Zamknij
REKLAMA

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych korporacji, a wciąż ich krytykują. Tym razem za coś takiego

14:00, 25.09.2018 | .
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Archiwum

Czytelnik zgłosił redakcji problem dotyczący jednej z toruńskich korporacji taksówkarskich. Chodzi o zachowania kierowców na drodze, którzy nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego. 

Od Czytelnika otrzymaliśmy krótką listę uwag z nieprzepisowymi jego zdaniem zachowaniami kierowców jednej z toruńskich korporacji taksówkarskich. 

  • Ul. Żwirki i Wigury. Wieczór - na ulicy pusto, tylko rowerzysta i naprzeciwko jeden samochód, gdzieś 100 m dalej. Nagle, w niewielkiej odległości kierowca włącza długie (drogowe) światła, oślepiając rowerzystę. 
  • Ul. Mohna - od strony ul. Grabowskiego jedzie pod prąd taksówka.
  • Ul. Polna - z drogi rowerowej w kierunku zachodnim zjeżdża rowerzystka na część ulicy ze znakiem "strefa zamieszkania". Pojawia się taksówka. Kierowca najpierw trąbi, potem każe rowerzystce iść po chodniku. Widocznie uważa, że w "strefie zamieszkania" nie wolno jechać rowerem.
  • Stare Miasto - od strony Pl. Teatralnego w Chełmińską wjeżdża z impetem taksówka, potem "ile się da" jedzie Fosą Staromiejską, następnie z dużą prędkością (na pewno nie 20 km/godz, ślepy by zauważył) jedzie Piekarami, zwalnia dopiero na Rabiańskiej.

Zwróciliśmy się do dyrekcji z prośbą o wyjaśnienie. 

- Mimo szczerych chęci jest mi niezmiernie trudno ustosunkować się do uwag czytelnika. Opisane sytuacje należałoby rozpatrzyć uwzględniając również relacje kierowcy prowadzącego samochód. Niestety Czytelnik nie podał żadnych wyróżników samochodów (np. nr rej samochodu, nr bocznego itp) na podstawie których mógłbym ustalić auto. Firma Hallo Taxi posiada 60 samochodów, które są w stałym ruchu miejskim. Oczywiście nie wykluczam możliwości błędnego zachowania kierowcy czy popełnienia przez niego wykroczenia drogowego. Sytuacje takie staramy się w miarę możliwości monitorować i eliminować. Służy temu chociażby system GPS, w który wyposażone są nasze samochody. Z kierowcami, którzy w sposób rażący łamią obowiązujące przepisy drogowe rozwiązujemy współpracę - wyjaśnia Jarosław Kolas, dyrektor oddziału w Toruniu.

Czekamy na Wasze sygnały. 

[ALERT]1537864326504[/ALERT] 

(.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

taxi = hivtaxi = hiv

6 6

każde taxi = hiv, widzisz taxi? nie wpuszczaj, nie pomagaj 14:12, 25.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

też kierowcateż kierowca

10 2

"... uwzględniając relacje kierowcy". Jakiś żart, czy co? Czyli, że jak się panu taksiarzowi spieszy, to może i setką, a jak mu niewygodnie to pod prąd, a jak rowerzystka w strefie zamieszkania to na nią trąbić i wygonić na chodnik. Gratuluję panu dyrektorowi dobrego samopoczucia. Wysłać ich na szkolenie, żeby poznali przepisy RD. 16:15, 25.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Polaczki Polaczki

0 3

Typowe polaczki *%#)!& najlepiej 17:06, 25.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

też kierowca 2też kierowca 2

4 1

mając za szefa tak znanego dyrektora ( oficera ) to też bym się nie bał tak jeździć 19:05, 25.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kazelkazel

2 3

kąkurencja szkodzi im 19:19, 25.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KtosKtos

7 0

Korporacja ok ale co niektórzy kierowcy to lipa powinno się patole eleminowac bo przez nich cierpią normalni kierowcy tejże korporacji pozdrawiam 00:30, 26.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone