REKLAMA

Nasz dowód osobisty może być narzędziem w rękach przestępców

08:03, 20.06.2016 | M.C
REKLAMA
Skomentuj
fot. depositphotos

Dowód osobisty to nośnik naszych najbardziej istotnych danych osobowych. W rękach osoby nieupoważnionej, posiadającej złe zamiary, może stanowić dla nas bardzo niebezpieczne narzędzie. Jak wynika z oficjalnych statystyk, w samym 2015 r. próbowano wyłudzić aż 7200 kredytów na łączną kwotę 253 milionów złotych.

Statystyka ta nie jest jednak kompletna. Nie uwzględnia bowiem prób wykorzystania cudzego dowodu osobistego przed innymi podmiotami niż bank. Nasz dowód może posłużyć np. do wynajęcia pokoju hotelowego, odebrania samochodu z wypożyczalni czy nawet do założenia firmy! Skala problemu jest więc bez dwóch zdań poważna.

Co więc powinniśmy zrobić, w przypadku utraty dowodu osobistego, by nie paść ofiarą przestępczego procederu?

Pierwszym krokiem w przypadku utarty dokumentów często jest wizyta na policji. Tego rodzaju działanie nie zawsze będzie jednak skuteczne. Może się zdarzyć, że policja odmówi przyjęcia naszego zawiadomienia. Możemy się spotkać z argumentacją, że organy policji są właściwe tylko wówczas, gdy utrata dokumentów była następstwem czynu zabronionego (w szczególności kradzieży).

Czy takie stanowisko policji należy uznać za właściwe? Nie do końca. Zwykle, w przypadku utraty dokumentów nie wiemy co się z nimi stało, nie mamy pewności czy zostały zgubione, czy też z premedytacją przejęte przez inną osobę. Mamy prawo powiadomić policję o naszym przypuszczeniu, że mogło dojść na tym tle do przestępstwa. Policja zaś ma obowiązek takie zawiadomienie przyjąć. To czy w naszej sprawie będzie prowadzone postępowanie to już zupełnie inna sprawa. Dla celów dowodowych, zawiadomienie powinniśmy złożyć na piśmie, zachowując dla siebie jeden egzemplarz zaopatrzony w informację kiedy i gdzie pismo zostało przyjęte.

Po drugie, w przypadku utraty dokumentów, powinniśmy poinformować o tym fakcie organ, który dany dokument wydał (np. właściwy urząd gminy). Dzięki temu, mamy możliwość uzyskania zaświadczenia o utracie dowodu osobistego. Zaświadczenie jest ważne do czasu wydania nowego dowodu, nie dłużej jednak niż przez 2 miesiące. Możemy się nim posługiwać we wszystkich tych przypadkach, w których okazanie dowodu jest niezbędne.


W końcu zaś wspomnieć należy o istnieniu niezwykle skutecznego systemu o nazwie Dokumenty Zastrzeżone. W uproszczeniu, jego działanie oparte jest na sieci placówek różnych banków. Niezależnie od tego czy posiadamy konto czy też nie, mamy prawo do zgłoszenia utraty dokumentów (niezależnie od tego czy zostały zgubione czy też skradzione). Nasze zgłoszenie przekazywane jest do Centralnej Bazy Danych Systemu DZ. Dzięki temu, już po krótkim czasie, informacja o tym, że utraciliśmy np. dowód osobisty jest dostępna dla wielu placówek, co skutecznie niweluje ryzyko dokonania wyłudzenia na naszą szkodę.

W tym miejscu pojawia się pytanie, czy dopełnienie wszystkich opisanych powinności daje nam gwarancję uniknięcia przykrych konsekwencji utraty dokumentu. Niestety, takiej gwarancji nigdy nie będziemy mieć. Nawet zachowując najwyższą możliwą staranność, nie mamy pewności, że uda nam się uniknąć komplikacji.

 Nasz dowód osobisty może zostać wykorzystany w obrocie poza bankowym (np. ktoś może na nasze dane wynająć pokój hotelowy i wyrządzić w nim szkody). Wówczas może się okazać, że do naszych rąk trafi wezwanie do zapłaty za usługi, szkody, o których nie mieliśmy pojęcia.

Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bezbronni. Jeśli podeszliśmy do sprawy utraty dokumentów rzetelnie, każdą ze spraw można wyprostować. Naszą podstawową bronią w tego rodzaju przypadkach będzie potwierdzenie zgłoszenia utraty dokumentu. Na jego podstawie (w powiązaniu z innymi dowodami), będziemy w stanie wykazać, iż nie byliśmy stroną żadnej z umów, że nie zaciągaliśmy żadnych zobowiązań.

Tytułem podsumowania warto zaznaczyć, że opisane powyżej uwagi, choć skoncentrowane na kwestii dowodu osobistego, powinny być stosowane w odniesieniu do innych ważnych dokumentów, którymi posługujemy się na co dzień takich jak: karta płatnicza, prawo jazdy, paszport, książeczka wojskowa, dowód rejestracyjny pojazdu.

Marcin Ciesielski, prawnik z Torunia

(M.C)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

celiacelia

0 0

Kiedyś mi się to przytrafiło...
niestety... zgłosiłam pp 2 dniach ale odkrecania było bo złodziej... życiowe w naszych czasach 20:37, 15.07.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017