Zamknij
REKLAMA

Kolejny łoś potrącony. Zdarzenie wywołało awanturę w internecie [WIDEO]

11:28, 06.11.2018 | GS
REKLAMA
Skomentuj
Fot. KMP Włocławek

Na leśnym odcinku alei Jana Pawła II we Włocławku kolejny raz samochód osobowy potrącił łosia. Niestety ranne zwierzę musiało zostać uśmiercone. Sprawa wywołała duże poruszenie obrońców zwierząt. 

Do kolizji samochodu osobowego i zwierzęcia doszło wczoraj (niedziela, 4 listopada) przed południem. 

- Do kolizji doszło około godz. 10:15. W łosia uderzył osobowy ford. Osoby podróżujące tym pojazdem nie doznały obrażeń. Kierowca był trzeźwy - informuje sierż. Tomasz Tomaszewski z włocławskiej policji. 

Krótko po zdarzeniu sprawa trafiła na facebooka. Szukano osób, które mogłyby pojechać na miejsce i być przy rannym łosiu, aż zostanie znaleziony ośrodek, w którym zwierzę mogłoby wracać do zdrowia.

Ostatecznie jednak łoś został uśmiercony. Jak twierdzi jedna z internautek, która opisała sprawę na facebooku, ranne zwierzę męczyło się dwie godziny. 

- ŁOŚ nie żyje, odszedł w bólu i cierpieniu, nie doczekawszy pomocy. Dwie godziny...bo biurokracja, bo policja najpierw musiała zająć się spisywaniem poszkodowanych, bo im się spieszyło, bo weterynarz mimo wiedzy czekał na potwierdzenie, bo...bo...bo.. (...) Kolejny głupi łoś, co to nie patrzy przed siebie tylko idzie, w biały dzień, zupełnie niewidoczny dla kierujących zapatrzonych w masę urządzeń elektronicznych w swoim aucie, może akurat mama zadzwoniła na którą ziemniaki wstawić... - napisała rozżalona kobieta w internecie. 

W sprawę zaangażował się też znany obrońca zwierząt Marcin Kostrzyński. Od niego pochodzi informacja, że łoś został uśpiony. 

- Łoś został uśpiony, było to najbardziej humanitarne rozwiązanie , a o tym zdecydował fachowiec, czyli lekarz weterynarii. Już na filmie widziałem ,że nogi są połamane i w przypadku tak dużego dzikiego zwierzęcia nie ma skutecznych sposobów pomocy. Jedna noga jest do wyleczenia, lecz jeśli obrażenia są większe trzeba zrobić wszystko, by zwierzę nie cierpiało ! - napisał na facebooku Kostrzyński. 

Na drogach w naszym regionie, co roku dochodzi do kilku kolizji z  łosiami. Wrzesień, październik i początek listopada to okresy, kiedy te zwierzęta migrują, wchodzą w okres godowy, zaczynają szukać partnerów i zajęte tym są mniej ostrożne. To też zwierzęta bardzo ciekawskie - potrafią wyjść na drogę i niewzruszone patrzeć na to co się dzieje wokół. 

(GS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

Obrońca ludziObrońca ludzi

5 0

Obrońcy zwierząt znowu pokazali rozum, policjant by zwierzę dobil to by z niego zrobili bestie. Wg tych tępych głowek policjant powinien na dachu radiowozu go przewiezc do weterynarza. O przepraszam, wtedy byłby problem o niehumanitatny transport 12:44, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanekJanek

0 4

"Na leśnym odcinku alei Jana Pawła II " - niby gdzie w Toruniu jest takie miejsce?????? 12:53, 06.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BongoBongo

1 0

Człowieku czytaj tekst i nie ośmieszaj się.... 19:04, 06.11.2018


lamentlament

3 0

Oczywiście szkoda tego zwierzęcia!, każdego kotka, pieska, wiewiórki przejechanej na jezdni. To poza dyskusją!
I ale!, duże ale! jakoś nie ma żalu wśród tych bardzo czułych, zrozpaczonych po łosiu !po zabitych, przejechanych ludziach w ostatni weekend na naszych lokalnych drogach. 15:10, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CtCt

1 0

Co nas obchodzi Włocławek.... 17:21, 06.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

......

1 0

Włcławek matecznik ddt 17:37, 06.11.2018


jeleńjeleń

0 0

Łoś...trożnie! zapomniałeś? 17:42, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObroncyObroncy

1 0

To jak tacy mądrzy ci obrońcy to mogli przygarnąć łosia, gadac to każdy potrafi , ale do czynów już nie przejda łajzy 07:06, 07.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone