forsę, ale wezwanie na babci wrażenie zrobiło I strachu i wstydu wiec nikomu nie powiedziała. 14:51, 31.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkanka_toruniamieszkanka_torunia

0 0

Faktycznie te firmy tak działają, próbują wymusić pieniądze, gdy się ich zapyta o co chodzi to nagle nikt nic nie wie i dokumenty się zgubiły. Jeszcze żeby było mało listy są wrzucane do skrzynek, a nie wysyłane przez pocztę polską. 09:00, 04.11.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017