REKLAMA

Ogromne zamieszanie, piłkarze pozbawieni dwóch zwycięstw. „Czujemy się oszukani!”

10:21, 20.03.2017 | Michał Malinowski
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Nadesłana

Piłkarze występującego w lidze okręgowej Mustanga Ostaszewo wyszli na sobotni mecz z Polonią Bydgoszcz w specjalnie przygotowanych koszulkach z napisem „Piłkarski poker”. To efekt przyznania na ich niekorzyść dwóch walkowerów przez Kujawsko – Pomorski Związek Piłki Nożnej. 

KPZPN zweryfikował wyniki dwóch meczów z 2. kolejki, kiedy Mustang wygrał u siebie 3:2 z Gryfem Sicienko i 13. kolejki, w której pokonał na wyjeździe 1:0 BKS Bydgoszcz. Powód? Gra nieuprawnionych zawodników. 

- Oficjalny powód w przypadku obu meczów jest taki sam, czyli że w naszym zespole wystąpił nieuprawniony zawodnik, którego sędzia po meczu nie miał w tym systemie extranet. Tymczasem ci zawodnicy byli przez nas zgłoszeni odpowiednio wcześniej do związku w Toruniu, jednak toruński związek przez swoje opóźnienie nie dodał ich do systemu – mówią gracze z Ostaszewa.

Sprawa wyszła po meczu z Gryfem Sicienko, ale wtedy udało się jeszcze wszystko wyjaśnić. Jerzy Gawarkiewicz, kierownik biura toruńskiego oddziału KPZPN, przyznał się, że nie wprowadził do systemu zgłoszonego piłkarza. Związek uznał za ważny wynik z boiska, czyli zwycięstwo 3:2 ekipy z Ostaszewa. Temat powrócił po meczu 13. kolejki z BKS-em Bydgoszcz. Obrońca Mustanga, Mateusz Łukawski, został zgłoszony dzień przed meczem i tu zaczęły się problemy. 

- Okazało się, że znowu toruński związek nie wprowadził go do systemu. Problem tylko, że pan Gawarkiewicz tym razem nie przyznał się do zaniedbania i stwierdził, że nic nie dostał. Ba, mało tego, nagle stwierdził, że z Sicienkiem też przysłaliśmy dokumenty po czasie i wszystkiego się wyparł. Ostatecznie KPZPN zweryfikował oba mecze jako walkowery. Interweniowaliśmy w Bydgoszczy, nawet u samego prezesa Nowaka, ale bezskutecznie. Odbijaliśmy się od ściany. 

- Stanowisko związku zostało podane w orzeczeniu. Rada odwoławcza była wskazana, natomiast komisja odwoławcza musiała podtrzymać nasze zdanie, skoro nie dopatrzyła się żadnych uchybień w tej decyzji – wyjaśnia Krzysztof Ruciński, przewodniczący wydziału gier i ewidencji w Kujawsko – Pomorskim Związku Piłki Nożnej. 

O zdanie zapytaliśmy również głównego zainteresowanego, Jerzego Gawarkiewicza, który twierdzi, że wina leży po stronie ekipy z Ostaszewa, a dokładnie jej kierownika. 

- Kierownik drużyny z Ostaszewa zapomniał uprawnić zawodników do gry w systemie ekstranet, stąd też te walkowery. Moja rola polega na tym, że w momencie gdy drużyna przygotuje wniosek do uprawniania gracza, ja w tym momencie uprawniam go do gry – przyznaje Jerzy Gawarkiewicz.

Na znak protestu wobec działań związkowych działaczy, w sobotnim meczu z Polonią Bydgoszcz, piłkarze wyszli w koszulkach okolicznościowych z napisem „Piłkarski poker”

- Inicjatywa koszulek to pomysł samych zawodników. Chcemy w ten sposób zaprotestować za nieprawidłowo odebrane nam punkty przy tzw. „zielonym stoliku”. Przede wszystkim chodzi nam o mecz z Gryfem Sicienko. W tym przypadku zaniedbanie było tylko i wyłącznie ze strony pracownika związku. Co więcej związek przyznał się do błędu a po naciskach zmienił zdanie. Ponadto komisja odwoławcza, która pierwotnie utrzymała wynik boiskowy, później zmieniła decyzje, co jest nie zgodne z przepisami PZPN. Czujemy się oszukani – dodaje Michał Kożuchowski, szkoleniowiec Mustanga. 

Dodajmy, że Mustang przegrał 0:5 z  Polonią Bydgoszcz. W tabeli jest na 8. miejscu.

(Michał Malinowski)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017